25 lutego 2019 roku, godz. 8:19

25.02.2019r.

Dzisiaj, za dwadzieścia szósta, o świtaniu wczesnym niebo było pokryte prawie w całości bardzo ciemną, prawie czarną jednolitą masą chmur, a może wręcz była to jedna chmura. Ale między tą masą ciemną, a fundamentem tej krainy, którym są Beskidy zakończone swoimi pewność miejsca budzącymi szczytami był cienki prześwit łososiowej smugi, mocno podświetlonej słońcem, [...]

 21 października 2016 roku, godz. 13:20

21.10.2016r.

Mieszkam w najbardziej zanieczyszczonym miejscu na kuli ziemskiej, a jednocześnie jednym z najpiękniejszych miejsc na naszym globie. Do piękna tego miejsca swoją jesienną szatę dostosowała pnąca hortensja, której kwiaty przybrały teraz barwę różową, a liście są żółte i łososiowe. Od dwóch dni leje prawie ulewny deszcz,ale nie przeszkadza nam on w codziennych spacerach i [...]

 4 października 2014 roku, godz. 19:08

wszystko

Gdy mieli siebie mieli wszystko. Trwali ze sobą kilkanaście minut. Tą głupią drogą do jej domu. Zawsze nieco dłuższą niż powinna była być. Dyskretnie przedłużany czas, w którym dzielili się mijanymi, miejskimi krajobrazami. Często jakimś zachodem słońca, czy kaskadą gwiazd na ponurym niebie. Rzadko widywali się rano. A nawet jeśli, nieco zaspani i jeszcze wczorajsi trwali [...]

 21 kwietnia 2017 roku, godz. 12:01

16.04.2017r.(wieczór)

Po kolacji idziemy pielęgnować starość S. Tym razem jest to dla nas bolesne zderzenie, choć przecież nie pierwszy i nie ostatni raz próbuje atakować tępym i zardzewiałym nożem patriarchatu i wymogów średniowiecznego katolicyzmu, w którym tkwi jej pokolenie, na szczęście odchodzące pokolenie. Tego wieczoru będzie nas atakowała i starała poniżyć i dotknąć do samego końca [...]

 20 kwietnia 2016 roku, godz. 10:45

20.04.2016r.

Środa dzisiaj, czyli najdłuższy dzień tygodnia. Jest pochmurno i zimno z rana, i nie słychać żadnych ptaków. Dobrze, że po mojej lewej stronie jest w pełni kwitnienia magnolia, to jakoś raźniej się robi. Tak sobie wczoraj rozmawialiśmy o różnych sprawach przy obiedzie i poobiedniej kawie, a w wiadomościach mówili o światowych dniach młodzieży w Krakowie nad Wisłą i [...]

 1 lutego 2016 roku, godz. 3:51

Czy wiesz?

Zanim Cię poznałam jak każdy zerkałam w niebo... kiedy Cię poznałam na niebie dostrzegać zaczęłam cumulonibusy i szanować ciszę przed burzą a nawet interesować mnie zaczęły radary IMGW, które dla Ciebie były jak pacierz.
Zanim Cię poznałam lubiłam dym papierosowy... kiedy Cię poznałam zmienił się jego zapach i polubiłam go jeszcze bardziej. Smakował Tobą i tak smakuje [...]

fyrfle Mirek
 1 lutego 2016 roku, godz. 10:17

Piękny , porywający wciąż bardziej z każdym zdaniem tekst.

 13 czerwca 2016 roku, godz. 10:29

13.06.2016r.

W czerwcu niedzielny popołudniowy spacer poobiedni, to wspaniała kulminacja popiątku w gronie szczęśliwej i pięknej rodziny. Zwłaszcza kiedy jest tak, że 200 metrów od domu zaczyna się kraina barwi zapachów czerwca, która zbieżna jest z pamięcią dzieciństwa. Te łąki, te pola, te dzikości nieużytków i nadrzecznych chaszczy, które gdzieś na granicy pól przechodzą w małe [...]

 10 listopada 2017 roku, godz. 9:19

10.11.2017r.

Mija właśnie jedna trzecia listopada. W zasadzie kiedy to piszę jest późny świt - szary i w pół ciemny. Niebo pokrywają ciemno - szare chmury, z których ma padać deszcz. Ma też dzisiaj wiać mocny wiatr, ale na razie ani deszczu, ani wiatru.

W zachodnim ogrodzie, tam, gdzie tak pięknie prezentuje się w jesiennych barwach buk, z kwiatów ostały się tylko żywotnik i nagietki. [...]

fyrfle Mirek
 10 listopada 2017 roku, godz. 12:14

Dziękuję Iwono za poczytanie i też pozdrawiam serdecznie.

 11 listopada 2017 roku, godz. 14:29

11.11.2017r.

Od świtu pogoda jest dziś bardzo zmienna. Raz leje deszcz, a za chwilę wychodzi słońce i jest całkiem przyjemnie. We wsi nie ma jakiś obchodów święta niepodległości. To nawet przecież nie jest dodatkowy dzień wolny od pracy. Niektórzy więc po prostu pracują normalnie w ogrodach jakby to była normalna sobota. Jest jednak trochę inaczej niż zwykle, bo jest odpust w parafii na [...]

