19 września 2019 roku, godz. 21:33  190,3°C
 Tekst dnia 21 września 2019 roku

***

nocą powstają wiersze
te ostatnie i pierwsze
z grobów, kolan,
ze spania
budzą się do kochania.

powstają wiersze pijane
i ludziom w głowach kręcą [...]

onejka onejka
 23 września 2019 roku, godz. 10:14

Świetnie, że powstał ten wiersz :)

 10 kwietnia 2019 roku, godz. 13:05  11,8°C

istota

dziś niebo przeczytało list
do ciebie
spłynęło (na)tchnienie

spod kredki na papier
- twoim okiem

w oddali błękitny statek

silvershadow __
 27 kwietnia 2019 roku, godz. 18:58

Nevermind.

 6 marca 2019 roku, godz. 12:08  21,0°C

jak książka

chciałabym czasem wyjść poza nawias
postawić przecinek zamiast kropki
mieć jakiś ciąg dalszy

bo gdy chodzi o ścisłość
czuję się ciągle niedokończona
jakby ktoś rozpoczął mnie czytać
i zaraz później odłożył na półkę

niechciane

yestem yestem
 7 marca 2019 roku, godz. 22:06

Bo nie musisz, pamiętasz, a wracasz tylko w momentach, które są trudniejsze...
Lubisz rzeczy jednorazowego użytku? ;)
Z książkami jest, jak z piosenkami, "lubimy te, które znamy". :))

 22 stycznia 2019 roku, godz. 22:30  6,2°C

część nieistniejącego

przebywamy w wielu miejscach jednocześnie
w przedmiotach
bogowie strzegą swoich piekieł
bez iluzji perspektyw
zatrzymany zegar codziennie wskazuje właściwy czas

stajesz naprzeciwko
choć pomiędzy milion nocy głodnych światła
wciąż
oddalając się na nowo
burzysz świat

 26 grudnia 2018 roku, godz. 2:07  6,7°C

łuk

kiedyś przygarnął mnie bóg
lecz on też nie potrafił
zatrzymać mnie u siebie

samotny jak płomień
żywię się blaskiem serc
ty uśmiechem zabijasz mnie
milczeniem
garść życia
w żarze miliardowej ciszy

czytam ciebie z gwiazd
pod niebem z kamieni

podtrzymujemy nas
w jednej z gasnących iskier

Papużka unaware
 26 grudnia 2018 roku, godz. 18:10

cudowne strofy

 4 listopada 2018 roku, godz. 18:30  8,1°C

Noc spija smak snów,
wprost z księżycowych ust,
srebrzący się chłód.

RozaR Roza
 4 listopada 2018 roku, godz. 21:10

srebrzący się chłód
z życia ludzkiego istnienia

 4 listopada 2018 roku, godz. 14:35  8,1°C

rentgen

„myślę, więc (myślę, że) jestem”*

bez vis-à-vis
zanika od środka
szkielet

noc – mijają doby
lecz wieszak jak tybetański dzwonek ...
zegarek spóźnia się o ziarenko piasku
w objęciach inteligentnego wiatru
- zamknięte słowo
pozostaję
w tobie
znajoma obcość
dawnego dotyku

* „myślę, więc jestem” - Kartezjusz

„... muzyka nie gra między uszami, lecz na portalach społecznościowych ...” – Alex Pentland

yestem yestem
 18 listopada 2018 roku, godz. 20:12

Ładne.
Pozdrawiam. :)

 20 października 2018 roku, godz. 3:33  13,5°C

moim

miejscem jest imię
zabiegam o dobre
choć popełniam błędy

słowem wątpliwość
do twarzy mi w niej
wyraźniej o naturalne piękno

zdaniem jest pytanie
za zakrętem odpowiedź
co zostawia w kropce

pięknem cierpliwość
myśli z dłonią na ustach
uczy pokory przed człowiekiem

doremi miredo
 20 października 2018 roku, godz. 21:12

dziękuję :)
też pozdrawiam

 26 sierpnia 2016 roku, godz. 11:57  8,6°C

Szept

Kiedy ostatnie zamkną drzwi
Ostatnia z kart przewróci się
Ucichnie wiatr i wyschną łzy
Zrozumiesz że kochałaś mnie

Nie pierwszy raz odchodzę tak
Jakbym bez serca narodził się
Nie pierwszy raz traktuję Świat
Udając że z wszystkiego drwię

Nie szukaj mnie w gestwinie słów
Otacza mnie kolorów czar
Oddechem i dotykiem ust
Rozdaje miłość - taki dar

Nie wszystko dzisiaj złotem lśni
Lub jeśli dotknę staje się
Nie ma we mnie spokojnych dni
Bo tak naprawdę nie ma mnie

JaiTy Ja
 26 sierpnia 2016 roku, godz. 13:54

Ta Róża? :))))

 30 września 2018 roku, godz. 23:54  38,0°C

Nocny motyl śpi

W poświacie marzeń i złudzeń blasku
W ogrodzie smutnych, samotnych lamp
Kreślę pytania dłonią na piasku
Z nadzieją w głosie odmierzam świat

Szelestem słów płoszone sny
Pod płaszczem nocy do chwili światła
Stworzyłaś nas u progu drzwi
U stóp brudnego śpiącego miasta

Ty jesteś tu ja jestem tam
I nie pamiętam jaki to śmiech
Może perlisty z wilgotnych warg
Rozjaśniał mi kolejny dzień

JaiTy Ja
 8 listopada 2018 roku, godz. 21:20

Na pewno przyjaźnie. :)

