17 stycznia 2020 roku, godz. 16:02  16,7°C
Edytowano  17 stycznia 2020 roku, godz. 18:56
 Tekst dnia 18 stycznia 2020 roku

Kadr uliczny 1/250s. f 8

Patrzę na ludzi
wczytanych w klepsydry
którymi wytapetowano
wielką ścianę

Widzę ich milczenie
w poszukiwaniu znajomych twarzy
z dzieciństwa
pracy
miłości

A może
wśród nekrologów
szukają siebie
tacy skupieni
i osowiali
przytuleni ramieniem
chłodnego poranka
w węglowym dymie
opadającym na brukowaną
ulicę miasta...

batram Marta
 17 stycznia 2020 roku, godz. 16:16

Coś pięknego :)
Pozdrawiam :)

 1 stycznia 2020 roku, godz. 22:51  27,8°C

miód

nasza milość ma oczy otwarte
a w nich jak nieproszeni goście
stają często łzy
nieznane
i bywają w nich spojrzenia
jak spłoszone wróble

teraz
pachnie nowym życiem
i zasypiam spokojna
że już nigdy tych oczu
zamknąć nie pozwoli

zatopiony.wrak. p
 2 stycznia 2020 roku, godz. 11:48

:)

 3 stycznia 2020 roku, godz. 21:37  18,8°C
Edytowano  3 stycznia 2020 roku, godz. 21:40

Obok przystanku

Zgrzyt obręczy na szynie
w słońcu lśniącej
tramwaj zatacza się w miejskim
pejzażu

Miasto to parch
w kąciku ust rzeczywistości
w której utonęła procesja
z wielkim obrazem
na którym jest nic

W przejściu podziemnym bezdomny
bez butelki wódki
bez papierosa
bez ludzkiej litości...

 9 grudnia 2019 roku, godz. 9:40  64,7°C
Edytowano  10 grudnia 2019 roku, godz. 8:17

z drugiej strony

nie szukam już fajerwerków
im bliżej mam stąd do gwiazd
wystarczy mi światło w oknie
i stół z bliznami
przy którym
celebruję z tobą codzienność

gdy kiedyś mi przykryjesz powieki
wszystko stanie się jasne

nie trać mnie wtedy z oczu
i nie wątp we wschody słońca
choć tutaj wiatr zdmuchnie świeczkę
i na moment zrobi się ciemno

giulietka M.
 12 grudnia 2019 roku, godz. 8:29

Proza życia jest czasem najlepszą poezją, której tak często szukamy w bajkach. Tak, uczę się doceniać dni, zamiast je liczyć, i czuć wdzięczność za wszystko, co mam.
Dziękuję Ci M., dobrze Cię tu spotkać.

Tekst zgłoszony do konkursu Wiersz jesienny
 20 listopada 2019 roku, godz. 8:52  43,1°C

hipotermia

znów bez słońca zaczyna się dzień
nie budząc we mnie nadziei
odpryskują kolory z drzew
jak farba z cmentarnej bramy

zmierzch bezdomnie
zagląda nam w okna
skazując motyle na śmierć

ogród kurczy się i opada z liści
świat się zmówił
że przemijamy

Adnachiel M.
 22 listopada 2019 roku, godz. 17:11

Piękne te Twoje szrony jesienne.
I nawet rumianki zasiane przez wiatr, sine habity przywdziały - jak mnisi :)

Miłego wieczoru :)

 30 października 2019 roku, godz. 10:19  14,1°C

Ocalić

Przemykam między alejkami
niosę w dłoniach światło
jedno maleńkie tli się
ciemny mrok rozświetla

dziś drzewa nie szumią
tylko szmery ludzkich słów
kłębią się na cmentarzu
a ja tam szukam ciszy

moja modlitwa klęka
w zaciszu serca
poraniona dusza
doznaje ukojenia.
[*]
https://www.youtube.com/watch?v=p0rkrwhRMeQ

kati75 Kati
 4 listopada 2019 roku, godz. 10:36

Dziękuję za zatrzymanie;-)pozdrawiam

 18 października 2019 roku, godz. 16:47  34,0°C
Edytowano  22 października 2019 roku, godz. 15:07

jestem synem

czuwając na szpitalnym krześle
dotykam worka drenażowego
zawieszonego na białej ramie łóżka

myślę o powrocie ojca do domu
sprzed wielu lat
chłodnym wieczorze po śmierci jego matki
być może po raz ostatni widziałem w nim dziecko

opowiadał mi o miłości
kiedy jako nastolatek bronił ciała własnego ojca
przed ludźmi którzy chcieli je pochować

jestem synem i siedzę przy łóżku
obok na szafce stoi również kubek z metalową łyżką
do zwilżania ust

z materaca naprzeciwko chory na nerki starzec
wzdycha boleśnie z powodu odleżyn

wiem już że moja miłość niczego nie ocali
tylko trwa

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 19 października 2019 roku, godz. 10:26

