Gaia Beata
 12 września 2012 roku, godz. 18:39

Dom. Ileż w nim się pomieści. Słów, uczuć, zdarzeń. By pachniał codziennością chleba. I od wschodu do zachodu dawał nam powód do zycia.Podoba mi się.

słoneczniki Joanna
 12 września 2012 roku, godz. 17:23

Słowa i uczucia niczym wyrwane z piersi, rzucone w czas codzienności...
Czuje się jego głębie...

misiek45 agnieszka
 12 września 2012 roku, godz. 17:13

Wiersz się czyta jakbyś odbył długą podróż przez życie zanim znalazłeś miejsce którego szukałeś-pozdrawiam i miłego popołudnia

Seneka 18 Gerard
 12 września 2012 roku, godz. 16:15

Przepięknie...delikatnie...namalowałeś swój obraz pragnień...