wdech wydech
 28 grudnia 2014 roku, godz. 21:29

e tam
szkoda, to by była gdyby nie trafiła w ścianę a dała po oknie :P

nicola-57 marianna
 28 grudnia 2014 roku, godz. 21:22

dobrze zrobiłaś, szkoda ściany i telefonu!

constella Łucja
 28 grudnia 2014 roku, godz. 19:43

Ja też bym nie rzuciła telefonem, choć jestem nerwowa. Wystarczy mi jak sobie wwyobrażam, że nim rzucam raz po raz.
Odpowiedź znam od dawna, ale jest zgoła inna ;)

wdech wydech
 28 grudnia 2014 roku, godz. 19:14

Ja nie pomyślałbym, by rzucić telefonem :P
Zawsze możesz tak poprowadzić rozmowę :) że ten ktoś się wyłączy :P
Jak, to już jego problem. Może być o ścianę.
Po co niszczyć coś, co pożyteczne.

Nie zadzwonił - to też odpowiedź.

constella Łucja
 28 grudnia 2014 roku, godz. 17:51

Jak Ty wszystko wiesz... najlepiej ;) Zdradź mi proszę tylko skąd wiesz, że mam wypasiony telefon? To sposób w jaki go opisałam go zdradził, czy co? ;P
A tak w ogóle ten komentarz to do mojego tekstu? Bo chyba niezrozumiale go przeczytałeś.

wdech wydech
 28 grudnia 2014 roku, godz. 16:46

No... jak tak z nim rozmawiasz :)
może dlatego że troszczy się również o twój wypasiony telefon i zadrapania na ścianie.
:P