15 sierpnia 2009 roku, godz. 23:55  48,1°C

Cisza

Podeszła do telefonu i wybrała jego numer. Po trzech sygnałach odebrał. Ona wesołym głosem powiedziała: -cześć Skarbie- poczym zamilkła. Oboje w słuchawce słyszeli swój oddech. Jej był szybszy, jego wolniejszy. Zamknęła oczy. Wyobrażała sobie teraz jak on się uśmiecha. Wiedziała, że siedzi przy biurku, bawiąc się długopisem, którym pewnie jeszcze chwile temu podpisywał jakieś dokumenty. On też o niej myślał. Myślami z nią był cały czas, kiedy nie byli razem.
Myślał o niej:
- rankiem, kiedy wstawał z [...]

_Dzwoneczek_ Alicja
 1 listopada 2009 roku, godz. 18:09

Naprawdę wspaniałe. ;)

Zasłużony plus.

 13 sierpnia 2009 roku, godz. 15:29  139,9°C

Bajka

To spotkanie niosło ze sobą wiele emocji. Ona zaczęła się przygotowywać na nie kilka dni przed. Szukała odpowiednich słów, zwrotów.. byle tylko nie zranić go nimi za bardzo. On się nie przygotowywał. Żył nadzieją. Wierzył, że to co ona chce mu powiedzieć odmieni jego życie. I w istocie tak było. Kiedy oboje usiedli do stolika w zacisznym kącie restauracji, w powietrzu wyczuć można było napięcie, które leciutko grało pierwsze skrzypce w ich sercach. Ona zamówiła kawę. On herbatę. Kiedy kelnerka zrealizowała [...]

fryttt. Paulina
 24 sierpnia 2009 roku, godz. 2:07

świetne, ale też bardzo smutne... i b. mądre słowa które umieszczone są pod koniec tekstu. Jednak każdy z Nas który zaczyna przyjaźń damsko-męskom musi być przygotowany na to, że sprawa może się tak potoczyć jak w tej pięknej myśli...

 4 sierpnia 2009 roku, godz. 2:00  38,7°C
 Tekst dnia 5 sierpnia 2009 roku

-Zatrzasnąłeś drzwi przed kobietami. Ale wiedz, że potrzeba miłości będzie kiedyś na tyle silna, że dopadnie Ciebie znienacka. Może przeciśnie się przez jakąś maleńką szparkę lub dziurę od klucza. Ale dorwie Cię. Czy tego chcesz, czy nie.
-Ale ona..
-Nie ma jej.- przerwała mu ostro. -Zrozum to w końcu. Umarła. Wiem, że to boli. Ale nie możesz przez resztę życia nosić żałoby. Wszystkie wspomnienia o niej hamują uczucia, które chciałyby zawładnąć Twoim sercem. Nie dopuszczasz nawet myśli, by do niego wdarła [...]

kkasiulek162 Kasia
 5 sierpnia 2009 roku, godz. 2:51

ach..

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,2°C
 Tekst dnia 9 lipca 2009 roku

Jutro

Stał tam od kilkudziesięciu minut, opierając się o parapet. Patrząc pusto w pejzaż, jaki widniał za oknem... Kilkanaście osób przeszło obok niego obojętnie. Tylko ona stała gdzieś z boku. Obserwowała go odkąd tutaj przyszedł. Zastanawiasz się zapewne, dlaczego nie podeszła? Bała się. Ogarnął ją niebywały strach, który paraliżował nie tylko ruchy, ale i głos. Wiedziała, że nie będzie wstanie go pocieszyć. Wy też byście nie potrafili. Oboje znaleźli się w sytuacji, w której trzeba wziąć odpowiedzialność. [...]

ReckonerOfTime Krzysztof
 20 maja 2010 roku, godz. 00:00

Ja Cie nie próbuje zmienić;)

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

I nie opuszczę cię

Zawsze, gdy chodziłem na jej grób ogarniał mnie smutek. W jednym momencie w oczach miałem łzy. Serce biło mi coraz szybciej, coraz mocniej.. Czasami myślałem, że wyrywa się ono do niej. Od tamtego feralnego dnia nie potrafiłem spokojnie przespać nocy. Zasypiałem nad ranem, budząc się z krzykiem. Przeżywając od nowa ten sam wypadek.
Kilka słów wypowiedzianych zbyt szybko. Gniew unoszący się w powietrzu, który dławił swoją obecnością. Jej oczy, w których można było dostrzec próby załagodzenia sytuacji. Niema [...]

aluna Anna
 6 lipca 2009 roku, godz. 14:23

Doskonale wiem co czujesz i wiem jak trudno jest uporać się z bólem po utracie bliskiej osoby... tej najbliższej naszemu sercu..

