Meron Sebek
 18 lutego 2021 roku, godz. 20:44

Pierwsze co mi przyszło do głowy po lekturze :

Dziękuję rodzicom, że dali mi skrzydła,
a Bogu dziękuję, że nauczył mnie latać.

Drugie, że wiersz wysoko sięga, więc gwiazda tu powinna zawitać :)

( jeśli autorka nie wnosi sprzeciwu, to zam yślę tę tezę u siebie :)

Pozdrawiam

Naja Ela  18 lutego 2021 roku, godz. 20:47

Dziękuję za tę refleksję...

zielonakredka ula a może marta
 17 lutego 2021 roku, godz. 8:29

Wdzięczność? Nie lubię jej. Robić coś z wdzięczności niema żadnej wartości. Jeżeli coś komuś daję czy robię, to nie dla wdzięczności. A usłyszeć jeszcze słowa masz być wdzięczna... zabija wszystko. Pozdrawiam

Naja Ela  17 lutego 2021 roku, godz. 15:31

On niczego nie ofiarowuje dla wdzięczności i nigdy jej nie oczekuje...

Co zatem należy poczuć, gdy otrzymujesz niespodziewanie w trudnym momencie coś dobrego, co wydawało się nieosiągalne, niedościgłe...
Myślę, że "należy się" nam wynagrodzenie za pracę i wykonanie usługi, za którą zapłaciliśmy, poza tym cała reszta... No cóż...😊

zielonakredka ula a może marta  18 lutego 2021 roku, godz. 11:24

Oczywiście jeśli chodzi o Niego.
Ale ja ogólnie wyraziłam się o wdzięczności i nie widzę żadnego związku jej z wynagrodzeniem.

Pozdrawiam