 20 października 2017 roku, godz. 19:14  9,7°C

Jesień

Nic się nie odradza, nie tworzy na nowo
słońce rozpływa się gasnącym złotem
Świat ciszą milknie, w mlecznym spojrzeniu
pokładając na ziemi kolorowe warkocze

Już mnie cień drzew zwiędłych dotyka
Chłód wilgotny po ciele błądzi
Pod nogami ocean korowodem szumi
melancholijną pieśń popołudniowej słoty

Lecz nim zasnę, wraz zresztą świata
Stając się jak on, białym obłokiem
Obiecaj mi Pani, że zaczniesz do mnie wracać
Wraz z pierwszych ptaków odlotem.

natalia(__ups Natalia
 21 października 2017 roku, godz. 8:58

Bardzo ładny :)
życzę zdrowia :)

 5 października 2018 roku, godz. 14:33  22,8°C

Czas

Zapomnieliśmy, że jesteśmy tu tylko na chwilę
tak dobrze nam się trwoni ten bezcenny czas
Spijamy sobie z ust słodko gorzkie ułudy
Owładnięci trunkiem nieistotnych spraw

Pod palcami nam drży struktura złudzeń
Nie mają duszy rzeczy, choć byłeś ich wart
nie słyszymy, ślepi na szum wskazówek
że ucieka nam jutro, choć wczoraj wciąż w nas

Miniemy się jak obcy, w pogoni za szczęściem
gubiąc w drodze donikąd tyle cennych dat
Jeszcze nie jest za późno, by usiąść pod niebem
w negliżu z cudownie nieruchomych gwiazd

Gaia Beata
 7 października 2018 roku, godz. 23:51

Płynne strofy i takie słodkogorzkie. Szczególnie ciekawa metafora drżącej pod palcami struktury złudzeń. A "negliż cudownie nieruchomych gwiazd" przywołał obraz bieszczadzkiego nieba.
Zatrzymuje :)

 30 września 2018 roku, godz. 16:14  24,3°C

To tylko słowa

Gdybym mógł musnąć kryształy słów, 
niewyszeptanych, 
wprost z Twoich ust,

zdjąłbym z Ciebie cieżar ciszy,
gestem palców płynących powoli
po miękkim lustrze, dotykiem bez rysy.
[...]

Malusia_035 Malusia
 23 października 2018 roku, godz. 9:09

Bardzo ładny ,zatrzymał mnie na dłużej :)

Pozdrawiam :)

 1 października 2018 roku, godz. 18:01  5,5°C

stany przejściowe

w lustrze pozostał tlący się obraz
quasi-księżyc - mniejszy od ziarenka piasku
rozpływam się w roz-ciągłości sekundy
powoli cumując do ziemi

skazana na zmartwychwstawanie
powracasz - niegdyś zwiastując nieszczęście
dziś - brudną śnieżką
dłonią na brzegach światła
gdzie jawią jako sny zalążki zdarzeń
nim przywoła je ciężar ciągłości

krążymy dookoła dna
dwie przeciwbieżne wskazówki

chcę - z czarnych kresek wyczytać twój koloryt

nim skłamią nas jutro
rozszczepienie uwoli ciepło i ból
przekroczymy rubikon bezbarwności

 21 sierpnia 2018 roku, godz. 8:58  12,2°C

inter.net (metafora dopełniaczowa)

nowsi od internetu
android
dwanaście lat jak godzin

razem przy stole
jedno śniadanie
drugie coś na sen

- jesteśmy dowodem na istnienie względności
pozaziemskiej inteligencji

kochający niepraktykujący
- bóg słowem
zbyt ciężkim
zbyt lekkim
pomiędzy - morze

yestem yestem
 21 sierpnia 2018 roku, godz. 20:08

Ciekawe.
Pozdrawiam :))

Zeszyt użytkownika Papużka

Zeszyt o nazwie Wiersze/Myśli/itp.

Zeszyty

Bezdech

czarne perły

Erotyki

niebiańskie...

Humorystyczne

zabawy słowne i pozytywy

Kreatywnie

Intrygująco

Markowe

indywidualny dla niepomiernych w wartości wierszy.

NIEtypowe

posiadają "cosia"

Osobliwości

czasem jakby moje

Praw"dy"

niewidzialna moc

Wiersze/Myśli/itp

...nieprzeciętne

kilka minut temu

diagonalny skomentował(a) tekst Lepiej robić zeza - [...] autorstwa kuloodporna

kilka minut temu

diagonalny skomentował(a) tekst wymuszona jedność, [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

motylek96 wskazał(a) tekst nie śpiewaj drozdzie [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: PearlSoul25

ok. pół godziny temu

kuloodporna skomentował(a) tekst wymuszona jedność, [...] autorstwa diagonalny

ok. pół godziny temu

Naja skomentował(a) tekst dostali dzień by [...] autorstwa yestem

ok. pół godziny temu

kuloodporna skomentował(a) tekst Lepiej robić zeza - [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

diagonalny skomentował(a) tekst Lepiej robić zeza - [...] autorstwa kuloodporna

ok. godzinę temu

yestem skomentował(a) tekst Albo się kocha jedną [...] autorstwa fyrfle

ok. godzinę temu

diagonalny skomentował(a) tekst Małżeństwo ma w sobie [...] autorstwa fyrfle

ok. godzinę temu

Naja wypowiedział(a) się w wątku R.I.P., czyli Ci, [...], którego autorem jest scorpion