12 lutego 2020 roku, godz. 18:32  15,3°C
Edytowano  12 lutego 2020 roku, godz. 21:41

jednoznaczny

przed­wcześnie zbudzo­ne z no­cy
słońca do­tykiem kwiaty
położę na po­duszce

z płaszczem na ręku usiądę jeszcze
utrwale twój ob­raz na pa­mięci płótnie
uśmie­chasz się przez sen

do­tykam twych włosów
chłonę za­pach wy­pełniający serce
błądzę oczami

twój smak za­mykam na zaw­sze
w bu­kiecie wspom­nień
już tęsknię

od­chodzę jak złodziej
nieświado­my jeszcze swo­jego upad­ku
w nir­wa­nie

żyjąc w dwóch światach
nie is­tnieję prze­cież nig­dzie
mar­twy bez ciebie

po­zos­taję na wskroś sa­mot­ny
o ścianę opieram dłonie
nie widzę nic
prócz pustki po tobie

Monika Siwek
 12 lutego 2020 roku, godz. 21:46

To teraz na dodatek porywam:)