26 lutego 2014 roku, godz. 21:26

Seria Jutro

John Marsden spisał się fantastycznie. Stworzył wspaniałą serię o młodych ludziach, którzy muszą sobie radzić bez pomocy dorosłych.
Wojna. Pojęcie to od razu uświadamia nam, że będzie się sporo działo, że będzie rozlew krwi, potłuczenia i złamania. Właśnie z tego mniej-więcej składa się ta seria.

"Jutro" jest serią o wojnie, która nagle rozpętała się w kraju. Grupka przyjaciół spędzała wtedy tydzień w Piekle, czyli w niezamieszkanym zakątku w górach, do którego prawie nikt nie zna przejścia. Wszystko komplikuje się jednak, gdy bohaterowie wracają do miasta. Aby przeżyć musieli zabijać, aby wygrać wojnę, musieli niszczyć bazy wroga. Tak więc robili. Osłabili częściowo nieprzyjaciół, choć nie obeszło się to bez strat. Trójka z nich zginęła. Dołączyła do nich jednak grupka innych osób, a dokładnie dzieci. Sprawa znowu się komplikuje. Dzieci próbują od nich uciec, co im się w końcu nie udaje.
Co się stanie z bohaterami?
Czy wojna zakończy się pomyślnie dla mieszkańców kraju?
Czy ktoś jeszcze będzie musiał poświęcić życie, dla dobra reszty?

Gdy czytałam tę serię moje emocje oczywiście były wystawiane na próby. Nie mogłam znieść myśli, że następne tomy będą pozbawione niektórych bohaterów. Najgorszym jednak momentem był moment zamknięcia ostatniej części. Tyle przeżyć! Podczas czytania mogłam przenieść się do innego świata.

Jutro
Mam na imię Ellie. Kilka dni temu wybraliśmy [...]

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Lilom10, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.