28 listopada 2019 roku, godz. 10:36  15,4°C

Złudne

polne kwiaty stały
na obskurnym stole
urok ich wspaniały
widok mebla kole

stół tydzień cały
pięknem swym zdobiły
aż się zestarzały
na siano zasuszyły

stół jak stał stoi
wiosen już trzydzieści
choć go kornik kroi
lecz śniadanie zmieści

blask kwiatów odszedł
wodą z dzbana zmyty
stół obskurny został
obrusem przykryty

CierpkaWoda Wiola
 28 listopada 2019 roku, godz. 15:45

Fajnie 😊
A może było by jeszcze melodyjniej :
" stół przez tydzień cały"
"Stół jak stał, tak stoi"
Uwielbiam takie wiersze. Mało kto tak teraz pisze.

 28 listopada 2019 roku, godz. 9:59

pawie zwierciadło
przywdziane kolorami
kiedy nieba brak

Wojtex Wojciech
 28 listopada 2019 roku, godz. 17:26
 28 listopada 2019 roku, godz. 9:44  8,8°C

Holender drewniany

w dolinie zaginiony wiatrak
przegryzam ciastko uśmiechem
przecież odnalazłem wirujący dach
na którym możemy gardzić światem

tu nikt nie będzie zaglądał nam w usta
krzyczał promocjami i rozdawał talony
możemy kochać się dziś i zawsze
być jak wschód słońca pragnący dnia

bez końca zamieszkać w sobie
mieląc noc i dzień
w rozmowie z Panem Bogiem
ofiarować odrobinę poezji
i karafkę z winem

a winą obarczyć huragany
za ich chciwą dłoń
i rozdarte wargi
w walce z wiatrakami

Tekst zgłoszony do konkursu Wiersz jesienny
 28 listopada 2019 roku, godz. 4:51  12,0°C
Edytowano  28 listopada 2019 roku, godz. 4:55

Kocham Moją Joasię

http://www.youtube.com/watch?v=uGlpXjH2q2w
Kocham ja moją Joasię
tak bardzo, że bardziej nie da się ...
Kocham ją bo jest kochana,
już myślę o niej od rana ...

Kocham jej głosik cudowny,
twarz śliczną i piękne włoski
i przy niej ja czuję się dobry,
jak w raju, taki beztroski ...

Joasia jest moim szczęściem,
już nigdy innej nie będzie ...
Joasia jest moim aniołem,
tą jedną do której przylgnąłem.

stepbyson ifan
 28 listopada 2019 roku, godz. 11:00

jak się kogoś kocha to się dla niego pisze dobre rymy

Tekst zgłoszony do konkursu Wiersz jesienny
 28 listopada 2019 roku, godz. 2:03  9,7°C
.
 28 listopada 2019 roku, godz. 00:48  1,9°C

Dwa światy...

Życie me obecnie rozdarte jest na dwa światy...
Na ten w którym żyłam lat swych kwartał i dotychczas, i na ten całkiem niedawno otwarty...
Serce czasem mówi zostań,  w starym życiu - zostań... przecież to miała być Twoja ostateczna przystań...
Głowa każe iść  na przód, nowe horyzonty otwierać,  za nimi podążać...
I jak tu pogodzić głowę i serce?
Nowa miłość, nowy dom, nowe miejsce?
Czy to da mi szczęście - takie Prawdziwe a nie pozorne, szczere?
Łatwo jest zamknąć stare znane nam drzwi i nowe otworzyc... tylko pytanie jak za nowymi bedzie się żyć???

Tekst zgłoszony do konkursu Wiersz jesienny
 28 listopada 2019 roku, godz. 00:17  6,3°C

Super, że jesteś...

Lato, minęło, upalne, gorące...
Teraz czas na jesień, na jej ciepłe słońce,
głaszczące ukratkiem liście kolorowe,
Czas na strugi deszczu, stukajace w szyby na spacery z psem na grzyby...
a potem zimny wiatr wszystko posprząta, zamiecie i znowu miło będzie pomarzyć...o lecie.

Tekst zgłoszony do konkursu Wiersz jesienny
 27 listopada 2019 roku, godz. 18:42  1,9°C

Klon

Liść klonu spadł żółty i czerwony Czy to już koniec Promyk słońca przebija się przez kasztany Wyschniete ze skorupki deszczem zalanym Zamarznięte dłonie uciekają w stronę słońca Myśli jesienne przy kominku nie mają końca Kotek wtulony w kocyk Chmurczy jak spadające gwiazdy i liście żółte w nocy.

Tekst zgłoszony do konkursu Wiersz jesienny
 27 listopada 2019 roku, godz. 17:20  16,0°C

***

Jesień wtargnęła do mojego życia
wiatrem i deszczem...
Ludzie też czasem w nie wkraczają
tylko, że powiewem
i odchodzą deszczem...

Myśli jak śmieci na wietrze rozproszone,
bo dusza smutna
konsolidacja niemożliwa
to gleba nieurodzajna...

