23 maja 2010 roku, godz. 00:51  9,7°C

Sen

Miałam sen,
Pełen głębi i delikatności,
Zanurzona byłam w samotności,
Jak ptak,
Który w przestworzach wznosi się
Wysoko tak!...

Samotność ma zmieniła się w smutek,
Smutek wielki jak niebo
Które zamykało się przede mną
Lecz tą chwilę uważam za daremną..

Otworzyłam oczy,
Przed chwilą jeszcze śpiace,
Niewiele juz pamietające,

Zobaczyłam me życie nowe,
Całkiem przeobrazone..

karoo250 karolina
 23 maja 2010 roku, godz. 15:49

* dzięki :)

 23 maja 2010 roku, godz. 00:24

znasz to uczucie, kiedy widzisz go z daleka i usilnie starasz się przypomnieć sobie sytuację ze swojego lub cudzego życia, która sprawi, że się zaśmiejesz po to tylko, aby przechodząc obok niego wyglądać na szczęśliwą osobę, która zapomniała o tym, jak ją zranił, jednakże jego widok tak Cię paraliżuje, że nie jesteś w stanie myśleć racjonalnie, nie słyszysz co mówią do Ciebie inni, a Twoje serce dostaje tachykardii i zdajesz sobie sprawę, że on nigdy już nie wyśle Ci sms-a na dobranoc, w którym tysiące dwukropków i gwiazdek sprawiały, że czułaś się najszczęśliwszą osobą na świecie, a po tym mijasz go ze smutnym, spuszczonym wzrokiem i zdajesz sobie sprawę, że nadal cholernie za nim tęsknisz?

 22 maja 2010 roku, godz. 23:29  8,8°C

Irracjonalnie.

Stoisz za mną jak cień.
Patrzysz moimi oczyma,
oddychasz powietrzem mi należnym.
Serce swe kładziesz na mym bucie.
Bakteria, ciało obce, atakujący okrutnik
to klucz do zamkniętej we mnie bomby.
Uderza dziwacznie,
na raz, osiem, siedemnaście,
niczym dzwon Zygmunta dźwięczący okazyjnie tylko,
któremu serce pękło razy trzy.
Uwolnij ze mnie demona,
uwolnij anioła, a oddam wszystko.
Wypełnij duszę, wyssaj powietrze,
ogarnij umysł, zaczaruj serce,
a wtedy...
Tak bardzo to irracjonalne, że aż trudno mi uwierzyć, że jesteś.

 22 maja 2010 roku, godz. 23:11  4,1°C

Wiosenny dzień płaczący pragnieniem słońca i światła pogody
dla ciała mego.
Moralność ma wypaczona przez zepsucie i zdradę samego siebie.
Nieudane pragnienie miłości,
utracone w zemsty przyjemności.
Walka z upadłym sumieniem jest przesądzona.
Ktoś tu będzie cierpiał …
I o ironio sprawia mi to satysfakcję dwojakiego rodzaju.
I już się siebie nie boję.

 22 maja 2010 roku, godz. 21:19  16,5°C

Radość i smutek..

Do krainy radości zabłądził smutek
Ocknął się dopiero teraz nieprzytomny
Pobłądził wcześniej bezdrożami na skutek
Melancholii bezwład trapił go ogromny

Tutaj wesoły śmiech on zaś zatroskany
Bezradny w swojej rozpaczy i zagubiony
A tu śpiewają pieśni pieją peany
Tańczą o miłości płyną słodkie tony

Całkiem roztrzęsiony ucieczki próbował
Lecz go powstrzymały zabawne zapory
Smutku jesteś piękny żebyś nie żałował
Zostań dzisiaj z nami siedzi do tej pory

Piłkareczka*
 23 maja 2010 roku, godz. 11:13

Plus się należy :)

 22 maja 2010 roku, godz. 19:36  19,1°C

Spacer po przedmieściu wściekłym

Synuś
trzyma mnie za dłonie
sponiewierane pracą

Delikatnym paznokciem
dłubie w ranach dnia
a ja udaję, że nie czuję bólu

Szorstkie miejsca
- mówię -
samo się zrobiło
i patrzymy
na opuszczoną fabrykę
otuloną jesiennym kocem

marka

bosy babcia Gusia ;) od Bogumiły :-P
 23 maja 2010 roku, godz. 1:53

Ręka dziecka w ręku spracowanym i twardym, zetknięcie nowego życia z życiem steranym - głębokie. Pozdrawiam Marko :)

 22 maja 2010 roku, godz. 18:42  25,4°C

Mur

Murem swe serce ogradzała
Gdy miała już dość, robotników wzywała
By w serca murze otwór zrobili
Słońce docierało, chętni wtem spieszyli.

