18 września 2019 roku, godz. 21:11

Jej obraz

Gdy przychodzi noc
jak stara bluza
znoszone buty
siada w kącie życia
z drżeniem na ustach

W kieszeni wije się rozpacz
która nie pozwala wstać
ból w ciąży
siedzący na ławce
o zachodzie słońca

Wzejdzie księżyc
krwisty
w zimnych obłokach
relanium
poplątane usta
komunijny łańcuszek z Maryją
o smutnych oczach...

marcin kasper marcin
 19 września 2019 roku, godz. 18:00

tu nie wypada powiedzieć ładny, bardzo ładny

tu trzeba nisko się pokłonić i ja to czynię

 19 września 2019 roku, godz. 11:48

Moje wiersze są brzydkie

Związano mi ręce, a chcę chwycić za serce
Wszędzie słowa w rozsypce łapiące litery porozrzucane na wietrze
Blade pojęcie nasycone strachem
zachodzi w głowę
Zasadzę się na zdanie wyrastające spod ziemi, gdzie kartka świeci pustką
Pogrzebię jak kura pazurem marząc, że to lwi pazur
Na własny rachunek wyciągnę robaka
i spuszczę sobie z tonu...manto

sprajtka Alice
 20 września 2019 roku, godz. 22:25

Oj tam oj tam...;)

 19 września 2019 roku, godz. 11:50

Gdy zgubisz sens życia, zamień problem w antidotum, wtedy zrozumiesz, że nie jesteś kłódką, a kluczem do drzwi.

yestem yestem
 20 września 2019 roku, godz. 21:28

Ładne. :))

 19 września 2019 roku, godz. 7:16

Codzienność rzucana na deskę do prasowania, czesto jest zbyt mocno wyprasowana z uczuć i zbyt mocno wyprana z empatii

yestem yestem
 20 września 2019 roku, godz. 21:41

Dobre. :))

 19 września 2019 roku, godz. 9:24

ślady

jesień przypomina mi o tobie
o tym jak gałęzie próbują utrzymać liście
a te chcąc szybciej dorosnąć
spadają

ty też spadłeś
z ósmego piętra
[...]

yestem yestem
 20 września 2019 roku, godz. 21:56

Śliczne.

 15 kwietnia 2015 roku, godz. 15:55

Szepty

Kolejna porzucona uczelnia, kolejne porzucone ideały. I zamiary.
Teraz będzie tam dzianie się i codzienność. Zwykłość. Bez pamiętania o mnie. Zapomnienie. I tak, gdy tam byłam, byłam jakby poza. Czy ktoś mnie znał? W rozmowie nigdy nie uwzględniał. Z czasem daremne stało się odzywanie się. Nie zauważano mnie mówiącej, potem milczącej.

Jadę więc do mego lasu, z którym szepcząc rozmawiam. Otoczona ludzkimi figurami drzew mam większe szanse na wysłuchanie mnie. Są tłumy. Radośnie przywitana, uśmiecham się. Wjeżdżam w tłum drzew.
Wszystkie liście szumiąc naraz rozmawiają. Po kolei. Wysłucham każdego.

 18 października 2017 roku, godz. 9:22

****

Dziwne myślo – myśli
Dziwność się dzieje
Nie ma niestety nic
Dzika łza z ust
Dreszcze na twarzy
Leci goryczy miód
Listopad ciepły
Przedtem październik [...]

fyrfle Mirek
 19 listopada 2017 roku, godz. 20:45

Miesiąc minął, pora wyjść spod tej ławki, bo nawet w pendolino, to niewygodnie.

 11 lutego 2019 roku, godz. 15:13

Z duszą

Szłam ulicą. Przechodziłam obok kościoła. Nagle zaczepiła mnie pewna staruszka w czerwonym sweterku słowami: "Dzień dobry, jak po pogrzebie? Szkoda chłopaka, młody był jeszcze..." Skonsternowana nie wiedziałam, co rzec. Kobieta podeszła do mnie i spytała się, czy jestem pani X. i czy jestem panią mieszkajacą na ulicy Kościuszki? Odrzekłam, że to nie ja i że mnie z kimś [...]

fyrfle Mirek
 11 lutego 2019 roku, godz. 18:30

Tak, czytałem w pewnej ezoterycznej książce, że nie wszystkie dusze chcą iść do nieba, zresztą na niej oparłem jedno ze swoich opowiadań. :) Pozdrawiam.

