10 września 2012 roku, godz. 23:30  42,8°C

nie-umieranie

zgięta wpół

kiedy na wysokości kolan
kładą się cieniem
już tylko powieki

mieszczę się
jedynie
poza głową

skupiam w sobie
oddech
by z każdym wydechem
umierać na nowo

kiedyś

(nie)kreatywna Weronika
 2 października 2012 roku, godz. 16:30

Smakowitości.

 30 listopada 2011 roku, godz. 14:12  5,7°C

krótko

Pierwszy przystanek. Nastoletnia dziewczyna z połyskującymi rudymi włosami wsiadła do autobusu, zajmując miejsce na samym końcu. Zielone oczy pokryte były cienką warstwą łez, zamyślone rozglądały się po szarym krajobrazie za oknem. Uśmiech nie zagościł na jej twarzy, łzy nie wysychały od kilku dni. Zdawała się być czymś zahipnotyzowana. Zmarznięte ręce trzymała w kieszeni, ściskając w jednej jakiś przedmiot.
Ludzi wsiadało coraz więcej – godzina przerwy obiadowej zawsze ściągała do pojazdów komunikacji [...]

Sheldonia Laura
 30 listopada 2011 roku, godz. 17:10

Świetne.

 20 listopada 2011 roku, godz. 22:22  5,7°C

O samej sobie.

Niezgoda na rzeczywistość obudzona przerażeniem. Strachem przed biernością, obrzydzeniem do codzienności. To samo. Te same słowa, uczucia, twarze i zdarzenia. Schematyczne działania prowadzące do klęski osobowości. Zgubione 'ja', zdeptane na ulicy przez obce buty. Wpisany w ramkę musisz się w niej odnaleźć, wpasować w jej ostre granice i ciemne przestrzenie. Narażeni z każdej strony na niebezpieczeństwo nie akceptacji, trwamy w tym z pozoru dogodnym miejscu, dogodnym obrazku. Patrząc na nas zobaczą to co chcieli by [...]

Albert Jarus Albert
 20 listopada 2011 roku, godz. 22:56

Niezłe i prawdziwe.

 6 listopada 2011 roku, godz. 18:14  2,3°C

Nic

Jadę autobusem. Tłok, okna pozamykane, mimo jesieni na dworze panuje upał. Słońce grzeje mnie przez szybę, czuję się jak w szklarni. Moje długie blond włosy grzeją mnie jeszcze bardziej. Jestem zmęczona, opieram głowę o okno, zamykam oczy. Nie potrafię zasnąć. Przyglądam się ludziom. Po przeciwnej stronie autobusu na równi z moim krzesłem siedzi dziewczyna.
Patrzy przed siebie. Bije od niej aura pewności siebie. Wystarczy mi kilka sekund i nie darzę jej sympatią. Widzę w jej oczach nienawiść, złośliwość. [...]

Albert Jarus Albert
 10 kwietnia 2012 roku, godz. 1:09

no przecież już mogę :)

 6 listopada 2011 roku, godz. 22:47  19,5°C

„Inny anioł”

Motto: „Byłem buntownikiem łagodnym, najłagodniejszym z możliwych, ale krańcowym. Poszedłem do końca. Czy za daleko?” (E.Stachura)
Muzyka: Totentanz - „Na koniec świata” i „Przeżyjemy zło”

Prowadziła samochód już od wielu godzin, co jakiś czas jakby mimowolnie sięgając ku paczce papierosów (która po prawdzie i tak już zarosła pajęczynami, wśród których uwięziona została osamotniona szluga). Ostatecznie zawsze tłumiła w sobie westchnienie, wsuwała do odtwarzacza kolejną ze sterty płyt i mechanicznie [...]

No_One_ Lee
 8 listopada 2011 roku, godz. 18:10


Dobra rada ;>

Mnie niespecjalnie obchodzi
co myślą inni o moim wyglądzie .
Żeby nie powiedzieć ,że wcale... ;)

Miłego, M. ;)

 30 października 2011 roku, godz. 12:24  4,3°C

„Choroba”

Motto: „Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd...” (Coma - „Leszek Żukowski”)
Muzyka: IRA - „Na zawsze”

Zegar tykał nieznośnie monotonnie, zadając ból tej cząstce mnie, która jeszcze potrafiła skupić się na czymkolwiek. Nerwowy rytm, bezwiednie wystukiwany przez moje palce na krawędzi biurka, tykanie zegara i jeszcze ten okropny zgrzyt ostrej końcówki pióra, pędzącej po kartce obszernego notatnika w jakimś szaleńczym pościgu za... Za czym? Czyżby za wyrokiem, który i tak już nazbyt [...]

Inel Magda
 12 marca 2012 roku, godz. 23:45

A, żebyś wiedziała, że "odwalę". ;)
Ale przede mną długa droga...

 12 czerwca 2010 roku, godz. 7:24  7,2°C

Rendez-Vous

Dzwoni telefon, spojrzał na wyświetlacz a jego oczy zabłyszczały widząc numer, którego ciąg cyfr zdawał się mu układać w plejadę gwiazd zdobiących tło wszechświata potocznie zwane Niebem…to był jej numer. Śmiałemu ruchowi palca podążającego do guziczka otwierającego do niej telekomunikacyjną bramę towarzyszył jednak lęk, obawa przed tym, co poprzez jej aksamitne usta wypowie jej dusza. Jeszcze ta jedna chwila w ciągu, której słuchawka podążała wiedziona drżącą ręką do jego ucha była dla niego torturą [...]

zakochaneniebo Marta
 10 kwietnia 2012 roku, godz. 12:40

..

Zeszyt użytkownika No_One_

Zeszyt o nazwie Jazz....

Zeszyty

*

-inaczej

**

i choćbym miała w dłoniach
przynieść Ci ciszę
ochrowych cieni -
w prześwicie tęczowych
powzorzy
przyjdę

***

nie odchodź

bez ciebie ramionom
- jakoś tak nagle -
coraz dalej
do nieba

Blues...

- coś na kształt poezji - więcej

Jazz...

Sztuka malowania obrazów. Słowem.

Luterin

Ona zasługuje na osobny zeszyt.

ok. godzinę temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst kiedyś pójdę [...] autorstwa .Rodia

ok. godzinę temu

ok. 2 godziny temu

Maverick123 skomentował(a) tekst Możesz być tylko [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Możesz być tylko [...] autorstwa Maverick123

ok. 2 godziny temu

Maverick123 skomentował(a) tekst Możesz być tylko [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Możesz być tylko [...] autorstwa Maverick123

ok. 2 godziny temu

Maverick123 skomentował(a) tekst Możesz być tylko [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Możesz być tylko [...] autorstwa Maverick123

ok. 2 godziny temu

Maverick123 skomentował(a) tekst Możesz być tylko [...] swojego autorstwa

ok. 2 godziny temu

Esmeralda Dyląg skomentował(a) tekst Możesz być tylko [...] autorstwa Maverick123