9 października 2019 roku, godz. 20:43
Edytowano 9 października 2019 roku, godz. 20:52
 Tekst dnia 12 października 2019 roku

W Pieninach

Zbocza gór porudziały
świt jeszcze nie nadszedł
i tylko wyobraźnia
rysuje zakos ugrowej dali

W tę noc
przy kuchennym stole
z czystkiem
zaparzonym na wytchnienie
siedzę
jedząc słodką bułkę
z serem przyklejonym
do podniebienia marzeń

Wypiję napar
bo co mi zostało
do słońca promieni
przytulę twarz
przysiadła obok przykrość
w starej kapocie
i z kości obgryza żale

sprajtka Ala
 12 października 2019 roku, godz. 21:15

czekałam tu na Ciebie Piotrze. Gratulacje;)

MyArczi Artur
 12 października 2019 roku, godz. 19:28

marka to marka

giulietka M.
 12 października 2019 roku, godz. 7:50

Nareszcie na głównej, jeden z bardziej utalentowanych Autorów.
Czapki z głów!
Gratulacje!

onejka onejka
 10 października 2019 roku, godz. 11:15

"przysiadła obok przykrość
w starej kapocie
i z kości obgryza żale"

Te trzy wersy to mistrzostwo świata Piotrze !

giulietka M.
 10 października 2019 roku, godz. 8:58

Klimatycznie, nastrojowo, kolory wplecione subtelnie w szarą codzienność. Wypiję z Tobą ten czystek!;)

Vergil Sebastian
 9 października 2019 roku, godz. 22:59

Za każdym razem gdy czytam Twój wiersz mam wrażenie, że tego wiersza nie piszesz.
Malujesz te wiersze.
Dla mnie to jest niesamowite.