osobliwy Marcin
 6 listopada 2020 roku, godz. 15:56

W razie czego, bo pewnie niektórzy myślą, że ja mam spirytus zamiast krwi - jestem niemal całkowitym abstynentem. Ale też nie jestem wrogiem alkoholu. Wszystko jest dla ludzi. Aby tylko zachowywać umiar i rozsądek.

Monika M. M.
 6 listopada 2020 roku, godz. 12:25

Dosłownie i na poważnie - to zawsze w życiu żal mi było osób, które aby zacząć żyć, bawić się - musiały najpierw się napić.

A słownie dosłownie, to cudne, gdy czyjeś słowa pobudzają do życia:). Impuls do życia!
:)