4 września 2015 roku, godz. 14:55  60,0°C

co z oczu to z serca

po dniu
który okradł mnie z marzeń
stoję w oknie nie czekając na świt
przychodzisz mi wtedy do głowy
jak sen który się powtarza

wiatr pachnie błękitem i kawą
gdy chmury pędzą nad mostem

stoisz tam
lecz jak cię wołać
gdy się ode mnie odwracasz

noc pobladła
ona mi świadkiem
że chciałam ciebie zatrzymać
lecz most jest po twojej stronie
więc tylko wybiegam wzrokiem

Adnachiel M.
 8 września 2015 roku, godz. 15:01

Ten wiersz jest tak przenikliwy, iż mam wrażenie, że słowa, którymi jest napisany, wyrwane są z serca.
Lubię mosty, choć nie potrafię o nich pisać, ale może to i lepiej.
Wolę przychodzić tutaj - jak na most, na którym już ktoś czeka...

 2 września 2015 roku, godz. 12:36  28,0°C

pójdę w ślady lata

choć na naszej ławeczce nad rzeką
roi się od świetlików
każdego roku boleśniej
lato gaśnie nam w oczach
i coraz smutniejsze historie
opowiadają mi świerszcze

z czułością
obracam na palcu
wyplatane z trawy obrączki
i wierna nieśmiertelnikom
najciszej jak umiem usycham

a kiedy babie lato
zachłannie oplata nadgarstki
z kruchością sierpniowych poranków
nie potrafię się rozstać
więc wplatam mgły między wiersze

giulietka M.
 9 września 2015 roku, godz. 21:46

Dziękuję Ci, bez Twojej noty byłoby mi szczególnie smutno, Marianko;)

 25 sierpnia 2015 roku, godz. 13:19  33,8°C

nie jest mi kolorowo

ten skrawek nieba
co mi po tobie pozostał
z każdym dniem
kruszy się i pęka
na zielone skrzydła tęsknoty
osypuje się białych nocy popiół

jeszcze tlisz mi się fioletem na rzęsach
gdy zanurzam twarz we wrzosowiskach

a lato
jest takie łaskawe
żeby usychać z tęsknoty

giulietka M.
 25 sierpnia 2015 roku, godz. 19:41

Aniu, miło to czytać, dzięki

Mill;) prawdziwa przyjemność Cię tu widzieć.

Cris, cieszę się mogąc Was tu zatrzymać.

Adnachiel, przecież jest Twój.

Dziękuję za ciepłe słowa, pozdrawiam.

 24 sierpnia 2015 roku, godz. 12:05  32,7°C

biała tęcza

choć jeszcze tli się w nas lato
ucichły bez stóp naszych trawy
pobladły tęsknotą łąki
i pusto
i cicho wokół

odeszłam
lecz po twojej stronie
widuję wciąż słońca zachody

i choć dogasa niebo
od świateł na twoim brzegu
nie mogę oderwać wzroku

giulietka M.
 26 sierpnia 2015 roku, godz. 11:51

Malusia, Michał, Mill...
Raczej marny ze mnie czarodziej, ale tym bardziej miło to czytać.;)
Dziękuję za obecność, to bardzo wiele znaczy.

 19 sierpnia 2015 roku, godz. 11:07  52,1°C

po wewnętrznej stronie powiek

szept kroków zapisany na schodach
szum gwiazd zaklęty w melodię
zapomniana w polu kapliczka
przy której serce klęka

liniami papilarnymi
na rękach mam wyszyte twe imię
więc jak miałabym zapomnieć

a jednak brakuje mi słów
gdy pytasz mnie
czy pamiętam

yestem yestem
 21 sierpnia 2015 roku, godz. 23:21

Madź, żeby mnie odstraszyć musiałabyś być podobna do mnie, a wszyscy mówią, że Ci do smoczych kanonów piękna brakuje... trochę. :P
Rozumiem, że chcesz mi podświadomie przekazać nieprawdę, jakobyś miała chwilami tęsknić... udam, że wierzę. :D
Sorrki, rzęsę przymocowałem do szyny, będzie za 4 tygodnie, jak nowa. ( Z tą szyną uważaj, złomiarze grasują :P )
Miłego wieczorku. :))

