16 lutego 2020 roku, godz. 21:07  38,5°C

Kadr pozamiejski

Tyle skrawków papieru
w pamięci
tyle milczenia
obłok roztarty po niebie
westchnieniem
a pod nogami
niecierpliwa ziemia

Tak jej na imię
Tęsknota
[...]

onejka onejka
 17 lutego 2020 roku, godz. 9:33

Kolejna perła

 17 lutego 2020 roku, godz. 11:53  172,8°C
 Tekst dnia 20 lutego 2020 roku

***

coś tam po mnie zostanie

jakiś paproch
ślad
okruch fotografii

komuś uśmiech
i jasne tło
w oddali

tobie

na sumieniu bruzda
I smak kłamstw
na policzku

yestem yestem
 20 lutego 2020 roku, godz. 20:57

Gratulacje!!! :))

 5 lutego 2020 roku, godz. 22:50  30,5°C
Edytowano  5 lutego 2020 roku, godz. 22:51

Nie sen

Spotkałem rano anioła w drzwiach
W tych niedomkniętych od snu jeszcze
Ramieniem objął mnie jak brat
I recytował moje wiersze

Nieraz widziałem już tę twarz
Niezwykły spokój tkwił w jej rysach
Powiedział do mnie cicho – patrz
I wierszem pisał w moich myślach

Zwątpienie z wiarą toczą bitwę
Ty się nie boisz widoku krwi
A jednak wątłą skupiasz nitkę
Szukając wciąż uczciwych chwil

Lecz nigdy dotąd nie widziałem
Żebyś tak bardzo przegrać chciał
Że uchyliłeś piekła bramę
Spójrz - jednak wciąż nie jesteś sam

Joan40
 6 lutego 2020 roku, godz. 17:37

Piękne

 6 lutego 2020 roku, godz. 8:16  53,1°C

nie płaczcie nade mną

potknęłam się o drzazgę w oku
a miałam dosięgnąć gwiazd
przybity moją niewiarą
czekałeś bezwzajemnie

kiedy spadałam na dno
dźwigałeś mnie i mój krzyż

kalecząc palce w ciemności
uparcie pytałam "gdzie jesteś?!"
opłakując rozbite kolano
i lamentując nad cierniem

Adnachiel M.
 7 lutego 2020 roku, godz. 9:28

Ależ oczywiście, że przejściowe! :)
Właśnie piję "kawę szefa" :)
Musiałem zwolnić bieg. Wymusiła to na mnie Siła Wyższa. Z resztą, żadna inna nie miałaby szans... :)
Jest dobrze. Zmierzyłem temperaturę i widzę poprawę :))

Spokojnego piątku.

 6 lutego 2020 roku, godz. 17:58  26,4°C

Świerszcze

Jeszcze we mnie ciągle gra,
ta or­kies­tra mocą świer­szczy.
W tej muzyce je­den rytm
stał się dla mnie naj­cen­niej­szy..

Płynie obok kwiatów woń,
i ma­ciej­ka się prze­bi­ja.
Ko­lo­ro­wy zachód słońca
po­to­ka­mi smut­ku spi­jam..

Chciałabym po­jechać raz, [...]

yestem yestem
 9 lutego 2020 roku, godz. 19:01

Śliczne. :))

 1 lutego 2020 roku, godz. 8:57  249,5°C

kiedyś

kiedyś na­piszę wiersz
że mnie bo­lałeś
od świ­tu do zmierzchu
jak grzech

spot­kamy się gdzieś
mie­dzy jawą a snem
na skrzydłach nieswoich
wzniosę się

by spaść jak pech [...]

yestem yestem
 2 lutego 2020 roku, godz. 00:45

Smutaśne... ale piękne.
Woda nie przemija, upływa, jak czas, ale jest wciąż taka sama. :))

 17 stycznia 2020 roku, godz. 16:02  61,9°C
Edytowano  17 stycznia 2020 roku, godz. 18:56
 Tekst dnia 18 stycznia 2020 roku

Kadr uliczny 1/250s. f 8

Patrzę na ludzi
wczytanych w klepsydry
którymi wytapetowano
wielką ścianę

Widzę ich milczenie
w poszukiwaniu znajomych twarzy
z dzieciństwa
pracy
miłości

A może
wśród nekrologów
szukają siebie
tacy skupieni
i osowiali
przytuleni ramieniem
chłodnego poranka
w węglowym dymie
opadającym na brukowaną
ulicę miasta...

