11 kwietnia 2019 roku, godz. 19:35

Babska pokusa

Nigdy nie myślała wiele o Bogu
Lecz gdy go spotkała
Ujrzała nadboga

Bóg był jak słońce
Każdego ranka o świcie
Zabierał go

Gdy ubierał biały kołnierzyk
Widziała smycz
Choć to ona dawała mu moc

Drżała gdy ręce,
które były rękami boga
Ją dotykały

Była taka mała
Gdy szeptał do jej ucha
głos, który rozgrzeszał
wyrokiem boga

I nawet gdyby istniał Bóg
Oddałaby wieczną duszę
Za ziemskie chwile

Był taki... biedny
Gdy odchodził od swojego boga
Który go jej zabierał
A z bogiem był nadbogiem
Lecz musiała się nim dzielić

Gdy podnosił ręce
trzymając boga
miała przed oczami
jego nagie ciało
w świetle księżyca

miała tylko dla siebie nadboga

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa szpiek, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.