Życzę szczęścia w poszukiwaniu tej nowej Miłości.. :)

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Ania

W chłodny, deszczowy wieczór wybrałem się na spacer. Czasami mam taką ochotę odciąć się od całego zgiełku, chaosu jaki mnie otacza. Wtedy gdy idę przed siebie, a łzy nieba odbijają się od mojej parasolki. Myślę... Robię sobie taki bilans zysku i strat. Zazwyczaj wychodzę na minus. Zawsze znajdzie się ktoś, kto bezczelnie wkroczy na mój teren, burząc mi cały konstruktywny plan. I teraz tak jest. Ona. Pojawiła się znienacka. Nawet nie zauważyłem kiedy zamieszkała ze mną. Co dzień wita mnie aromat kawy. Świeże [...]

kkasiulek162 Kasia
 3 lipca 2009 roku, godz. 00:57

tak, trzeba się cieszyć obecną chwilą szczęścia a gdy odejdzie cieszyć- ze była- bo inaczej zatracimy się w takim bilansie zysków i strat...
kolejna piękna myśl..

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Seat reservation

Jej miłość do mnie była, jak rezerwacja stolika w kawiarni na rogu. Natknęliśmy się na nią przypadkiem, gdy zgubiliśmy drogę do domu.
Był wtedy pochmurny wieczór. Lampy swym światłem dawały znać, że czas szukać drogi powrotnej, albo wybrać miejsce na spędzenie wieczoru poza domem. Owa herbaciarnia- bo tak zaczęliśmy na nią mówić, była małym, przytulnym lokalem.
Miała w sobie pewien urok. Klimat, który przyciągał nas do niej. Wchodząc do środka czuć było aromat wanilii. A nad głowami cichutko szemrały [...]

Blueberry DoRa
 2 października 2009 roku, godz. 23:23

Doskonaly tekst. Wlasciwie czytam go nie po raz pierwszy...i za kazdym razem, dostaje "gesiej skorki";)
Pozdrawiam

 1 stycznia 2016 roku, godz. 1:00  10,0°C

Świst

Znów siedzi samotnie pośród miliona niewypowiedzianych słów, kłębiących się w każdym zakamarku jego mieszkania. Po raz kolejny zapala papierosa, wypuszczając dym za okno, które ma otwarte na oścież. Co jakiś czas spogląda na swój telefon komórkowy, oczekując jakiegokolwiek sms?a z zapytaniem: "co słychać?" Chociaż nie... po dłuższy namyśle stwierdza, że nie chciałby odebrać takiej wiadomości. Bo co miałby odpisać? Że... wszystko w porządku? Przecież to bzdura. Nie jest w porządku. Od kilku miesięcy nic nie [...]

fyrfle Mirek
 31 grudnia 2015 roku, godz. 14:12

mi też,ale oddam diabłu pisanie, za to co teraz przeżywam.

 30 sierpnia 2014 roku, godz. 13:55  0,0°C

Undefined

Minęły trzy godziny odkąd usiadł na parapecie. Jego wzrok błądzi w mroku. Rejestruje każdy drobny ruch, każdy cichy szmer. Nasłuchuje. Szuka maleńkiego sygnału. Maleńkiej nadziei, że ona wraca. Słyszy wszystko oprócz swego serca. Przed nim stawia opór. Walczy, by nie usłyszeć jego głosu. Boi się, że i tym razem serce będzie mieć rację. Nagle... Poruszył się. Jego źrenice rozszerzyły się, wypatrując źródła, który wydał dziwny stukot. W ułamkach sekund zmienił się w Łowce, szukającego swojej ofiary. [...]

NatalisaS Natalia
 20 września 2009 roku, godz. 1:21

Łzy pojawiły się w moich oczach.
Piękne.

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Jakiś tam dzień czerwca

Godzina 15. Wsiadam do busa. W środku kilkanaście obcych twarzy. Ich oczy nieufne. Czasem pogardliwe. Dwie dziewczyny zamknięte są w swoim plotkarskim świecie. Kilka osób ma słuchawki na uszach i nie obchodzi ich nic innego. Inni wystukują smsy w komórce. Starsza pani ostentacyjnie skupia się na czytaniu gazety. Tylko jedna mała dziewczynka, (ma jakieś 9 lat) uśmiecha się do mnie. W jej oczach tańczą iskierki. I nawet nie jest świadoma, że sprawiła mi tym gestem radość...

kkasiulek162 Kasia
 13 czerwca 2009 roku, godz. 14:34

jeden mały gest nieznanej małej osóbki a serce się weseli..

"uśmiech jest tańszy od elektryczności a daje więcej ciepła..."

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

From time to time

Siedziała w kawiarni. Bawiąc się widelcem spoglądała na mijających ją ludzi. Jedni dokądś się śpieszyli, tak jakby chcieli dogonić czas, który jak zawsze o tej porze dnia upływa tak samo. Inni zaś mijali wszystko i wszystkich nie dostrzegając nic. Trochę było jej ich żal. Stąpali po ziemi, ale myślami błądzili wokół szkoły, pracy, problemów w domu.
Jakaś grupa młodych osób przejechała z piskiem opon obok niej, zatrzymali się 4 metry dalej, stawiając samochód ni to na ulicy, ni to na chodniku. Z auta wysiadł [...]