Joan40
 1 lutego 2020 roku, godz. 18:04

W każdym mieście jest taka ściana. Jakie to prawdziwe...
Autor to dobry obserwator, fotograficzna pamięć;)

 1 stycznia 2020 roku, godz. 22:51  27,8°C

miód

nasza milość ma oczy otwarte
a w nich jak nieproszeni goście
stają często łzy
nieznane
i bywają w nich spojrzenia
jak spłoszone wróble

teraz
pachnie nowym życiem
i zasypiam spokojna
że już nigdy tych oczu
zamknąć nie pozwoli

zatopiony.wrak. p
 2 stycznia 2020 roku, godz. 11:48

:)

 3 stycznia 2020 roku, godz. 21:37  18,8°C
Edytowano  3 stycznia 2020 roku, godz. 21:40

Obok przystanku

Zgrzyt obręczy na szynie
w słońcu lśniącej
tramwaj zatacza się w miejskim
pejzażu

Miasto to parch
w kąciku ust rzeczywistości
w której utonęła procesja
z wielkim obrazem
na którym jest nic

W przejściu podziemnym bezdomny
bez butelki wódki
bez papierosa
bez ludzkiej litości...

 9 grudnia 2019 roku, godz. 9:40  64,7°C
Edytowano  10 grudnia 2019 roku, godz. 8:17

z drugiej strony

nie szukam już fajerwerków
im bliżej mam stąd do gwiazd
wystarczy mi światło w oknie
i stół z bliznami
przy którym
celebruję z tobą codzienność

gdy kiedyś mi przykryjesz powieki
wszystko stanie się jasne

nie trać mnie wtedy z oczu
i nie wątp we wschody słońca
choć tutaj wiatr zdmuchnie świeczkę
i na moment zrobi się ciemno

giulietka M.
 12 grudnia 2019 roku, godz. 8:29

Proza życia jest czasem najlepszą poezją, której tak często szukamy w bajkach. Tak, uczę się doceniać dni, zamiast je liczyć, i czuć wdzięczność za wszystko, co mam.
Dziękuję Ci M., dobrze Cię tu spotkać.

Tekst zgłoszony do konkursu Wiersz jesienny
 20 listopada 2019 roku, godz. 8:52  43,1°C

hipotermia

znów bez słońca zaczyna się dzień
nie budząc we mnie nadziei
odpryskują kolory z drzew
jak farba z cmentarnej bramy

zmierzch bezdomnie
zagląda nam w okna
skazując motyle na śmierć

ogród kurczy się i opada z liści
świat się zmówił
że przemijamy

Adnachiel M.
 22 listopada 2019 roku, godz. 17:11

Piękne te Twoje szrony jesienne.
I nawet rumianki zasiane przez wiatr, sine habity przywdziały - jak mnisi :)

Miłego wieczoru :)

 30 października 2019 roku, godz. 10:19  14,1°C

Ocalić

Przemykam między alejkami
niosę w dłoniach światło
jedno maleńkie tli się
ciemny mrok rozświetla

dziś drzewa nie szumią
tylko szmery ludzkich słów
kłębią się na cmentarzu
a ja tam szukam ciszy

moja modlitwa klęka
w zaciszu serca
poraniona dusza
doznaje ukojenia.
[*]
https://www.youtube.com/watch?v=p0rkrwhRMeQ

kati75 Kati
 4 listopada 2019 roku, godz. 10:36

Dziękuję za zatrzymanie;-)pozdrawiam

 18 października 2019 roku, godz. 16:47  34,0°C
Edytowano  22 października 2019 roku, godz. 15:07

jestem synem

czuwając na szpitalnym krześle
dotykam worka drenażowego
zawieszonego na białej ramie łóżka

myślę o powrocie ojca do domu
sprzed wielu lat
chłodnym wieczorze po śmierci jego matki
być może po raz ostatni widziałem w nim dziecko

opowiadał mi o miłości
kiedy jako nastolatek bronił ciała własnego ojca
przed ludźmi którzy chcieli je pochować

jestem synem i siedzę przy łóżku
obok na szafce stoi również kubek z metalową łyżką
do zwilżania ust

z materaca naprzeciwko chory na nerki starzec
wzdycha boleśnie z powodu odleżyn

wiem już że moja miłość niczego nie ocali
tylko trwa

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 19 października 2019 roku, godz. 10:26

🐿️🐿️🦊

 29 września 2019 roku, godz. 10:05  55,2°C
Edytowano  29 września 2019 roku, godz. 10:18

przyjmowanie

jesień zastaje mnie z rodzinnym zdjęciem w dłoni
na nim kasztanowe włosy siostry
stare meble i złuszczona farba na ścianie

dotykam twarzy matki przez papier
jej uśmiech jak rozsypana jarzębina
nagrzana słońcem
zebrana nad bijącym sercem
ukrwiona wiatrem

za oknem miękkie pióro drozdów
wkrótce wydziobią owoce z gałązek
pofruną
ułożą do snu młode
tam gdzieś gniazdo uwite z cienkich badyli
na drzewie które spadnie wycięte

odwracam zdjęcie
patrzę na starszą twarz matki
kiedy całuje czoło gnębionego nowotworem ojca

nad jej sercem wciąż rośnie jarzębina

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 29 września 2019 roku, godz. 16:05