🐿️🐿️🦊

 29 września 2019 roku, godz. 10:05  55,2°C
Edytowano  29 września 2019 roku, godz. 10:18

przyjmowanie

jesień zastaje mnie z rodzinnym zdjęciem w dłoni
na nim kasztanowe włosy siostry
stare meble i złuszczona farba na ścianie

dotykam twarzy matki przez papier
jej uśmiech jak rozsypana jarzębina
nagrzana słońcem
zebrana nad bijącym sercem
ukrwiona wiatrem

za oknem miękkie pióro drozdów
wkrótce wydziobią owoce z gałązek
pofruną
ułożą do snu młode
tam gdzieś gniazdo uwite z cienkich badyli
na drzewie które spadnie wycięte

odwracam zdjęcie
patrzę na starszą twarz matki
kiedy całuje czoło gnębionego nowotworem ojca

nad jej sercem wciąż rośnie jarzębina

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 29 września 2019 roku, godz. 16:05

Ja tam lubię skakać po kałużach :)

 28 września 2019 roku, godz. 14:04  32,3°C

Ad astra

z okien w noc wyglądam
perseida
i jedna
i trzecia

to nam pisano
by wichru łapiąc podmuchy
skrzydła rosły wysokim cieniem

a w migocie rosy
migocie oczu
słońca
liczniejsze niż gwiazdy

dzikiej róży krzew
niegdyś rósł u płotu

lecz wszystko cośmy kochali
spoczywa wśród obcych cmentarzy

niczym ptaki
które już nie pragną lotu

Adnachiel M.
 4 października 2019 roku, godz. 13:38

Bo choć w pętach, skrzydła mają.
A na ofiarę, własną krew.

Zdarza mi się Père-Lachaise omijać z daleka, lecz na myśl i do serca nasuwa mi się przypuszczenie, że poszukiwanie nieśmiertelności jest atrybutem, bez którego żadnego z nielotów wyobrazić sobie nie sposób :)

Pozdrawiam Cię serdecznie M. :))

 26 września 2019 roku, godz. 23:20  33,2°C
Edytowano  26 września 2019 roku, godz. 23:34

Gdy życie nas potrąci

gdy kusi wspomnienie uczepione na rzęsie
ogarkiem papierosa przypalam słowa
zrośnięte milczeniem
przydeptana ciszą pajeczyna myśli
obojetnością chłoszcze po twarzy

gołymi stopami szukam złotych plam
dłońmi ostatnich promiennych smug

ogrzewam powieki kolorami jesieni
tyle zostało gdy skrzydła motylom odpadły

od rozmów
nie zachodzi się w miłość

motylek96 EwaRozalia
 27 września 2019 roku, godz. 19:07

Dziękuję. :)

 12 września 2019 roku, godz. 00:04  35,9°C
Edytowano  12 września 2019 roku, godz. 10:05

Nędzna Gra

Gdy spoglądam w górę
-jakże lepiej patrzeć z góry
niewygodna to jest prawda
potępieńcze słyszeć chóry
cudzych myśli pośledzonych
żem ja głupi po raz wtóry

Gdyby jednak spojrzeć w dół...
czy nie lepiej znowu z dołu?
ściszyć blade nieme myśli
zabortować nędzy płodu
spadać, spadać, spadać, spadać
aż się spadnie z tego chłodu

Który to się rodzi w nas
czy jesteśmy w górze, w dole...
jakaż to jest nędzna gra
przy tym pospolitym stole

sprajtka Ala
 12 września 2019 roku, godz. 11:23

Podoba mnie się;)

 10 września 2019 roku, godz. 13:21  142,6°C
 Tekst dnia 12 września 2019 roku

Bez słów

Z tamtej dziewczyny
nie zostało nic
prócz kilku zmarszczek
wytartych przez czas

i tych samych oczu
patrzących w jedno niebo

wtedy nie umiałeś pożegnać
się słowami więc odszedłeś
bezszelestnie w ciszy

ona dziś czuje się jak porzucony
pies,który nigdy więcej nie położy
serca na ludzkiej dłoni. https://www.youtube.com/watch?v=YzSK4-mXUNE

kati75 Kati
 27 września 2019 roku, godz. 9:16

Cris to kilka słów i emocji ,tylko ja wiem ile on dla mnie znaczy ... pozdrówka :-)

 10 września 2019 roku, godz. 10:37  154,4°C
Edytowano  19 września 2019 roku, godz. 14:40
 Tekst dnia 11 września 2019 roku

a conto

nie wiem jaki
wschodów słońca mam debet
ani ile mi kroków zostało
ale wiem, że niebo jest bliżej
o niebo
niż stąd do gwiazd

życie to cienka linia
między ramionami a krzyżem

przyglądam się tańczącym żurawiom
i wiem już jak Ci dziękować
za dłoń, która mnie budzi o świcie
i że spod ciężaru powiek
znowu pozwalasz mi wstać

Malusia_035 Malusia
 13 września 2019 roku, godz. 11:27

Piękny ,Bravo Madź i gratulacje troszkę spóźnione ale szczere :)

Pozdrawiam :)

 10 września 2019 roku, godz. 11:02  129,4°C
 Tekst dnia 13 września 2019 roku

rozumiem

ileż trzeba przejść żeby zdjąć buty
przed ludzkim cierpieniem
nie mówić o ziemi obiecanej
jeśli nie przyniesie się jutro choćby szklanki wody

ileż trzeba zrozumieć by nie stukać w szkiełko zegarka
tylko samemu być dla człowieka wskazówką
godziną która nadejdzie

kwadransem po
co wciąż stoi i czeka

bo wszystko co chce minąć
tak często jest nie w porę

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 13 września 2019 roku, godz. 22:24

Tak, chodzi mi o du, de l' i de la. Przysparza mi ten rodzajnik bólu głowy. Hehe.

