25 lutego 2012 roku, godz. 11:55  49,5°C

nie

Nie rozbiję mych ust o podłogę,
aby za zło przepłacić milczeniem.
Nie podrę na strzępy krzyża,
by ukryć to,w co naprawdę wierze.
Już nigdy nie okaleczy mnie przeszłość
tak szklana i ostra niczym słowa
niegdyś wypowiedziane, nieprzemyślane
lub też marzenia nigdy niezaistniałe.
Wśród ciszy nocnej przesiąkniętej mrokiem
zostawiłeś mnie w ciemnościach niepewności
Przemijają złudne myśli,że kiedyś
pojawisz się pośród zakurzonych
dróg martwych wspomnień.
Bo to, co zrodziło się w nieskalaną miłość
dziś jest tej miłości przekleństwem.

Bogdan Z Bogdan
 25 lutego 2012 roku, godz. 16:22

po prostu świetnie :):):)