Ja tam lubię skakać po kałużach :)

 28 września 2019 roku, godz. 14:04  32,3°C

Ad astra

z okien w noc wyglądam
perseida
i jedna
i trzecia

to nam pisano
by wichru łapiąc podmuchy
skrzydła rosły wysokim cieniem

a w migocie rosy
migocie oczu
słońca
liczniejsze niż gwiazdy

dzikiej róży krzew
niegdyś rósł u płotu

lecz wszystko cośmy kochali
spoczywa wśród obcych cmentarzy

niczym ptaki
które już nie pragną lotu

Adnachiel M.
 4 października 2019 roku, godz. 13:38

Bo choć w pętach, skrzydła mają.
A na ofiarę, własną krew.

Zdarza mi się Père-Lachaise omijać z daleka, lecz na myśl i do serca nasuwa mi się przypuszczenie, że poszukiwanie nieśmiertelności jest atrybutem, bez którego żadnego z nielotów wyobrazić sobie nie sposób :)

Pozdrawiam Cię serdecznie M. :))

Zeszyt użytkownika LiaMort

Zeszyt o nazwie Wiersze..

Zeszyty

Cytaty.

Myśli, które przychodzą gromadą, to motłoch. Dobre myśli pojawiają się w małym gronie. Genialne myśli przychodzą same.

Dotknęło mnie.

I moje kamienne serce. ;)

Głębia wyjątkowości.

Każda myśl ma głębie. Zmierz ją.

Gra słów.

Nie sztuką w słowa zagrać, kunsztem z nimi wygrać.

Inteligencja ponadczasowa.

Być inteligentnym, to bardzo męczące.

Jesiennie.

O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny i pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny.

Marzenia.

Marzenia ból zadały, marzenia się zestarzały.

Miłość.

Miłość cier­pli­wa jest, łas­ka­wa jest. Miłość nie zaz­drości, nie szu­ka pok­lasku, nie uno­si się pychą; nie jest bez­wstyd­na, nie szu­ka swe­go, nie uno­si się gniewem, nie pa­mięta złego; nie cie­szy się z nies­pra­wied­li­wości, lecz współwe­seli się z prawdą.

My, kobiety.

Nigdy nie można oznaczyć z pewnością, gdzie się w kobiecie anioł kończy, a diabeł poczyna.

Myśli.

Każda myśl ma swoją wartość.

Nadzieja.

Marze­nie o czymś niep­rawdo­podob­nym ma swoją nazwę. Na­zywa­my je nadzieją.

Nieobliczalność matematyczna.

Temu, kto nie zna matematyki, trudno spostrzec głębokie piękno przyrody.

Piękno nieskomplikowane.

Gdy ktoś zaczyna żyć coraz głębiej, wewnątrz siebie samego, żyje też prościej na zewnątrz. Niestety, proste życie nie zawsze niesie ze sobą głębię.

Prawdy życia.

Te ciekawe.

Przyjaźń.

Nie skar­by są przy­jaciółmi, ale przy­jaciel skarbem

Ta inna płeć.

To my rodzimy mężczyzn o mocnych dłoniach
nie z uśmiechu lecz z bólu i ziemi...

Tak... po prostu.

Ważne słowa.

Wiersze.

Poezja - wzruszenie i powiew, który w trzech kropkach mieszka za przecinkiem.

Wiosennie.

Gdzie kwitnie kwiat- musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce zakwitnie.

Zabawne doskonałości.

Doskonałość osiąga się nie wtedy, kiedy nie można już nic dodać, ale kiedy nie można nic ująć.

Zimowo.

Śnieg jest tak cichy, miękki i zimny, jak obojętność ludzi.

Życie.

W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Cześć! Jest to moje [...] autorstwa scorpion

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Pewnej wieloródce do [...] autorstwa fyrfle

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Pewnej wieloródce do [...] autorstwa fyrfle

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Jeśli pedagogika nie [...] autorstwa fyrfle

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Jeśli pedagogika nie [...] autorstwa fyrfle

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Ostatnio boli mnie [...] autorstwa Komeciaraaa

ok. 2 godziny temu

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Serce na dłoni [...] autorstwa Lila Róż

ok. 2 godziny temu

ok. 2 godziny temu