29 stycznia 2020 roku, godz. 11:33  48,9°C

spotkanie

śnieg wiruje za oknem
spieszy się jakby się bał
że nie wszystek się wysypie…
powietrze pachnie kawą…

Rumer delikatnie śpiewa
przeszkadzać nie chce
smacznie mi…
dobrze mi…

zanim jedenasta wybiła
trzpiotką radosną byłam
teraz minutami poważnieję
dopijam kawę…

załamałam przestrzeń
zbliżyłam dwa światy ku sobie
mieszam kolory…
śnieg wiruje za oknem…

teraz :)

yestem yestem
 1 lutego 2020 roku, godz. 16:40

Śliczne, bardzo. :)
W tym śniegu są wszystkie kolory tęczy. :))

Monika Siwek
 29 stycznia 2020 roku, godz. 23:10

A może szukamy twórczej stabilności? Albo stabilności w ruchu?:)
Zmykam już. Dobrej nocy:)

Maverick123 Bogdan
 29 stycznia 2020 roku, godz. 23:04

Tak, to perspektywa ciemności nocy sprawia, że dzień jest taki jasny... Burze można często przewidzieć, ale nie zawsze... A może, kiedy wszyscy przeklinają burze, potężne nawałnice, my czekamy na nie z utęsknieniem jak... łowcy burz. Stabilna pogoda dla nich, to po prostu nuda...

Monika Siwek
 29 stycznia 2020 roku, godz. 22:50

Wiesz... czasem pożar powoduje wyobraźnia, o której wczoraj rozmawialiśmy. Czasem burza sama nadchodzi i niszczy.

Maverick123 Bogdan
 29 stycznia 2020 roku, godz. 22:40

Wielki szacunek, że dajesz radę... Jeden pożar w życiu to już za dużo...

Monika Siwek
 29 stycznia 2020 roku, godz. 22:16

Hmm... u mnie to pożar za pożarem... raczej gasić wciąż trzeba:)

Maverick123 Bogdan
 29 stycznia 2020 roku, godz. 22:08

Ładnie to ujęłaś: To wyłapywanie cudownych chwil... Jeżeli jeszcze to robimy to znak, że tli się w nas... życie. Ach życie...

Monika Siwek
 29 stycznia 2020 roku, godz. 22:00

Dokładnie 3 w 1 jak napisałeś. Tylko dzisiaj wyjątkowo mniej samotnie było i padał śnieg...
Zahartowani? Raczej nie. To wyłapywanie cudnych chwil:).
Dziękuję :)

Maverick123 Bogdan
 29 stycznia 2020 roku, godz. 21:50

Chwila przyjemności... i codzienna rutyna, a może nawet walka o przetrwanie. Jakże często musimy godzić ze sobą te dwa odmienne światy... dwa odmienne stany świadomości. Czy jesteśmy przez to bardziej zahartowani? Nie wiem... Oczywiście, serduszko :)

motylek96 EwaRozalia
 29 stycznia 2020 roku, godz. 21:23

😁 Zycie sobie z nas zarty robi😳😂

Monika Siwek
 29 stycznia 2020 roku, godz. 21:21

Ech... to życie... motyla noga:)!

motylek96 EwaRozalia
 29 stycznia 2020 roku, godz. 21:19

Nie bardzo😉, zimno motyla zabija😳
Aczkolwiek mysi w takim zmiennym klimacie żyć🙂
Pozdraeiam.

Monika Siwek
 29 stycznia 2020 roku, godz. 20:51

A motyle lubią śnieg? :)
Trzymam kciuki, żeby i u Ciebie popadał:)

motylek96 EwaRozalia
 29 stycznia 2020 roku, godz. 20:36

Śnieżny 🌨 wiersz przypomina mi, że na tym zima polega. U mnue ani sniezynja jeszcze nue spadła.

Monika Siwek
 29 stycznia 2020 roku, godz. 12:16

Nawet zabiela się świat, aż skupić się nie mogę;):).