 18 września 2019 roku, godz. 9:08

Czasem

(czasem jestem jak dżdżownica, która
ucieka przed własnym cieniem jak przed ptakiem)

senna miejscowość z przejaśnieniami
nad ostrym wzgórzem wbitym w błękit drzewem iglastym zieleń
wymieszana z szarością życia

pagórki ułożone jak usta do pocałunku
pagórki wijące się jak węże w trakcie godów
pagórki jak piersi polany porośnięte szpiczastą trawą

w dolinie rzeka coraz płytsza jak ludzie płynie
dokąd ma płynąć albo jak jej kazano
jest motylem z dwojgiem wzniesień zamiast skrzydeł

może kiedyś uda jej się odlecieć
już dawno wypchnęli nas na ziemię

/ ze zbioru poetyckiego "Bezczelność Bytu"

 17 września 2019 roku, godz. 10:21

Leca do dzisiaj wielu nie rozszyfrowało i śmieją się z Niego.

ODIUM
 dzisiaj, godz. 23:07

Jeśli chodzi o twórczość Leca, trudno mieć jeden ulubiony, ale są takie, które jakoś do mnie przylgnęły, np.:

*Puknąłby się człowiek czasem w czoło, ale nie zna kodu.

*Ja jestem piękny, ja jestem silny, ja jestem mądry, ja jestem dobry. I ja to wszystko odkryłem!

*Nie sztuka płonąć pożądaniem, gdy życie wypnie komu tyłek.

*Ach, ten altruizm! Czasem chciałoby się uderzyć w stół, ale w ostatniej chwili widzisz, że trzasnąłbyś w czyjś deser.

*Trzeba przejść przez życie z godnym przymrużeniem oka, dając tym świadectwo jakiemuś nieznanemu Wielkiemu Demiurgowi, że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie.

 17 września 2019 roku, godz. 14:01
 Tekst dnia 18 września 2019 roku

***

I po co znowu się wleczesz
w tym swoim rudo - żółtym płaszczu

z chłodem w kieszeniach
i plączesz myśli
wiatrem niesfornym

po co ściemniasz i mglisz przykrótkie dni

ech
gdybyś tak zbłądziła

byłoby lato w przykrótkiej sukience
i słońce
na manowcach....

Malusia_035 Malusia
 20 września 2019 roku, godz. 16:56

chce się czytać i czytać :) Gratulacje Onejko :)))

 11 września 2019 roku, godz. 20:57
.
onejka onejka
 12 września 2019 roku, godz. 9:25

wyrastają...pomału. Prorok czy cuś ?

 20 kwietnia 2017 roku, godz. 19:54

stąd

Cyrenejczyk bez krzyża
Weronika bez chusty
nie czekam stacji
wpadam pod koła życia
żebyś zdębiał we mnie

powoli gasną lampki win
zostanie z nas jeden popiół
będą grzebać
i szukać diamentowej szpilki
którą przebiłeś mnie
na wylot
stąd

gdzie wyrosły mi gwoździe w butach
albo miłość

yestem yestem
 19 czerwca 2017 roku, godz. 22:46

Moja skromność uważa, że do wyróżnienia, ale kto by się tam liczył ze smokami?... :)

 15 września 2017 roku, godz. 23:24

Są takie otwarte drzwi, w których należy się zamknąć.

nicola-57 marianna
 16 września 2017 roku, godz. 20:56

dobry wieczór

 21 września 2017 roku, godz. 15:44

Szewc trzeźwy, buty piją.

nicola-57 marianna
 22 września 2017 roku, godz. 2:21

zaczynam wątpić w trzeźwość s z e w ca... :)
a buty, buta.... A propos buty, taka powszechna, że ręce opadają, włosy wypadają, a mówiono mi, że te ostatnie to przez chemioterapię...

Zeszyt użytkownika marcin kasper

Zeszyt o nazwie Literacki Bar Życia.

Zeszyty

Literacki Bar Życia

drinki przednie

małe formy literackie

mądrość, prostota itd.

Teściowa Życie i twórczość

słowa z którymi się nie zgadzam, ale muszę się zgodzić

kilka minut temu

ODIUM skomentował(a) tekst Do Ciebie Wydaje mi [...] autorstwa chrupcia

kilka minut temu

scorpion wypowiedział(a) się w wątku Zapytam, odpowiem [...], którego autorem jest eyesOFsoul

kilka minut temu

yestem skomentował(a) tekst Księżyc w nowiu i [...] autorstwa sprajtka

kilkanaście minut temu

ODIUM skomentował(a) tekst Leca do dzisiaj wielu [...] autorstwa tallea

kilkanaście minut temu

yestem skomentował(a) tekst szczęście to lek bez [...] autorstwa MyArczi

kilkanaście minut temu

yestem skomentował(a) tekst Zimna Zośka, letni Jan, [...] autorstwa tallea

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Wolność, to rzep przy [...] autorstwa tallea

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Wolę zauroczyć się [...] autorstwa tallea

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Każda znajomość [...] autorstwa Radziem

ok. pół godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Sieć...to [...] autorstwa sprajtka