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Go on

Wyszła na spacer. Szła alejami. Wokół zieleń zakrywała szarość pochmurnego dnia. Mijały ją pary zakochanych. Jedni, drudzy, trzeci... A ona samotnie podążała dalej. Patrzyła ze smutkiem na nowożeńców z wózkiem. Z oddali słychać było śmiech zakochanych. Jacyś nieśmiali skrywali się za drzewami czule spoglądając sobie w oczy. Przystanęła. Zamknęła powieki, by nie wybuchnąć płaczem. Starała uspokoić swe dudniące serce. Nagle, jakby wszystko ucichło. Była ona i on. Dotykał jej policzka dłonią. Szeptem mówił: "IDŹ DALEJ". Otworzyła oczy. A w miejscu gdzie jeszcze chwile temu czuła jego dłoń, pozostał zimny ślad. Ręką przejechała po palcu serdecznym prawej dłoni. Obrączka. Jeszcze jej nie zdjęła. Nie mogła. Nie potrafiła. Nie umiała zapomnieć. Echo znów gdzieś z oddali szepnęło: "IDŹ DALEJ".

Po kliku latach zdjęła obroczkę. Schowała ją na dnie szkatułki.
Pytasz, czy zapomniała? Nie, nie zapomniała. Nigdy nie zapomni. Po prostu zrobiła mały krok do przodu.

Mara .
 15 maja 2009 roku, godz. 23:51

Mały krok... a jak wielki!

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

180 stopni

Opowiedział mi pewien sen. Sen, który zmienił moje życie o 180 stopni:
"Zewsząd otaczał mnie labirynt. Jakąkolwiek obrałem ścieżkę, ciągle trafiałem w ślepy zaułek. Minęło kilka godzin, a może minut? Nie wiem. Nagle usłyszałem płacz dziecka. Biegłem przez tunel w celu odnalezienia źródła. W oddali zobaczyłem zamazaną postać. Im podchodziłem bliżej płacz cichł, a postać stawała się wyraźniejsza. Był to chłopiec. Ubrany byle jakie ciuchy. Podarte. Postrzępione. A on.. Taki.. Wychudły. Zmizerniały. Blady. [...]

 25 maja 2014 roku, godz. 00:14  0,0°C

Prze(strach)

Wsłuchuje się w melodię, jaką grasz dla mnie na dobranoc. Siedzę obok Ciebie na parapecie. Jestem echem. Nie możesz mnie zobaczyć. Nie możesz mnie dotknąć. Mój krzyk przeradza się cichy szmer, którego nikt nie słyszy. Patrzę na Twoją twarz ze smutkiem. Wszystko, co razem zbudowaliśmy, odebrała nam moja śmierć. Zamknąłeś się w skorupie, do której nie dopuszczasz już nikogo. Od mojej śmierci żyjesz w przeświadczeniu, że znów ktoś może wydrzeć Ci szczęście z rąk. Cierpisz w samotności, byleby tylko nie [...]

Syla Sylwia
 17 lutego 2010 roku, godz. 14:34

myśl czy opowiadanie?

 24 listopada 2014 roku, godz. 1:00  0,0°C

Ona

Deszcz wystukuje kolejną melodię. Stolik z Twym zdjęciem oświetla blask księżyca, wpadający przez okno. Siadam na parapet. Robię to co noc, wpatrując się w mrok ulicy. Zapalam papierosa. Nienawidzę tego nałogu. Tak samo jak nienawidzę siebie. W szybie widzę cień swego odbicia. Twarz 19-latka walczącego z życiem. Moje ręce zdobi kilkanaście blizn, które sam sobie zadałem. Ludzie uważają mnie za dziwadło. Przekuta brew, trzykrotnie warga oraz ucho wyróżniają mnie wśród tłumu. Nie mam znajomych.. Wraz z Tobą umarła [...]

ta.inna. Dagmara
 7 października 2010 roku, godz. 20:46

...nadal lecą mi łzy ;x
;D
bardzo dobre:)

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

Naja skomentował(a) tekst Najtrudniej jest [...] autorstwa Radziem

kilkanaście minut temu

Radziem dodał(a) do zeszytu tekst [...] każdy rodzaj [...] autorstwa William Wharton

kilkanaście minut temu

ok. godzinę temu

oszi3 dodał(a) do zeszytu tekst Życie to nie bajka, tu [...] autorstwa szpiek

ok. godzinę temu

Radziem dodał(a) na półkę Przeczytane książkę Cisza autorstwa Erling Kagge

ok. godzinę temu

oszi3 dodał(a) do zeszytu tekst Nie ma gorszego [...] autorstwa Gabriel García Márquez

ok. godzinę temu

oszi3 dodał(a) do zeszytu tekst [...] wiedział od [...] autorstwa Gabriel García Márquez

ok. godzinę temu

oszi3 dodał(a) do zeszytu tekst [...] my, twardzi [...] autorstwa Gabriel García Márquez

ok. godzinę temu

oszi3 dodał(a) do zeszytu tekst [...] gdybyś [...] autorstwa Gabriel García Márquez

ok. godzinę temu