Zasiałeś wieczny Duchu niezłomny wiarę
jak zwierciadła błogą poświatę
lecz niecierpliwie stopą małą ludzie
zdeptali ją, każąc mi bratać się ze światem.

Za chwilę zima zastuka do drzwi mego domu
skostniałe meble zadrżą, na któych nikt nie siedzi
Bądz przy mnie, zanim już nikt się nie dowie
o tym, czego nigdy nie wiedział...

 27 listopada 2019 roku, godz. 15:56  4,2°C

NO ONE ELSE BUT YOU

https://www.youtube.com/watch?v=55y3P9lQvsQ
SOME THINGS GO BY THEIR OVER
SOME NEW COME BY BEGINNING
BUT I WON'T STOP TO LOVE HER
THIS ONE WILL NEVER BE CHANGING

I CAN'T LIVE WITHOUT YOU BABE
'CAUSE YOU ARE MY LIFE MEANING
I KNOW IT WILL NEVER CHANGE
MY LOVE IS SO TRUE FEELING
MY LOVE IS SO TRUE FEELING (X2)

REF : I LOVE YOU AND I WAN'T TO
SPEND MY LIFE WITH YOU
MY HEART ALREADY BELONGS TO
NO ONE ELSE BUT YOU

I LOVE NO ONE ELSE BUT YOU (X2)

REPEAT REFRAIN TWICE

oszi3 Michał
 27 listopada 2019 roku, godz. 22:29

Wszyscy mogą się odwrócić, ale pierwsze serce zawsze pozostaje przy jednym...

 27 listopada 2019 roku, godz. 12:29  1,9°C
Edytowano  27 listopada 2019 roku, godz. 12:29

w/2

Ucichłam, bo jesteś tylko nieznośnym fabrykantem. Plastikowe włosy szeleszczą. Plastikowe włosy żuję ustami z braku wiary, kilku, drobnych porażek, które w oczach pesymisty rosną jak pod szkłem powiększającym, do rangi bóstwa, miana losu, ewoluują w rodzaj przeznaczenia, odgórny zapis, przez który każdy człowiek jest zdefiniowany.

Ucichłam, żuję plastikowe włosy. Nie boję się krztusić.

 27 listopada 2019 roku, godz. 9:45  9,7°C

bezwładność

wahadło
pomiędzy dniem a nocą
oddala
by zatrzymać się
w najniższym punkcie

bezwładna masa
- ciąży na nas niebo
drganie niewystarczalności
u podnóża
- gdzie krótko nie jeteśmy

 27 listopada 2019 roku, godz. 9:42  9,7°C
Edytowano  27 listopada 2019 roku, godz. 9:43

istnienia

miliony stron
ściany w ścianach
nieprzerwane tyknięcie mechanizmu zegarka
jak nić przenika
neurotyczne nie(do)określenia
nierozwiniętych miłości
czasy
jestestwa
bez ciał
tylko labirynt dwóch dłoni
obcych
pięć palców w sześciu

 27 listopada 2019 roku, godz. 8:54  1,9°C

jesienny spacer
w koronach drzew czarny kruk
sląpi deszcz mżawy

 27 listopada 2019 roku, godz. 7:24  11,5°C

spacer

spacer
Mój los w Twych rękach
to ogród wszys­tkich róż,
to słowa poez­ji
w sub­telnym spoj­rze­niu.

Spa­cerując myśli brze­giem
spos­trze­gam Ciebie
wonną niewin­nością
czy na­miętności wzbierającą falą.

Roz­chy­lona ust ponętna po­za
z łabędzią szyją
zmysłowo zer­ka by od no­wa
zap­ro­sić do ba­letu na słowa,

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

ok. pół godziny temu

piórem2 skomentował(a) tekst Jak bede nieżywy to [...] autorstwa Sierjoża

ok. pół godziny temu

Wojtex skomentował(a) tekst Szczery uśmiech, [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

Yokho skomentował(a) tekst Jeśli muszę, staram [...] autorstwa szpiek

ok. 2 godziny temu

szpiek skomentował(a) tekst Jeśli muszę, staram [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 0:27

Yokho skomentował(a) tekst Nie znoszę się o coś [...] autorstwa oszi3

dzisiaj, godz. 0:19

Yokho skomentował(a) tekst Jeśli muszę, staram [...] autorstwa szpiek

dzisiaj, godz. 0:17

Yokho skomentował(a) tekst Szczery uśmiech, [...] autorstwa Wojtex

dzisiaj, godz. 0:16

yestem skomentował(a) tekst przedranem obudziłam [...] autorstwa Monika Siwek

dzisiaj, godz. 0:14

Monika Siwek skomentował(a) tekst przedranem obudziłam [...] swojego autorstwa

dzisiaj, godz. 0:13

yestem skomentował(a) tekst przedranem obudziłam [...] autorstwa Monika Siwek