24 stycznia 2020 roku, godz. 11:18  123,6°C
 Tekst dnia 25 stycznia 2020 roku

nie czas

to jeszcze nie czas
poczekajmy dwa tygodnie
miesiąc -

powiedziała mi
gdy po dwukrotnym poronieniu
trzecie dziecko nosiła wyjątkowo długo

zrozumiałem że nawet pytanie o imię
przywoływało nadzieję
której nie sposób już udźwignąć

nieważna była płeć
wyznanie chrzest
kołyska z dębowego czy sosnowego drewna
zasiłek ciepłe mleko z piersi
to co nie miało znaczenia wcześniej
nie miało go też później

a życie gdy przechodzi
nie patrzy w oczy pozostaje
odwrócone

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 26 stycznia 2020 roku, godz. 3:22

Dziękuję Wam.

Tekst zgłoszony do konkursu Życzenia świąteczne
 16 grudnia 2019 roku, godz. 14:17  50,9°C
 Tekst dnia 24 grudnia 2019 roku

A na te Święta, chroń człowieka Boże,
z którego by nie był, podwórka czy świata,
aby go nie zjadła i w czeluść nie wiodła
zawiść i nienawiść, co biczuje bez bata.

I daj nam tego Boże, wszystkim bez wyjątku
zdrowia i mądrości co w drugim pozwoli
jego troski zobaczyć, zalety i wady
i naucz serce dawać, nawet tym bez ogłady.

Na koniec pozwól Boże zczłowieczeć każdemu
By nim usta otworzy, pomyślał ku czemu
służyć ma ta mowa,
czy trawą być powszechną
czy służyć bliźniemu ...

.Rodia marek
 4 stycznia 2020 roku, godz. 14:02

też się zatrzymałem
ładny ten Twój świat

miłe to
hej

 21 września 2019 roku, godz. 10:00  29,2°C
Edytowano  21 września 2019 roku, godz. 11:26

zza firanki

do werandy tulą się astry
skazane na pierwszy chłód

ćmy kołaczą o litość do okien
fioletowymi skrzydłami

między nami kładzie się szronem
kolejna koronkowa jesień

a ja układam pasjanse
z wakacyjnych obietnic

czajnik gwiżdże
zmierzch się łasi do stóp

a ja słucham cię
tak
jak pisze się wiersze
z zamkniętymi oczami

giulietka M.
 8 października 2019 roku, godz. 8:29

Miło to czytać, od razu zapachniało kawą!:)
Zwykłe chwile codzienności mają wiele uroku, ale zaczynamy go dostrzegać dopiero, gdy zamkniemy oczy na to, co nie ważne... ;)
Dobrego dnia!:)

 23 sierpnia 2019 roku, godz. 22:03  47,5°C

droga

Jest taka droga pośród snów,
którą się miłość z grzechem przechadza.
Tam swoje blaski księżyca nów,
w pełni pochował, w groby powsadzał.

Droga ta zbita niczym klepisko,
bo choć anioły nią chadzają,
to przecież mogły latać nisko,
a one skrzydła swe ciągają.

Biegnę tą drogą czasem w nocy,
jak każdy człowiek poraniony.
I choć na amen zamknięci wszyscy,
przez rany wpełznąć chcą demony.

Nie moja wina i niczyja,
że noże w plecy pchasz uparcie.
Zdaje się wszystkim, że to już koniec,
a lądujemy co dzień [...]

Papużka unaware
 24 sierpnia 2019 roku, godz. 11:00

Brawo, bardzo dobre wersy :) jest jeszcze nadzieja... aż chce się czytać, płynąć i czuć.

 8 marca 2019 roku, godz. 21:22  18,8°C

noce uparcie bezsenne

zawróć moje niepokoje
porastają brzegi wszystkich dróg
bo zawsze idę w mrok
jakbym znała najlepiej
miejsce do usypiania zmęczonych słów
a kiedy sukienkę zakładam
w jesienne kwiaty
czas mi więdnie na udach
i nie rodzi się nic

w tobie też jest odległość
od tego co się głowie nie mieści
a pod żebrem ma miejsce

i krwawi
i tkwi

luterin luterin
 23 marca 2019 roku, godz. 22:02

Niejedno wierszydlo, przez serca krwawienia i rozterki, nazgrało się :)

 26 listopada 2018 roku, godz. 20:08  7,4°C

black and white

jako chłopiec patrzyłem jak kąpią się amerykańscy żołnierze
niewiele starsi
osobliwie skakali do wody przy hip-hopowych rytmach
- jakby pulsowaniu starych fabryk - z nieodłącznego ghettoblastera

jednak różnili się od zszytych z betonowym podwórkiem
grających na ławkach w five finger fillet

a w słońcu błyszczały tatuaże pośród pastelowych sukienek

wtedy na tylnym siedzeniu ukradkiem
trzymaliśmy się za ręce
nad nami noc pachnąca kwieciem
czy czujesz?
czy widzisz? - usłyszałem
jak przez czarną bibułę przesiąkający księżyc
tysiące milionów lat pozostawał tam - niezauważony
by teraz tam dla nas krążyć
dookoła kosmosu - może?

płynęliśmy krawędzią szeptu
za nami zasklepiły się delikatnie rozchylone usta ciszy
nigdy nie zapytały
czy może?

marka piotr
 26 listopada 2018 roku, godz. 20:44

Klimat jest....