 18 sierpnia 2015 roku, godz. 11:24  24,1°C

jutro o tej samej porze

żałuję
że czas nie jest jak morze
nie potrafi się cofać
w głąb siebie

a mimo to
wieki temu
przechadzam się w towarzystwie aniołów
po naszym bezimienym moście

i czekam
nasłuchując próśb rzeki
nawet jeśli nie przyjdziesz

giulietka M.
 26 sierpnia 2015 roku, godz. 16:21

hm wymowne

 13 sierpnia 2015 roku, godz. 10:41  34,0°C

niebieska klepsydra

wybiegaliśmy słońcu na przeciw
wąską kamienną drogą
a jednak byliśmy blisko
chociaż czasem pod wiatr

tylko piasek znał nasze ślady
zostawione samym sobie
nad wodą

podobno serce nie sługa
ale ono było zawsze za tobą

przesypuje się noc gwiazdami
gdy układam ci sny na poduszce
choć dobrze wiem że anioły
nigdy nie chodzą spać

fyrfle Mirek
 4 września 2015 roku, godz. 20:54

To mi pięknie czytać i czytam jeszcze raz...dziś ktos nade mną czuwał i Mikim.

 24 stycznia 2012 roku, godz. 10:57  102,7°C

Konstelacja Kota

Nie umiem pisać o tobie
bo tamte noce sierpniowe daleko
i coraz trudniej twe imię
wplatać mi w wianki wierszy

Widziałam dziś nasz gwiazdozbiór
choć to nie nasze już niebo

Poplątanymi drogami
ze związanymi rękami
wciąż podążamy do niego

Myślałam dziś
czy na mnie zaczekasz
jeśli dotrzesz kiedyś tam pierwszy

giulietka M.
 26 stycznia 2012 roku, godz. 18:22

Hmm... wiernie niewierne powiadasz...?;)
Spodobało mi się to określenie!
Dzięki i pozdrawiam serdecznie;)

 14 czerwca 2011 roku, godz. 18:11  8,0°C

Rozgrzeszenie

Nie wiń mnie za to, że przez ciebie
Chce mi się pisać wiersze
Jesteś przecież odcieniem
moich wszystkich nie wiem
Znasz wagę słów
nawet tych
rozsypanych na wietrze

A gdy szukasz we mnie zapomnienia
Nic mówić wprost jeszcze nie mogę
I nie ma tutaj nic do wybaczenia
Gadałam o tym wczoraj z Panem Bogiem

Adnachiel M.
 16 czerwca 2011 roku, godz. 11:08

Po raz kolejny pokazałaś klasę i wysoki poziom.

 21 kwietnia 2011 roku, godz. 11:18  92,3°C

Panicz i Wiatr

Tam gdzie niebo ziemi dotyka
Promieniem dnia przygaszonym
Skrzydlaty wędrowiec postać spotyka
W płaszcza pochodnię wtuloną

Witają się nagłym silnym uściskiem
Jak dawni dobrzy znajomi
I przez moment stają się jednym błyskiem
W zmierzchu tajemnicę wtopionym

Wiatr lekkim szeptem niebo kołysze
Obejmuje człowieka swym tchnieniem
I dźwiękiem wtopionym w błękitną ciszę
Coś szepcze przenikając milczenie

"Przybywam z krain, które zna twa dusza
Spod okien gdzie światło wciąż płonie
Przynoszę modlitwy zerwane na [...]

Adamo70 Adam
 25 kwietnia 2011 roku, godz. 22:47

Ty nie piszesz
lecz słowami malujesz
obrazy piękniejsze
niż sny

czytam
lecz jakbym obraz oglądał
każde słowo
to pędzla pociągnięcie
tak doskonałe
jak u mistrza Rembrandta

:)))))

 20 stycznia 2011 roku, godz. 16:51  39,1°C

Poszukiwacze gwiazd

Biegniemy zapatrzeni przed siebie
Wspinamy się na wzgórza nadziei
Szukamy ciągle znaków na niebie
Nie widząc zwykłych cudów na ziemi

Mijają nas dni, już nie nasze
Noce dalekie, tak bardzo znajome
Przemierzamy tęsknoty morze
Zagubieni poza duszy domem

Samotni w nieustannej wędrówce
Wypatrujemy świtu ciepłego spojrzenia
Przemierzając opustoszałe manowce
Szukamy gwiazdy, która ocali marzenia.