Pierwszy ochotnik przez dziurę przechodzi
Lecz w ręku ma miecz, jego uśmiech zwodzi
Już przy wejściu rani co po drodze stoi
Dziewczyna się zwija, wszystko ją boli.

Wniosek słuszny z historii wysnuła -
Boi się miłości więc na co jej dziura.

oldża . olga
 22 maja 2010 roku, godz. 23:39

może nie do końca wyraziłam słowami to o co mi chodziło . ; ) mój błąd .

 22 maja 2010 roku, godz. 18:07  10,1°C

"Wzleciałam..."

Wzleciałam dziś ptakiem,
by upaść kamieniem,
zrodziłam się krzykiem,
by umrzeć milczeniem,
wkroczyłam nadzieją,
by odejść żałością,
uciekłam z pustyni,
by być samotnością,
biegłam marzeniem,
by potknąć się życiem,
i żyłam publicznie,
by stać się ukryciem,
powstałam bez skazy,
by odejść z mą winą,
wzrastałam w matki łonie,
by stać się mogiłą...

Anna,~miminka67 Anna
 7 czerwca 2010 roku, godz. 23:52

Czytam i zachwycam się...

 22 maja 2010 roku, godz. 16:38  12,0°C

Takie myśli są zabronione.
Można się w nich zgubić,
A zaplątana w nie
Nie wyjdę z tego cało.
I nie jestem już sobą,
Bo każda taka myśl
Zmienia mnie.
Potem…
Potem jest tylko coraz gorzej.

marka piotr
 22 maja 2010 roku, godz. 22:47

pospieszny wiersz.
Dobra robota!
Pozdrawiam

 22 maja 2010 roku, godz. 16:27  6,3°C

Wspomniena bolą


Kurz już zdążył Cię utulić
leżysz sam już nie wiem ile
i nadal nie mogę sięgnąć
wzrok się odwraca
wspomnienia bolą

Pamiętam, otwierałam Cię
i pisałam
to co na duszy leżało
a teraz nie mogę [...]

marka piotr
 22 maja 2010 roku, godz. 22:51

Ładnie napisane,
tak z uczuciem i nostalgią.
Klasycznie i ze smakiem.
pozdrawiam

 22 maja 2010 roku, godz. 16:10  13,8°C

o tych dwojgu

Byli tylko dla siebie
żyli tylko w swoim świecie.
Dwie dusze połączone żądzą pragnienia
potrzeba absurdu dalszego ciągnienia.
Nikt nie wiedział o ich tajemnicy śmiertelnej
bo poczuli smak wolności cielesnej.
Jedna noc sytuacje zmieniła
on nie chciał znać dziewczyny,która go zdradziła.
Jej rany było widać na ciele,
które zadali jej niby przyjaciele.
On szuka pocieszenia w innej kobiecie,
bo nie chce pamiętać o tej jedynej dziewczynie na świecie.
Ona cierpi w skrycie sama,
bo uważa,że tak powinna robić każda dama.
Jak kończy się dla nich ta historia cierpiąca??
czekają aż spotka ich miłość goniąca..

marka piotr
 22 maja 2010 roku, godz. 22:55

Piękna i smutna historia.
Ciekawy wiersz, daje do myślenia.
Pozdrawiam i życzę takich następnych, wielu...

 22 maja 2010 roku, godz. 13:04  14,3°C

Inny Świat

Kiedy Ci samotność i nuda doskwiera,
To odpłyń w swoje marzenia.
Tam świat własny się tworzy,
Nic nie dzieje się bez Twojej zgody.
Gdzie to się wszystko będzie działo?
Nie martwię się, pomysłów mam nie mało.

