Późne ogrody miłości jesieni złocone [...] – aforystokrata

W tym miejscu znajdziesz opinie do tekstu, którego autorem jest aforystokrata — zgromadziliśmy 2 opinie.

Spóźnieni

Późne og­ro­dy miłości jesieni
złoco­ne tęsknotą więdnących liści
zbrązo­wiałe stru­pami po­ranionej ziemi
ko­rala­mi ro­sy uma­jone przeczyście
skrzydłami chmur ule­ciałe światło
pta­simi klucza­mi zam­knięte błękity
lichotą słoty wątłe łez ciało
stroj­ne w om­szałej sza­rości aksamity
żagiel ust jaśnieje w mórz deszczu
w os­tatniej jachtu nadziei czerwieni
ko­ralo­we ra­fy fioletów zmierzchu
mi­jając świ­tu la­tar­nią zieleni
nim zim­na stal ko­sy księżyca
zet­nie jas­ność w gwiazd ściernisko
pajęczej ni­ci ki­bić wiatr chwyta
gnając bo­so w cisz wrzosowisko
burza­ny mgieł wśród ste­pu przestrzeni
bez­kres­nych równin zak­ryją zwątpienie
tlące się na­mi ciała jak cienie
roz­kwitną aż po os­tatnie milczenie
w późnej miłości o chłód jesieni
ciągle o siebie zbyt wcześnie spóźnieni.

wiersz
zebrał 3 fiszki • 12 października 2017, 21:50

Ile ko­lorów w tym wier­szu:) Jes­tem pod wrażeniem. Ale dwie os­tatnie stro­fy... Po­waliły na ko­lana. Kłaniam się :) 

Partnerzy

Blok

Cy­taty.eu - afo­ryz­my i sen­ten­cje Cy­taty, afo­ryz­my, sen­nik Zamyslenie.pl, Aforyzmy i cy­taty

Menu
Użytkownicy
A B C
Aktywność

wczoraj, 22:55yestem sko­men­to­wał tek­st fakt wol­nej wo­li nie [...]

wczoraj, 22:48yestem sko­men­to­wał tek­st Oddasz ser­ce za blis­kośći [...]

wczoraj, 22:48yestem sko­men­to­wał tek­st Świetnie uda­wała wy­racho­waną zołzę bez [...]

wczoraj, 22:44yestem sko­men­to­wał tek­st Każdy lew zbyt długo [...]

wczoraj, 22:43yestem sko­men­to­wał tek­st Zmienisz co­kol­wiek w so­bie, [...]

wczoraj, 22:42yestem sko­men­to­wał tek­st Nie bój się być [...]

wczoraj, 22:39yestem sko­men­to­wał tek­st myśl o trud­nym ty­tule

wczoraj, 22:26yestem sko­men­to­wał tek­st To że ci nie [...]

wczoraj, 22:25yestem sko­men­to­wał tek­st szukałem ko­biety ura­towało mnie ra­dio do­wie­działem [...]

wczoraj, 22:00cyt.adela sko­men­to­wał tek­st Pod drze­wem życia