14 października 2010 roku, godz. 2:32  0,1°C

"DŁUG..."

... Na skraju łóżka siedzi młody człowiek. "Mat", tak zwali go przyjaciele. Ubrany w kurtkę, tępo wpatruje się w swój pokój. Pokój jak to pokój, nieduży i bardziej zasługuje na miano pokoiku. To raczej typowy, dla młodego człowieka pokoik. Choć widać że pieniądze, dla właściciela, nie były problemem to jednak nie znać zbytniego przepychu. Tak jak u większości, jakieś łóżko, biurko i szafa. I półki pełne książek, jakiś ( tylko dla właściciela wartościowymi ) szpargałów i bibelotów. No i [...]

eyesOFsoul Kaś(ka)
 25 listopada 2010 roku, godz. 17:34

Obiecuję przeczytać... :)

 7 października 2010 roku, godz. 23:22  2,3°C

„Opowieść o Nas”

Płyniesz łódką przez planetę barw
Tych złych i smutnych jak i tych ciepłych oraz czystych jak lód

Chcesz spróbować owocu szczęścia na suchym lądzie
Lecz brzeg wydaje się być tak daleki, a wody zbyt głębokie

Nie masz sił, by starać się dotrzeć tam, oddajesz się prądom rzeki
Czujesz nieustanny szept, jakby ktoś czekał, aż go odnajdziesz

Tak często jednak złudna oaza po środku nurtu gubiła Cię
Naiwność stała się brakiem nadziei w to,
Że jak księżyc odbijający się w wodzie
Tak i Ty masz swoje odbicie

W [...]

motylek96 EwaRozalia
 8 października 2010 roku, godz. 9:27

Bardzo podoba mi się twoje opowiadanie.Zarówno treść,jak i forma

Pozdrawiam .miłego weekendu:))

 9 sierpnia 2010 roku, godz. 12:06  0,0°C

Jestem opustoszałym domem

W powietrzu wirują poranione anioły. Twory naiwne, łatwo przywiązujące się do ludzi, podatne na urazy, przepełnione
potrzebą miłości, zrozumienia i akceptacji. Trzepocą płonącymi skrzydłami, biegnąc spadają ku górze. Przestrzeń pełna jest
także nieuzewnętrznionych emocji, niewypowiedzianych słów, kłębiących się i unoszących ponad ziemią. Zamieszkują
opuszczone, opustoszałe domy. Mogę potwierdzić to z całą pewnością i przekonaniem, bo oto ja jestem takim opuszczonym
domem.

Ściany mojego domu grożą [...]

LittleLotta Małgorzata
 12 sierpnia 2011 roku, godz. 15:09

Nie wiem, co pisać , ale piszę. Czytając to, coś zatłukło się w moim sercu. Piękne. Dziękuje

 20 sierpnia 2010 roku, godz. 12:42  27,0°C

LIST

Zmarłemu przyjacielowi,
towarzyszowi dzieciństwa.

Wszystko nagle przygasło. Wszystko zakrzepło. W moim sercu ciągła żałoba.
Jako dziecko musiałem się często pogodzić z tym, że wyjeżdżałeś. Podwórko często było puste, a teraz zawsze już będzie. Pomimo, iż odszedłeś, przecież żyłeś i żyjesz we mnie cały czas. Kiedy byłem mały, wyobrażałem sobie ciebie siedzącego na ławce i wyczekiwałem chwili twojego powrotu. Otwierając szeroko oczy marzyłem, że wrócisz. Marzyłem, że złapiesz moją dłoń i [...]

kati75 Kati
 20 lutego 2018 roku, godz. 12:08
 17 sierpnia 2010 roku, godz. 2:19  5,7°C

Noc

Noc w całej swojej otoczce mistyczności i nieokiełznania potrafi uczynić z człowiekiem coś co trudno jest opisać słowami. Cała ta aura, którą rozpościera nad nami gwieździste niebo, całe to wyciszenie i magia, pozwalają nam choć na chwilę oderwać się od bądź co bądź przygniatającej rzeczywistości. Jeżeli tylko uda nam się na chwilę złapać oddech, zadumać się nad wszelkimi okolicznościami przyrody, po chwili na pewno z łatwością dostrzeżemy, że gdzieś tam wewnątrz nas siedzi ktoś, komu zarówno późna [...]

lost_inside Amelia
 17 sierpnia 2010 roku, godz. 18:41

W piękne słowa ubrałeś tą naszą niby zwyczajną noc... Pisz dalej ! :)

 29 lipca 2010 roku, godz. 11:51  2,4°C

Do J.

