27 stycznia 2020 roku, godz. 11:11  48,9°C
Edytowano  29 stycznia 2020 roku, godz. 14:02

nieśmiertelność

nikt nie wie jak w jednym ręku
utrzymać dwa światy
a jednak
dano nam jedno serce
dwa ciała
różne adresy
i odesłano na ziemię

twoje imię jak ból w nieskończoność
wypisane na moich nadgarstkach

odchodziłeś stąd tak zwyczajnie
otwierając szeroko ramiona
tak jak do domu się wraca

chciałeś rzucić mi do stóp cały świat

ale po co mi on
jeśli nie ma tu ciebie

Adnachiel M.
 6 lutego 2020 roku, godz. 14:46

Nie mogę się zgodzić ze zdaniem, że wiersze Twoje są proste.
Łatwo trafiają do serca, ale to dlatego, że dobrze znają doń drogę...

Mój przyjaciel powiedział mi kiedyś, że niektóre rzeczy są niebieskie nie z powodu koloru, lecz poprzez pochodzenie z nieba :)
Tak samo jest z Twoją poezją.

giulietka M.
 1 lutego 2020 roku, godz. 11:19

Bo są bardzo proste, M. Nigdy nie czuję się dobrze w rolach głównych, zawsze wolałam być narratorem.🙂
Ps.Najważniejsze, że wracasz, bo wtedy "Twoje kroki czynią mnie tak szczęśliwą"!🙂

Adnachiel M.
 1 lutego 2020 roku, godz. 9:55

Zawsze, gdy tu wracam, czuję uszczęśliwienie, ponieważ Twoja poezja nie wiedzie tylko przez wspomnienie, ale jest pełna skupienia nad chwilą ciszy, która drąży doczesność.
Giulietkowe teksty są ufne, czyta się je jednym tchem. Nic dziwnego, że zwykle wyłaniają się na pierwszy plan :)

Pozdrawiam :)

giulietka M.
 30 stycznia 2020 roku, godz. 7:26

Cześć, Rodia, nie spodziewałam się Ciebie tutaj! :)
Bardzo dobry aforyzm zostawiłeś, a ta samotność ma na imię człowiek.
Miłego!

.Rodia marek
 29 stycznia 2020 roku, godz. 15:08

zgodzę się z tymi różnymi adresami
wolałbym jeden

nikt nie wie po co, ale lepszy rydz niż nic
potrzeba drugiego człowieka, to potrzeba stabilności w okazywaniu swojej samotności

giulietka M.
 28 stycznia 2020 roku, godz. 7:24

Andrea, Ty jesteś takim Aniołem, który mnie nim niejednokrotnie głaskał. :)
Dziękuję, uśmiech nie zniknie mi dziś po takim komentarzu, mam nadzieję, że Tobie również!:)

andrea69
 27 stycznia 2020 roku, godz. 19:13

Toczą się dwie połowy
Każda w swą stronę
Lecz czują z tyłu glowy
Że coś im przeznaczone...

Giuli, Madziulku, jak zawsze pięknie.
Ktoś, kto tak pisze musi być głaskany piórkiem z anielskiego skrzydła.

giulietka M.
 27 stycznia 2020 roku, godz. 13:14

Jak pięknie to ująłeś w jedno, Mirku.
Tak najtrudniej o tą nieśmiertelność, ale jest o co walczyć.
Miłego popołudnia ;)

fyrfle Mirek
 27 stycznia 2020 roku, godz. 13:08

Tak trudno dwa adresy złączyć w jedność z dwóch ciał i dusz. Tak trudno potem o dozgonność w miłości. Tak łatwo rzucić się na całą ziemię i stracić "twoje imię". Pozdrawiam.:)