 18 października 2018 roku, godz. 15:45  8,3°C

(no) exit

uchylam zasłonę jak opakowanie ...
niczym papieros w słońcu
przez chwilę rozpuszczam się w złudzeniu dnia

sekunda . sekunda ..
to później i później
wcześniej i wcześniej
srebrzą się jesienie
w ziemi na martwych nadgarstkach tykają zegarki
rozrasta mgliste kłącze
[...]

 19 października 2018 roku, godz. 12:05  12,0°C

Podsłuchując co na nefrologii

Przeważnie nie żyjemy umierając
Więc warto chwytać dzień
Drobnymi przyjemnościami być
Naparstkami dobra powodować uśmiech
Niedowierzanie co wzruszeniem kręci głową
Siąść w Coffee House
Pić wzmocnione latte
Rozsyłając esemesy szczęśliwego człowieka
Oczy myśli kierować tylko w radosne dziś
I jeszcze weselsze jutro
A w pomiędzy rozkosz dać
Popołudniu nocy i świtowi
A to wszystko doprawić zapachem
Wciąż kwitną smagliczki
Lawenda i maciejka

Życie jest cudne
Zawsze o tym pamiętaj
Dobrze wiesz że to nie twoje życie
Umieraniem

Mirosław

fyrfle Mirek
 21 października 2018 roku, godz. 16:15

Dziękuję za poświęcony czas i fiszki, i zeszyt oraz za przemilczenie pozostałych czytających. Pozdrawiam z jesieni typowej polskiej, co to po jesieni złotej.

 14 października 2018 roku, godz. 23:35  37,6°C

Jesiennie już

Panny brzozy
w błękicie nieba
złotymi dłońmi
smużą obłoki

Liść zlizuje ostatni oddech lata.

finezja ~
 18 października 2018 roku, godz. 21:40

Cudne :). Pozdrawiam: )

 24 listopada 2013 roku, godz. 23:24  39,8°C

bezimienny

bo nigdy nie lubiłem pytać
czy i ja mógłbym być
twoim słońcem
choćby na jeden krótki obrót

sama także nie poszukiwałaś
mojego wzburzonego spojrzenia
kiedy porywał cię inny
wiatr

pamiętam tylko dłoń
którą wskazałaś jeszcze odleglejsze gwiazdy
mówiąc
że mogę mieć wszystkie

póki nie spadną.

Lacrimas Michał
 2 grudnia 2013 roku, godz. 17:53

bardzo czy dobrze?

cisza jest zbyt wąska
by nie wyłuskać jej
choćby z jednego

 29 września 2018 roku, godz. 23:38  22,3°C

Pachnie trawą, co w oddali dogasa,
Chłodem pachnie, co chwyta za szyję,
I dym wężykiem po niebie się wije
Cisza spacerem wędruje po lasach.

Jabłkami pachnie, rozpalanym piecem,
Zwożonym grabem i młodą dębiną.
Liście pod płotem jak powstańcy giną,
Choć dla nich nigdy nie zapłoną świece.

W starą czereśnię wplątane struny
Pieśń grają ciężkie z monotonii
Ostatni koral wypadł z rąk aronii,
Tocząc się w czarne głębiny zagonu.

Tak idzie pani – wielka, dostojna, dumna –
Kroczy, łzy wirującym liściem ociera,
Sinoobłoczna – na sioło spoziera,
Do snu układa głowę na gumnach…

Pytia Danuta
 5 listopada 2019 roku, godz. 18:29

udawać, że mamy zasób wyobraźni słowa???? jakiś chaos

 8 września 2018 roku, godz. 19:41  17,6°C
Edytowano  27 września 2019 roku, godz. 10:31

minięcia

poznałem kiedyś człowieka
był głuchy i niewidomy
pamiętam
jego radość gdy padał deszcz
nieruchomą sylwetkę opartą o bramę
rodzinnego domu
wieczornym schyłkiem

największym jego zwycięstwem było to
że rano mógł sam się ubrać
umyć [...]

giulietka M.
 11 września 2018 roku, godz. 7:51

Kamilu, taka Poezja potrzebna jest każdemu na co dzień, [a dla mnie to nawet dwa razy dziennie;)]
Pozdrawiam!