 4 września 2019 roku, godz. 20:43  32,2°C

***

i bez ciebie świeci słońce
cho­ciaż dość niemrawo
de­lek­tuję się wspomnieniem
czy też może kawą..

pta­ki też śpiewają głośno
cho­ciaż mniej radośnie
nie wiem czy to ko­niec lata
czy może przedwiośnie..

coś zag­rzmiało, może burza
cho­ciaż spokój we mnie
niebo łza­wi, bo się bujam
w obłokach daremnie..

kiedyś ci na­pisze palcem
może piórem wiecznym
żeś był moim udręczeniem
naj­bar­dziej serdecznym..

yestem yestem
 5 września 2019 roku, godz. 22:56

Śliczne!!! Na wystawę. :))

Zeszyt użytkownika LiaMort

Zeszyt o nazwie Wiersze..

Zeszyty

Cytaty.

Myśli, które przychodzą gromadą, to motłoch. Dobre myśli pojawiają się w małym gronie. Genialne myśli przychodzą same.

Dotknęło mnie.

I moje kamienne serce. ;)

Głębia wyjątkowości.

Każda myśl ma głębie. Zmierz ją.

Gra słów.

Nie sztuką w słowa zagrać, kunsztem z nimi wygrać.

Inteligencja ponadczasowa.

Być inteligentnym, to bardzo męczące.

Jesiennie.

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny i pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny.

Marzenia.

Marzenia ból zadały, marzenia się zestarzały.

Miłość.

Miłość cier­pli­wa jest, łas­ka­wa jest. Miłość nie zaz­drości, nie szu­ka pok­lasku, nie uno­si się pychą; nie jest bez­wstyd­na, nie szu­ka swe­go, nie uno­si się gniewem, nie pa­mięta złego; nie cie­szy się z nies­pra­wied­li­wości, lecz współwe­seli się z prawdą.

My, kobiety.

Nigdy nie można oznaczyć z pewnością, gdzie się w kobiecie anioł kończy, a diabeł poczyna.

Myśli.

Każda myśl ma swoją wartość.

Nadzieja.

Marze­nie o czymś niep­rawdo­podob­nym ma swoją nazwę. Na­zywa­my je nadzieją.

Nieobliczalność matematyczna.

Temu, kto nie zna matematyki, trudno spostrzec głębokie piękno przyrody.

Piękno nieskomplikowane.

Gdy ktoś zaczyna żyć coraz głębiej, wewnątrz siebie samego, żyje też prościej na zewnątrz. Niestety, proste życie nie zawsze niesie ze sobą głębię.

Prawdy życia.

Te ciekawe.

Przyjaźń.

Nie skar­by są przy­jaciółmi, ale przy­jaciel skarbem

Ta inna płeć.

To my rodzimy mężczyzn o mocnych dłoniach
nie z uśmiechu lecz z bólu i ziemi...

Tak... po prostu.

Ważne słowa.

Wiersze.

Poezja - wzruszenie i powiew, który w trzech kropkach mieszka za przecinkiem.

Wiosennie.

Gdzie kwitnie kwiat- musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce zakwitnie.

Zabawne doskonałości.

Doskonałość osiąga się nie wtedy, kiedy nie można już nic dodać, ale kiedy nie można nic ująć.

Zimowo.

Śnieg jest tak cichy, miękki i zimny, jak obojętność ludzi.

Życie.

W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.

ok. 2 godziny temu

scorpion dodał(a) do zeszytu tekst Kiedyś przeminie [...] autorstwa kati75

ok. 2 godziny temu

Entuzjasta_1986 skomentował(a) tekst Kobiecość poety. autorstwa Lila Róż

ok. 2 godziny temu

ok. 2 godziny temu

Entuzjasta_1986 skomentował(a) tekst Kobiecość poety. autorstwa Lila Róż

ok. 3 godziny temu

Entuzjasta_1986 skomentował(a) tekst Czas to słowo. autorstwa Lila Róż

ok. 3 godziny temu

Vergil dodał(a) do zeszytu tekst Kiedyś przeminie [...] autorstwa kati75

ok. 3 godziny temu

MójPseudonim dodał(a) do zeszytu tekst W sumie mogłabym film [...] swojego autorstwa

ok. 3 godziny temu

Vergil skomentował(a) tekst Boję się jak kwiat, [...] swojego autorstwa

ok. 3 godziny temu

Wojtex skomentował(a) tekst Puchem marnym cię [...] autorstwa andrea69

ok. 3 godziny temu

LiaMort dodał(a) do zeszytu tekst Patrzę na ludzi [...] autorstwa marka