26 listopada 2014 roku, godz. 1:00  4,3°C

.

Błądzę pomiędzy Twoim uśmiechem a moją naiwnością
Duszę się każdym dniem z Tobą a dniem bez Ciebie umieram
Moje oczy chcą Cię widzieć
A jednocześnie cala na siebie krzyczę
Bo jak można być taką popieprzoną masochistką
Kiedy każda myśl o Tobie
Odrywa kawałek mojej skóry
Kiedy nawet krew zna pojęcie smutku
I cała mnie przepełnia
Staram się trzymać pion
idę wciąż prosto i dźwigam uśmiech na twarzy
Tylko moja dusza kuleje
Między kolejnymi oddechami

krysta krystyna
 26 listopada 2014 roku, godz. 1:18

wzruszający...
pozdrawiam nocą :)