yetick Jerzy
 11 grudnia 2021 roku, godz. 12:12

Doobre 😎👍

yestem yestem
 6 grudnia 2021 roku, godz. 18:23

Schowały się, bo... widzą kota. ;)
Bardzo ładne. :))

Monika M. M.  6 grudnia 2021 roku, godz. 19:35

Albo... mnie;):)

yestem yestem  7 grudnia 2021 roku, godz. 00:34

Albo ktoś inny tak siedzi, gapi się w Twoje okno i... płoszy ptaki. ;)

Monika M. M.  7 grudnia 2021 roku, godz. 00:35

Aaa... to nawet znam frajera. Filemon się nazywa! Już obie na niego fuczymy:(!
:)

yestem yestem  7 grudnia 2021 roku, godz. 00:47

Taaak, to pewnie właśnie on... ze swoim panem. ;) :D

Monika M. M.  7 grudnia 2021 roku, godz. 00:58

To by tłumaczyło dzisiejszy brak ptaków;). Faktycznie ani jednego nie było. Nawet wróbla, czy sroki...
Takie... uroki... na kota;).

yestem yestem  7 grudnia 2021 roku, godz. 6:25

Niektórzy panowie swoich kotów nie tolerują żadnych innych ptaków w okolicy,
czasami nawet innych kotów. ;) :D
Dzień dobry. :))

kukaczka Marlena
 6 grudnia 2021 roku, godz. 18:20

..bardzo urokliwy i refleksyjny wiersz..
Dziękuję 😘

maba Ewka... albo nie
 6 grudnia 2021 roku, godz. 16:39

W taki wieczór jak ten
kropelką czerwonego wina
kropelką tłustego mleka
razem z kotem
świętować trzeba zyski
straty rozpamiętywać
przyjdzie jeszcze czas
potem
(najlepiej "jutro"
tak na marginesie
czy Scarlett O'Hara
miewała przy sobie
-żywe! - kocie futro?)
:)))
Moniko, bajkowy klimat stworzyłaś swoim obrazowaniem!
Od tego aż mnie poniosło - jak wyżej :))

Monika M. M.  6 grudnia 2021 roku, godz. 16:47

Dziękuję:) i pięknie Cię poniosło:).
Najmilsze co mogło się zdarzyć grudniową, popołudniową porą:)!

maba Ewka... albo nie  6 grudnia 2021 roku, godz. 17:04

Zatem miłego wieczoru :)