Heather Natalia
 22 maja 2010 roku, godz. 23:34

Napisałam ten wiersz, do książki, którą piszę, bo przecież musiałam najpierw w głowie stworzyć świat. Wiersz nosi tytuł książki. Brak błędów językowych, gdyż jestem humanistką. ;]
Pozdrawiam

 22 maja 2010 roku, godz. 12:48  8,0°C

Mów..

Mów, gdy rano parzę mocną czarną kawę.
Mów, gdy drżącymi rękami podpalam kolejnego papierosa.
Mów, gdy szybkim krokiem biegnę do szkoły,
i gdy spokojnie przechadzam się z Tobą miastem.
Mów, gdy zamawiamy kolejne piwo.
Mów, gdy się śmieję, i kiedy płaczę.
Mów, gdy jem kolację i kiedy zasypiam.
Mów, nawet gdy sam śpisz.
Mów, gdy Cię rozśmieszam.
Mów, gdy Cię denerwuję.
Mów, gdy mnie potrzebujesz.
Mów, kiedy chcesz, i kiedy masz dość.
...
Mów do mnie... bo czasami tylko Twój głos może pomóc...
Mów do mnie [...]

maleńka. Kala
 23 maja 2010 roku, godz. 15:23

"I jeszcze nie raz wejdę Ci w słowo.
I jeszcze nie raz nie będę miała racji...
a kiedy indziej moja racja będzie oczywista. "

Kocham ten wiersz i Ty dobrze o tym wiesz ;d ;* <3

i jeszcze jeden kawałek, który uwielbiam..
"Mów. Bo jedyną rzeczą, którą trzeba "zacząć od nowa"...
jest właśnie rozmowa. Bo to ona właśnie po raz
kolejny staje na najwyższym podium.
Bo kolejny raz to ona właśnie wygrywa.
Kolejny raz tylko ona ma rację... bytu."

 22 maja 2010 roku, godz. 11:48  6,3°C

Na skraju

Stoję na szczycie
Przy samym urwisku
Wiatr zimny wieje od morza strony
Czuję te noc na swoich policzkach
Ten chłodny powiew i fal odgłosy
I przyszedł ten mój jedyny! Najdroższy!
Mój anioł najsłodszy
Wziął mnie w ramiona
Przytulił i poczułam ciepło
To drugie ciało
Przy którym czujesz że możesz wszystko
Pokonasz strach i ból
I w końcu przekonasz się że jest po co żyć
Odrzuciłam żyletki i sznury
Alkohol i dragi
Rzuciłam to co mnie psuło
I teraz żyje i oddechu śmierci nie czuje
I leże z nim na trawie [...]

marka piotr
 22 maja 2010 roku, godz. 23:06

Czuję te noc na swoich policzkach

Piękny fragment opisu.
W całym tekście widzi się przestrzeń, lubię takie wiersze.
Pozdrawiam

 22 maja 2010 roku, godz. 11:38  8,6°C

Piszesz mi ‘’do zobaczenia!’’
Nie słuchając co ja mam do powiedzenia.
Nie wierzysz w żadne moje słowo,
Nie mówisz tego, kiwasz tylko głową.
Nigdy nie patrzysz mi w oczy,
Boisz się, że ten smutek cię przytłoczy
I spadniesz w tę otchłań, w którą nikt inny nie skoczył.

Na krwawiące drzewa wyciągające ostatkami sił gałąź po pomoc
Patrzysz z obojętnością
Mówisz, że nie wiesz co to przemoc.
Myślisz straszną płytkością,
Wionie od ciebie bezsilnością.
Nie chcesz ode mnie żadnej pomocy
Może zauważą to akurat dziadkowie siwoocy?

A ja ci napiszę: do niezobaczenia.

topik Eliza, Zuzanna
 26 maja 2010 roku, godz. 21:46

:)

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

Maverick123 skomentował(a) tekst Poezja i miłość... [...] swojego autorstwa

kilka minut temu

kilka minut temu

Maverick123 skomentował(a) tekst Poezja i miłość... [...] swojego autorstwa

kilka minut temu

kilka minut temu

Maverick123 skomentował(a) tekst Poezja i miłość... [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

kilkanaście minut temu

Maverick123 skomentował(a) tekst Poezja i miłość... [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

ok. pół godziny temu

Maverick123 skomentował(a) tekst Poezja i miłość... [...] swojego autorstwa

ok. pół godziny temu