kati75 Kati
 14 listopada 2019 roku, godz. 22:29

A ja deszcze lubię :-)pięknie napisałaś M:-)

yestem yestem
 14 listopada 2019 roku, godz. 20:52

Nie noszę parasola. Zmoknięty yestem... bardziej smoczy. :D

giulietka M.
 14 listopada 2019 roku, godz. 11:29

Art, dlatego, go wywołuję czasem, sorki jeśli nie wziąłeś dziś parasolki;)

yestem yestem
 13 listopada 2019 roku, godz. 18:24

W deszczu kwiaty pachną mocniej, a serca czerwień wydaje się bardziej intensywna. :)
Pozdrawiam. :))

giulietka M.
 13 listopada 2019 roku, godz. 13:53

M, takie róże z rosą są najpiękniejsze, podobnie jak komentarze, które ożywią każdą pustynię.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

Adnachiel M.
 13 listopada 2019 roku, godz. 10:51

Deszcz po to jest, by pustynię nasycić.
A miłość, by płomień serca ocalić.
Właśnie stąd się biorą bukiety mokrych róż :))

Przepiękny wiersz. O deszczu, który kocham. I w kroplach którego i ja się przechadzam.
Jak mawiają Francuzi - incroyable! :)