Ogarnia mnie tęsknota niezbadana, wypełnia me ciało po brzegi, jak wino wypełnia płynem wklęsłość kieliszka.
Co to znaczy ''tęsknić'' ogarnia mnie pytanie. Czy to to samo, co ja rozumiem? Czy tęsknota, jest to jak drżenie spragnionego
ciała, czekającego na zatrzęsienie ziemi... Czasami wyrozumiałałe oczekiwanie na coś, co rychło nastąpi, albo nie nadejdzie
wcale?

Patrząc w sufit widzę Twoje goroźne spojrzenie wyryte. To samo, które zawsze rozbawiało mnie do łez.
Otulając się rękoma czuję Twoje lęki. Nie [...]

motylek96 EwaRozalia
 5 sierpnia 2010 roku, godz. 00:28

Podoba mi się .Plusik +
Zabieram:))

 21 marca 2010 roku, godz. 1:04  1,2°C

Sen Kota

Kot śnił o tym, że Nie Był. O ile można Nie Być, mając tego świadomość. Szybował pod niebem, pomarańczowym od zamkniętego w nim światła. Miał wrażenie, że firmament pęknie zaraz niczym dojrzały owoc, by rozlać wokół atramentową ciemność i rzucić w dół błyszczące pestki gwiazd… w dół. Kot błyskawicznie spojrzał pod swoje metafizyczne łapy i… obudził się.
We śnie Kota nie byłoby może nic dziwnego, gdyby nie to, że nigdy wcześniej nie zdarzało mu się śnić. Sypiał od dziesięciu do dwudziestu [...]

motylek96 EwaRozalia
 5 sierpnia 2010 roku, godz. 00:24

Ta ucieczka kota w sen przypomniała mi o mojej ukochanej książce "w krainie kota",choć jest o zupełnie innym śnie niż w twoim opowiadaniu.
Zabieram:)))

 26 marca 2010 roku, godz. 1:45  0,0°C

Panta rhei

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

Tyle tylko, że ja nie weszłam. Stanęłam nieśmiało na brzegu patrząc jak płynie wartko tuż obok. Biały piasek zaczął nagle podejrzanie parzyć moje stopy. Woda pryskała pianą na drobnych kamyczkach, wydawało się, że w ten sposób subtelnie się ze mnie naśmiewa. Patrzyłam w głąb granatowej tafli. Nie mogłam dostrzec nic z tego, co kryło się pod powierzchnią. Pochyliłam się bardziej, zobaczyłam tylko moje odbicie - i wydało mi się, że jestem piękna.
Nie poruszyłam [...]

motylek96 EwaRozalia
 5 sierpnia 2010 roku, godz. 00:20

Dopiero dziś tu dobrnęłam.Wciąż szukała twoich wierszy.
Opowiadanko pierwsza klasa,biorę sobie
pozdrawiam

 25 lipca 2010 roku, godz. 21:07  2,3°C
.
motylek96 EwaRozalia
 26 lipca 2010 roku, godz. 1:22

Dzięki za kolejną część
Pozdrawiam nocą:)

 16 lipca 2010 roku, godz. 19:52  0,4°C

Dwunastu - Epilog

Zachodzące słońce oświetlało niezliczone rzędy krzyży, tworząc groźne cienie między nagrobkami. Głos księdza tylko na chwile rozpraszał ciszę władającą tym miejscem, tak jakby sam cmentarz sprzeciwiał się wypowiedzeniu świętych słów ostatniego pożegnania akurat nad tą trumną. Wśród żałobników przed jeszcze otwartym grobem stała młoda dziewczyna, zanosiła się płaczem nawet nie starając się ukrywać łez. Jednak największą uwagę zwracało na siebie stojące trochę z boku tajemnicze towarzystwo: jedenastu [...]