Irracja Grzegorz, Antoni.
 20 stycznia 2011 roku, godz. 21:20

:-)

 11 sierpnia 2015 roku, godz. 14:29  38,2°C

śladami aniołów

łatwiej zapomnieć szept
niż zagłuszyć ciszę
kiedy noc się snuje po dachach
i opada rosą na miasto

podobno najwięcej aniołów
można spotkać nad rzeką przed świtem

rozpoznam szelest twych kroków
nawet jeśli przyjdziesz bez skrzydeł

a jednak gdybyś nie istniał
nadaremnie lśniłoby niebo
i nie miałabym już nic
do powiedzenia gwiazdom

Adnachiel M.
 11 sierpnia 2015 roku, godz. 23:02

Jesteśmy umówieni :)

 9 sierpnia 2015 roku, godz. 12:57  56,2°C

za głosem serca

jednym dotknięciem skroni
pokazałeś mi świat
utkany z powietrza i światła
oparty na twoich skrzydłach
gdy weszłam poczułam że nigdy
nie było mi tak ciepło i jasno

pomyslałam wtedy
że jest
zbyt kruchy i piękny
by przetrwał

dziś dzięki tobie wiem
że będzie istniał już zawsze
dopóki rodzą się dzieci
które śpiewają gwiazdom

yestem yestem
 10 sierpnia 2015 roku, godz. 18:35

Madź, z pewnością Twój Synek pięknie śpiewa i ma to po Tobie. :))

 7 sierpnia 2015 roku, godz. 11:29  45,3°C

choćby zgasło niebo

jest pełnia
od gwiazd urodzaju
ugina się sierpniowe niebo
zapowiadają deszcz perseidów
lecz niewiele widać przez łzy

mówią że miłość jest ślepa
ale to ona otworzyła mi oczy

podchodzę do okna na palcach
żeby nie spłoszyć nadziei
i choć wiem
że nie przyjdziesz
zostawiam duszę na progu
i uchylone drzwi

https://www.youtube.com/watch?v=iNdRGpNyX6g

giulietka M.
 11 sierpnia 2015 roku, godz. 17:09

Dziękuję Wam serdecznie za słowa, melodię i obecność.
Kłaniam się nisko.

 6 sierpnia 2015 roku, godz. 12:05  43,2°C

jaki jest twój odcień niebieskiego

choć nie sypiam
nawiedzają mnie sny
kobaltowe od twoich myśli
moje niebo jest dziś cięższe od błękitu
w szklance wody zatapiam księżyc
choć nie znalazłam w nim żadnej winy

kątem oka zamykam w ciemni
szafirowe od tęsknoty listy
w których nikt nie mówił o miłości

choć nie zasnę zamykam oczy
na bezlitośnie szarą codzienność
usta mam fiołkowe od grzechów
których nigdy nie popełnimy

mill hann
 9 sierpnia 2015 roku, godz. 19:16

.....pięknie dobierasz słowa i myśli M., ;).........:*...

Zeszyt użytkownika Adnachiel

Zeszyt o nazwie Pourquoi cette mélodie.

kilka sekund temu

yestem skomentował(a) tekst Puste piety Dłonie [...] autorstwa Monika Siwek

kilka minut temu

yestem skomentował(a) tekst Paradoks życia - prosta [...] autorstwa Północnywiatr

kilka minut temu

yestem skomentował(a) tekst Przyszedł rachunek za [...] autorstwa luna_noctis

kilka minut temu

kilka minut temu

yestem skomentował(a) tekst Szczerość przemawia [...] autorstwa PetroBlues

kilkanaście minut temu

yestem skomentował(a) tekst Paradoks życia - prosta [...] autorstwa Północnywiatr

kilkanaście minut temu

yestem skomentował(a) tekst Czasami wystarczy [...] autorstwa tallea

ok. pół godziny temu

ok. godzinę temu

tallea skomentował(a) tekst Czasami wystarczy [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

yestem skomentował(a) tekst Jestem wyrozumiały [...] autorstwa szpiek