 29 kwietnia 2016 roku, godz. 10:28

29.04.2016r.

Mokry śnieg okrył
Bzy już różem rozkwitłe
Kwiecień pod Grojcem

Namawia mnie znajomy Pan Poseł, abym polubił stronę na facebooku, na której on i część społeczeństwa Namysłowa walczy o to, żeby nie powstała dookoła tego historią słynącego piastowskiego grodu kolejna farma wiatrowa. Muszę go podpytać jeszcze raz jakie wątpliwości podnoszą, bo ja mieszkając teraz w [...]

 31 maja 2017 roku, godz. 11:00

22.05.2017r.

Poniedziałek jak to poniedziałek, budzi nas jasnym i opalającym słońcem, które zachęca do radości życia, podpowiada wszelkie możliwości, żeby dać sobie wzajemnie szczęście i jest w dodatku majowym poniedziałkiem - pełnią wiosny, jej najpiękniejszą odsłoną i naprawdę nie można tego nie zauważyć, nie można takiego dnia przeżyć byle jak lub obojętnie - on musi być [...]

 18 grudnia 2018 roku, godz. 8:22

18.12.2018r.

Pole jest dzisiaj chłodne i wilgotne, a nad górami rozbudowuje się róż o szóstej trzydzieści, czyli hen daleko rodzi się brzask, który poprzedza wschód słońca. Ciekawe czy będzie widoczny tylko dla chmur i załogi międzynarodowej stacji kosmicznej czy nam też? Im więcej światła słonecznego tym więcej energii wyprodukowanej przez fotowoltaikę i być może będziemy zdrowsi. [...]

 25 czerwca 2012 roku, godz. 22:18

nie to samo.

Tak, żyję dalej. Mimo iż nadal nie pogodziłam się z brakiem jego obecności… Wciąż odczuwam niemożliwą do wypełnienia pustkę. Mimo iż część mojego świata umarła wraz z jego odejściem… Zabrał część mnie. Wyrwał gwałtownie i boleśnie kawałek mojego wnętrza. Pozostała tam ciemna dziura, której nie da się załatać. Nie jestem cudotwórczynią. Nie potrafię [...]

lost_inside Amelia
 17 lipca 2012 roku, godz. 15:19

Nie mam pojęcia dlaczego, ale moje oczy zaszły łzami, gdy to przeczytałam. Chyba masz rację, jestem silna. Mimo, iż z powodu jego odejścia zaliczam nadal mnóstwo upadków. Twoje słowa teraz tylko podtrzymały mnie jeszcze na duchu, dziękuję :)

 19 kwietnia 2017 roku, godz. 14:54

17.04.2017r.(świt, ranek i przedpołudnie)

Mimo, że poszedłem spać późno, bo około drugiej w nocy, to przed godziną szóstą czułem się wypoczęty i wyspany, ale wstałem na chwilę, żeby rozejrzeć w świcie dnia, a ten był bardzo bardzo obiecujący. Zza gór wychodziło jasne słońce, spowite w kolorowych zorzach i w zasadzie zachęcało przynajmniej do dalszego obserwowania tych przebarwień, które na niebie działy się w [...]

 5 czerwca 2017 roku, godz. 10:28

25.05.2017r.

Po wczorajszym rajdzie rowerowym do Rzucewa jesteśmy po prostu zmęczeni i dzisiaj odpuszczamy sobie wędrówki i po prostu odpoczywamy, siedząc w cichym słonecznym zakątku i czytając książki. Ja wziąłem ze sobą zbiór felietonów Jerzego Pilcha, które pisywał do "Polityki" w latach 1999 - 2002, zatytułowany "Upadek człowieka pod Dworcem Centralnym". Uwielbiam czytać Pilcha i tyle, [...]

Wyszukiwarka

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

tallea skomentował(a) tekst Poezja zaplata warkocze. [...] swojego autorstwa

kilka minut temu

tallea wskazał(a) tekst przy barbakanie są dwa [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: marekg

kilka minut temu

Yokho skomentował(a) tekst Poezja warkocze w [...] swojego autorstwa

kilkanaście minut temu

marcin kasper skomentował(a) tekst Chyba o to w tym [...] autorstwa Strange one

kilkanaście minut temu

marcin kasper skomentował(a) tekst Jakoś brak jakości. autorstwa Bujak Bogusław

ok. pół godziny temu

marcin kasper dodał(a) do zeszytu tekst Codzienność rzucana na [...] autorstwa motylek96

ok. pół godziny temu

ok. pół godziny temu

marcin kasper skomentował(a) tekst Poezja zaplata warkocze. [...] autorstwa tallea

ok. pół godziny temu

marcin kasper skomentował(a) tekst Zastanawiam się za co [...] autorstwa fyrfle

ok. godzinę temu

marcin kasper dodał(a) do zeszytu tekst jesień przypomina mi o [...] autorstwa eyesOFsoul