 12 września 2018 roku, godz. 22:52  24,7°C

skrawki

moim sąsiadem nie jest anioł
nie ma skrzydeł tylko spracowane ręce
słucha starych winylowych płyt
a za cienką ścianą
po ludzku umiera na raka
starannie przestrzegając ciszy nocnej
bierze tabletki i wciska głowę w poduszkę prosząc święte obrazy o sen

mijany w drzwiach uśmiecha się zmęczonymi oczami
skrywając ubywające ciało pod warstwami
ubrań
wymawiając prośby o miłość pomimo
coraz kruchszych nadgarstków
w cichym dzień dobry

*Odpowiedż do wiersza H. Poświatowskiej

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 16 września 2018 roku, godz. 15:44

Bardzo Wam dziękuję, kochani.

 30 sierpnia 2018 roku, godz. 18:14  17,2°C

***

"albowiem tam, gdzie już nie ma nadziei,
pozostaje jeszcze śpiew"
- V. Hugo

i widzisz
tak długo nie wierzyłem w samotność
że kiedy przyszła
jak święty tomasz
musiałem dotknąć śladów po człowieku
na jej nadgarstkach
scałować krew z każdego słowa
co skonało na wargach
objąć poorane bliznami ramiona
uklęknąć w ciszę
u jej zmarzniętych stóp

jest noc
i u mnie - już niemal tylko ja
więc podaj mi rękę przyjacielu
niech będzie krajobrazem
w pociągach bez widoku
stojących ciemną rzeką na peronach
naszych łez

marka piotr
 30 sierpnia 2018 roku, godz. 22:22

NIe wiem jak dla Innych, ale dla mnie świetny utwór.

 29 sierpnia 2018 roku, godz. 8:14  41,0°C

nie mam serca do tytułu

chcę napisać o bezgranicznej miłości
która powiesiła psa na wyschniętej gałęzi
i nie oglądała za siebie
kiedy szarpał się próbując zaczerpnąć oddech

o niezmąconym szczęściu
co pewnego świtu stłoczyło kocięta w worku
i wrzuciło do rzeki

o cierpieniu i nadziei
w oczach skatowanego w kącie kundla
bo zdarzyło mu się zapłakać
jak człowiek

yestem yestem
 29 sierpnia 2018 roku, godz. 19:36

Też nie mam serca dla tych, którzy go nie mają...
Bezmyślność człowieka jest źródłem cierpienia wielu istot.
Nie da się nie zabijać, by żyć... W ciągu naszego życia zabijamy depcząc, niszcząc, zjadając inne życia... niejadacze mięsa też zabijają, tylko ograniczają ten niecny proceder. ;)
Tak, rośliny też czują, giną miliony stworzeń, którym się odbiera pożywienie, wodę, powietrze, traktuje cywilizacyjnymi "narzędziami zbrodni". :)
Człowiek od tysięcy lat polował, jadał mięso i pokarm roślinny, ale produkcja na masową skalę jest też na masową skalę mordowaniem, często niepotrzebnym, bezmyślnym, napędzanym chciwością.
Dawniej człowiek żył bliżej natury, miał szacunek dla przyrody.
Dziś nią gardzi, traktuje jako źródło zysku.
Pogarda dla drugiego człowieka, czy jakiegokolwiek stworzenia czyni nas nieludzkimi...
Pozdrawiam. :)

Zeszyt użytkownika Papużka

Zeszyt o nazwie Bezdech.

Zeszyty

Bezdech

czarne perły

Erotyki

niebiańskie...

Humorystyczne

zabawy słowne i pozytywy

Kreatywnie

Intrygująco

Markowe

indywidualny dla niepomiernych w wartości wierszy.

NIEtypowe

posiadają "cosia"

Osobliwości

czasem jakby moje

Praw"dy"

niewidzialna moc

Wiersze/Myśli/itp

...nieprzeciętne

ok. pół godziny temu

Moon G skomentował(a) tekst Gwiazdy migoczą wysoko [...] swojego autorstwa

ok. 3 godziny temu

Cris dodał(a) do zeszytu tekst serce mięknie pustoszy [...] swojego autorstwa

ok. 4 godziny temu

Cris dodał(a) do zeszytu tekst Choć milcząca nadzieja [...] swojego autorstwa

ok. 5 godzin temu

Cris wypowiedział(a) się w wątku Skojarzenia, którego autorem jest Evey

ok. 5 godzin temu

Cris wypowiedział(a) się w wątku Ostatnia litera, którego autorem jest eyesOFsoul

ok. 5 godzin temu

Cris skomentował(a) tekst jestem surowym klimatem [...] autorstwa zatopiony.wrak.

ok. 5 godzin temu

Cris skomentował(a) tekst Niebieski parasol, [...] autorstwa kuloodporna

ok. 5 godzin temu

Cris skomentował(a) tekst Strój czeka na-gości... autorstwa sprajtka

ok. 5 godzin temu

Cris skomentował(a) tekst idzie nowe przymierze [...] autorstwa tallea

ok. 5 godzin temu

Cris skomentował(a) tekst Przeplatany niepokojem i [...] autorstwa Maverick123