Rozrabiara Luiza
 30 lipca 2010 roku, godz. 00:40

Bardzo ładnie..proszę o więcej:))) widzę że coraz więcej osób czyta ..wiesz że to co piszesz jest wspaniale napisane i można czytać nie odrywając oczu ..pozdrawiam:)))

 17 lipca 2010 roku, godz. 2:25  1,8°C
.
Lose_Life Łucja
 29 sierpnia 2010 roku, godz. 23:41

Fajny pomysł na opowiadanie..^^

 23 lipca 2010 roku, godz. 16:25  2,7°C
.
Rozrabiara Luiza
 30 lipca 2010 roku, godz. 23:53

Kochanie jeszcze raz je przeczytałam jest wspaniałe..Jak wszystkie sa piekne

 8 lipca 2010 roku, godz. 13:56  2,3°C

Lisek Gapcio i jego przyjaciele

W lesie mieszkał pewien lisek. Nazywał się Gapcio. Miał wielu przyjaciół: jeżyka – Kolca, biedronkę – Kropkę i innych.
Gapcio kochał swoich kolegów, lecz nie wiedział czy oni kochają jego.
Pewnego dnia poszedł w odwiedziny do Kolca. Jeżyk zaprosił go do swojego domku i poczęstował herbatą. Lisek zapytał się Kolca: „Czy mógłbyś mi pomóc zasiać marchew w moim ogrodzie?”. Jeżyk powiedział Gapciowi, że nie może mu pomóc, bo jest bardzo zmęczony.
Lisek poczuł ogromny żal do Kolca.
Następnego dnia [...]

słiitaśna Gabriela
 9 lipca 2010 roku, godz. 1:02

hah, śmiechowe.
tylko opowiadać dzieciom na dobranoc xd

 8 lipca 2010 roku, godz. 23:25  7,9°C
.
IBELLA KAJA
 12 lipca 2010 roku, godz. 20:37

Bardzo dobre opowiadanie.

Przeczytałam rano, ale nie zdążyłam ocenić :)

Duży plus oczywiście. Bardzo mi się podoba.

 30 czerwca 2010 roku, godz. 3:01  2,3°C

'Noc'

Kawa ostygła, usłyszeć się dało ostatnie dwie nuty melodii, która trwała zbyt długo jak na jeden dzień. Papierosa dawno zgasił wiatr,
popiół rozwiany. Niebo znów różowe, kolejny raz słońce ginie za horyzontem niedoścignionym. Ludzie wpatrzeni w ciemne chmury, z których niebawem strumieniami wypływa deszcz. Zmywa z miasta całe zło dnia dzisiejszego, otula nową zasłoną ciemności.
Jeszcze trochę porozrywa niebo, jeszcze błyśnie jasne światło na niebie i zatrzęsie się ziemia.Ludzie biegną ile sił w nogach, chowają się w domach. Strach wypełnia ich dusze, oczy pełne łez.
Smutek, złość, nienawiść. Wiedzą, że mogli zrobić coś lepiej, mogli się cieszyć a teraz poczucie żałości wciąż unosi się w powietrzu. Giną, w ciemnych miejscach wypełnionych przez własny strach i smutek. W końcu wtulają się w ciszę panującą między nimi, usypiają słysząc wciąż ostatnie dwie nuty melodii dnia. Noc przykryła strach, ludzi pochłonął wieczny sen..

obito Kamil
 11 listopada 2010 roku, godz. 22:40

Prawdziwe...

ok. pół godziny temu

Radziem dodał(a) do zeszytu tekst Życzę Wam serdecznych [...] autorstwa sprajtka

ok. godzinę temu

Monika Siwek skomentował(a) tekst Dostałam dzisiaj [...] autorstwa sprajtka

ok. 2 godziny temu

silvershadow skomentował(a) tekst I te jebane szczęście, [...] autorstwa Lynx71

ok. 2 godziny temu

silvershadow skomentował(a) tekst Jeśli nasze życie jest [...] autorstwa motylek96

ok. 2 godziny temu

giulietka skomentował(a) tekst Puste piety Dłonie [...] autorstwa Monika Siwek

ok. 2 godziny temu

giulietka skomentował(a) tekst nie szukam już [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

Wojtex wskazał(a) tekst Życzę Wam serdecznych [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: sprajtka

ok. 2 godziny temu

Monika Siwek skomentował(a) tekst Puste piety Dłonie [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

sprajtka skomentował(a) tekst Czasem człowiek się [...] autorstwa wojtekp

ok. 2 godziny temu

kati75 skomentował(a) tekst Czekam na zimę , na [...] autorstwa kuloodporna