26 lutego 2010 roku, godz. 13:58

Bezsenność...

Wiesz jaka piękna dziś noc?
Widziałeś gwiazdy na niebie?
I znów nie przychodzi sen…
A serce wyrywa się do Ciebie.

I chowam głowę pod koc
Zamykam oczy i szlocham.
Ranisz mnie bardziej niż można.
A ja… nadal Cię kocham!

/Joanna/

marka piotr
 7 grudnia 2015 roku, godz. 00:31

A gdzie to się podziały inne wiersze, tyle ich było?
Pozdrówki ślę. Marka

 26 lutego 2010 roku, godz. 12:35

15

budzę się i idę gdzieś daleko
choć za plecami słyszę- to nic miłego
pytam
-o co wam wszystkim chodzi?
w mig nikogo nie ma i nikt nie przychodzi
głuche od przyjaciół
-zawsze jesteśmy z Tobą,
i wołam i proszę i jestem obcą osobą
przychodzi wnet czas, gdy jestem sama
telefon milczy, nie słyszę pukania
opuszczam powieki i widzę coś innego
zdaje się to chyba marzenia - coś niezwykłego
i nie pragnę ich otworzyć, boję się prawdy
niby nic wielkiego, choć boi się jej każdy
ślepo sięgam po gazetę, czytam -
życie to nie bajka
pod sklepem wino, za rogiem fajka
to nic, idę dalej przez życia drogę
to nic, że do cholery ja nic nie mogę.

2005

 26 lutego 2010 roku, godz. 11:20

***

Ciąży mi wzrok Twój i gniew.
Ciąży mi kpina w Twoich oczach.
Brak mi Twych ramion, Twych ust,
Co były mi jak bramy rajskiego żywota.
Brak mi Twych słów.
A gdy je słyszę jeszcze,
Ogromny serce ściska mi ból
A ciało oblewają lodowate dreszcze. [...]

 26 lutego 2010 roku, godz. 8:44

mój dom
kruchy jak szkło
chciałam uciec stąd
moje myśli
cierpiące zabijają ciszę
czterech białych ścian
moje oczy
kolejny raz zerkam na drzwi
brama do raju
wymykam się...chcę żyć

znów świt
wróciła szara codzienność
ja też
trzeba pozbierać rozbite szkło
to mój dom
muszę go posklejać

Irracja Grzegorz, Antoni.
 21 lutego 2011 roku, godz. 13:05

... dom myśli i uczuć...

;-)

 26 lutego 2010 roku, godz. 3:20

Chcę iść z Tobą .

-Kochanie...
-Słucham?
-Chcę z Tobą iść...
-Ale gdzie Skarbeńku, dokąd pójdziemy?
-No, sama nie wiem, ale aby z Tobą, aby czuć Twoje ciepło.

 26 lutego 2010 roku, godz. 2:42

Tak a nie inaczej

Świat który kochamy.
Wiesz, że łzy są jego częścią?
Ból, który rozdziera
Może tak naprawdę otwierać oczy,
Na świat wokół nas.
Czy kiedy patrzymy w przeszłość.
Czy kiedy idziemy wciąż na przód
Czy zauważamy, chwile,które spadły w przepaść?
Czasami potykając się o własne myśli
Chciałabym zawrócić czas
Lecz nie po to by go zatrzymać
Nie po to by zmienić to, co się wydarzyło.
Raczej po to by znów poczuć, dlaczego.
Dlaczego jest tak a nie inaczej.
I spojrzeć w przyszłość
Z tą samą nadzieją co kiedyś.

Berenique Weronika
 26 lutego 2010 roku, godz. 11:26

sądzę, że wielu osobom otworzyłby oczy ten wiersz.

 26 lutego 2010 roku, godz. 1:59

lichy obraz

maluję uśmiech pędzelkiem wiary,
łzami rozcieńczając farby
ze starą datą ważności..

ja,
licha artystka..

kkasiulek162 Kasia
 6 marca 2010 roku, godz. 22:32

licha troszkę.. ten pędzelek jest już zużyty niemało i ciężko mi się nim maluje..
no i te farby nie chcąc przeterminowały się..
śmiem zapytać, te 'nie taka licha' odnosi się do wiersza?
jeśli tak to skromnie dziękuję..;]

 25 lutego 2010 roku, godz. 23:44

***Zwykły Ważny Nikt

Żył sobie pewien Nikt.
Nikt nie był nikim,
Lecz Nikim był ktoś.
Nie był Kimś.
Był sobą - był Nikim.

I wszyscy, albo i nikt,
Wiedzieć mógł, kimże jest ów nikt.

A nasz bohater,
Dalej był Nikim,
I swą przeciętnością
Budził szklane zainteresowanie.

Aż w końcu.. Ci spostrzegawczy bardziej,
Wysunęli skomplikowaną teorię.
Nikt był po prostu sobą -
Naprawdę był Nikim,

Irracja Grzegorz, Antoni.
 16 lutego 2011 roku, godz. 00:04

... to mi wiele dyskusji telewizyjnych i politycznych przypomina...

