25 grudnia 2010 roku, godz. 2:47  18,0°C

Psychopata

Chodzę z piłą mechaniczna po mieście,
Wyżynam wszystkich wkoło
Poznacie mnie niedługo wreszcie,
i nie będzie wam wesoło

o litość będziecie mnie błagali
Ja jednak krew przeleję
Moja ręka domy wam spali
Do gardeł rozgrzaną rtęć wleję

Zobaczę, znajdę, zabiję
Uśmiercę, wyrzucę bez dowodów
Moja ofiara niczym wąż się wije
Bez tanich sztuczek, bez marnych rozwodów

Długo, bez skrupułów i boleśnie
Rozłupię wam czaszki i wyrwę wnętrzności
Wydłubię oczy jednocześnie
Na polu rozrzucę kości

Plan będzie doskonały
Nikt się nie dowie nikt nie domyśli
Nikt nie będzie tak zuchwały
Nikt o tym nie pomyśli

Ja będę żyć w spokoju duszy
Kolejny plan w mej urodzi się głowie
Morderca znowu we świat ruszy
Nikt nie piśnie, nie krzyknie, nie powie...

AmaiNamida Nadia
 18 lipca 2014 roku, godz. 1:39

Wiersz jest naprawdę dobry. Zdecydowanie jeden z lepszych pod względem technicznym. Chyba wywołał u mnie prawidłowe emocje, bo odrobinkę się przestraszyłam ^^

awatar awatar
 25 grudnia 2010 roku, godz. 14:50

jeśli to są życzenia świąteczne, to mogą być dla niektórych ostatnie ?, che, che, pozdrawiam przymilnie z nadzieją, że umieścisz mnie na końcu listy,

awatar awatar
 25 grudnia 2010 roku, godz. 14:24

jeśli to są życzenia świąteczne, to mogą być dla niektórych ostatnie ?, che, che, pozdrawiam przymilnie z nadzieją, że umieścisz mnie na końcu listy,

motylek96 EwaRozalia
 25 grudnia 2010 roku, godz. 11:45

olaboga idealny wiersz na poranek świąteczny.Masakra i makabra...