26 marca 2019 roku, godz. 11:16  6,7°C

Na skraju ciszy

Zanim stałem się szarą kartką
życie podeptało mnie i kopnęło
tak mocno że cały zeszyt załamał
swoje strony i wymazał całą treść

serce straciło swój rytm duszy
zabrakło kolorów poblakły błękity
szarości wnikły głęboko słońca
ostatnie promienie zgasły w zenicie

nikt mnie nie podniósł kiedy
brakło sił a wyrwane kartki
porozrzucał wiatr pomiędzy
wersami zostały moje skrawki

dziś nie umiem poskładać samego
siebie na skraju ciszy skrzypią drzwi
są już na tamtym brzegu anioły
w biało błękitne chmury odziane https://www.youtube.com/watch?v=ZCSf8a-Gexs

kati75 Kati
 10 kwietnia 2019 roku, godz. 18:27

a ja oczywiście dziękuję Michał;-)

silvershadow __
 8 kwietnia 2019 roku, godz. 20:48

*miało być "czwarta strofa" oczywiście ...

silvershadow __
 8 kwietnia 2019 roku, godz. 20:47

to prawda ... wiem, o czym to jest, komentowałem w chwili przypływu siły.
nieobcy mi jest "czwarty wers" - wiersz o nas, ludziach, "sad but true".
pozdrawiam

kati75 Kati
 28 marca 2019 roku, godz. 17:28

człowiek musi podnieść się sam ,ale czasem potrzebuje kogoś by podał swoją dłoń w potrzebie o tym jest moja marna pisanina.Dziękuję Michale za piękny komentarz;-)pozdrawiam;-)

silvershadow __
 26 marca 2019 roku, godz. 12:42

i jestem za to wdzięczny, nauczyłem się podnosić sam.
piękny wiersz, Kati, taki prawdziwy. pozdrawiam.