 25 lutego 2010 roku, godz. 23:19

***

Tak bardzo pragnęła tego uczucia,
chciała poznać czym jest miłość.
Tęskniła za tym każdego dnia.
Każdego ranka, gdy otwierała oczy
i zawsze, gdy zachodziło słońce.
Wyobrażała sobie pocałunki
pod rozgwieżdżonym niebem,
spojrzenia przesyłane ukradkiem,
splecione dłonie, szepty, objęcia…

A gdy miłość pojawiła się w jej życiu
I stanęła na wyciągnięcie ręki- czar prysł.
Zamiast wymarzonego księcia
zobaczyła przeciętnego mężczyznę.
Pocałunki, uściski zamieniły się
w puste, nic nieznaczące gesty.
Wyszeptane do ucha –kocham-
nie budziło w niej namiętności.

Czy dlatego, że tak bardzo uwierzyła w marzenia?
Czy może samotność, nie miłość, była tym czego pragnęła najbardziej…?

obito Kamil
 7 września 2010 roku, godz. 23:08

Marzenia...
Przewracają nam czasem życie do góry nogami, a i tak się w nich zanurzamy. Ładnie :)

 25 lutego 2010 roku, godz. 23:12

Brudna gra.

Teraz gdy kości zostały rzucone,
Karty rozdane
I zakłady obstawione,
Nie możemy się wycofać.
Zachowajmy pozory uczciwości,
Grajmy dalej nie patrząc na cenę,
Którą przyjdzie nam zapłacić.
Kochanie, pamiętaj tylko,
Że w kartach nigdy nie oszukuję.
Lecz w życiu na każdym kroku.
Ciągnie się za mną nutka kłamstwa
I zapach przeszłości.

Berenique Weronika
 25 lutego 2010 roku, godz. 23:47

życiowy wiersz. podoba mi się.

 25 lutego 2010 roku, godz. 22:09

Zakurzone wspomnienia

Gdy w miarę czasu już dojrzewamy,
Patrząc w swą przeszłość i dawne rany,
Pojawia się uśmiech pełen litości,
Trochę pokpiwa, trochę się złości

Słowa wydają się czasem dziecinne,
Tak jakby nie Twoje, dziwnie inne,
Czasem niewielkie puste stwierdzenia,
Młodzieńcze miłosne głupiutkie uniesienia

Odkrywasz kawałki swojej dawnej duszy,
Te zapomniane części, które ktoś ukruszył,
Wspominasz z uśmiechem, dozą zrozumienia,
Bowiem są to i będą, Twoje wspomnienia.

Nutka67 Joanna Ewa
 15 kwietnia 2010 roku, godz. 2:25

Piękne zawsze warto zachować, choćby pod grubą kołderką kurzu...

 25 lutego 2010 roku, godz. 22:05

To ty malowałeś uśmiech na mej twarzy,
rozświetlałeś moje oczy
i otwierałeś moje serce...
czemu tak szybko mi to odebrałeś?
Teraz snuję się jak cień, ze spuszczoną głową, opuchniętymi oczami i skamieniałym sercem...

andrea69
 25 lutego 2010 roku, godz. 22:42

cóż dodać...

 25 lutego 2010 roku, godz. 21:47

* * *

Zerknę znów w oczy Twe,
Uśmiechnę się i ...
I powiem, po prostu powiem.
Nie przestanę mówić.
Ty wysłuchasz mnie,
Przytulisz, pocałujesz,
Tak namiętnie pieścić będziesz.
... Tak bardzo tego pragnę,
Byś choć raz, ten jeden,
Spojrzał na mnie tak,
Jak gdyby jutro
Miał skończyć się świat...

 25 lutego 2010 roku, godz. 21:02

Była ona z swym aniołem...

Po czarnym niebie udekorowanym milionem gwiazd
I jednym, jedynym ich opiekunem
Pilnującym nocnego porządku
Płynęły chmury

Na jednym z zabłąkanych obłoków
Niesionym po świecie przez wiatr w nieznane
Była ona z swym aniołem [...]

 25 lutego 2010 roku, godz. 21:01

Czarny kot w czarną noc
czarny kreśli ślad.
Biały księżyc i białe gwiazdy
oświetlają czarny ślad.
Czarny ślad, czarnych łap
w białych rękawiczkach.
Mały kot, czarny kot
zostawia nam ślad.
Na ścieżce pamiątkę
szarego cienia, czarnych łap.

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

CierpkaWoda dodał(a) do zeszytu tekst I życie skrzywione, gdy [...] autorstwa LiaMort

kilka minut temu

CierpkaWoda skomentował(a) tekst Największym błędem [...] autorstwa szpiek

kilka minut temu

Yokho skomentował(a) tekst Suko Dziś przypatrzymy [...] autorstwa PlESCHOPATA

kilkanaście minut temu

Adnachiel dodał(a) do zeszytu tekst są takie szare godziny [...] autorstwa giulietka

kilkanaście minut temu

Adnachiel skomentował(a) tekst są takie szare godziny [...] autorstwa giulietka

kilkanaście minut temu

kilkanaście minut temu

CierpkaWoda skomentował(a) tekst W domu ma być [...] autorstwa PlESCHOPATA

kilkanaście minut temu

ok. pół godziny temu

PlESCHOPATA dodał(a) do zeszytu tekst Morda w kubeł i piję swojego autorstwa

ok. pół godziny temu

PlESCHOPATA dodał(a) do zeszytu tekst Świat indywidualnych [...] autorstwa Józef Kozielecki