kati75 Kati
 12 sierpnia 2020 roku, godz. 8:59

Moja córka przejęła po mnie miłość do książek i pisania mam nadzieję,że już tak zostanie;-)

Sylwia P.
 12 sierpnia 2020 roku, godz. 8:57

Ja mam szczególny sentyment. To były najlepsze czasy mojego życia. Ale i ostatnie chwile z mamą. Wszystko mnie cieszyło, panie z biblioteki były moimi ciociami. Dostawałam od nich gumki, kolorowe ołówki, książeczki. Pomagałam w porządkowaniu książek. Chcialabym by moje dzieci pałały miłością do książek. Lecz boje sie że nie bedzie lekko w nich to zaszczepić

kati75 Kati
 12 sierpnia 2020 roku, godz. 8:41

Przypomniałaś mi czasy kiedy w bibliotece szkolnej spędzałam wiele czasu ;-)Introligatorstwo,katalogowanie książek,układanie nowych na półkach.Biblioteka to magiczne miejsce,potem przeniosłam się do miejskiej.Tam było królestwo,ech to były czasy...Żaden ebook nie odda szelestu kartek,zapachu świeżego druku ,magia.

Sylwia P.
 11 sierpnia 2020 roku, godz. 17:31

Też wolę książki, niż np ebooki. Mam kupę tomików przyjaciół. Nic nie zastąpi szelestu papieru i zapachu kartek. Książki mają poza tym to do siebie, że w każdym momencie, w zależności od nastroju, do nich wracam. Odkrywam słowa na nowo. W sieci wszystko ginie. Choć z drugiej strony, tak szkoda lasów...
Dziękuję wam za słowa 🌸

Naja Ela
 11 sierpnia 2020 roku, godz. 14:33

Wzruszasz...

Zawsze kiedy biorę książkę do ręki, najpierw ją pogłaszczę i powącham. Biblioteka napawa mnie podobnym nastrojem, co świątynia. Bibliotekarze zaś, to ludzie jakby z innej rzeczywistości - trochę "zaczarowani"...

yestem yestem
 11 sierpnia 2020 roku, godz. 11:53

Kiedy ja brzydzę się gwałtem, ja bym tak chciał, by... wspólny taniec dusz i ciał. 😜😄

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 11 sierpnia 2020 roku, godz. 11:49

Smoki to gatunek zagrożony wyginięciem, więc uszy i ogon do góry i działaj 😋

yestem yestem
 11 sierpnia 2020 roku, godz. 11:46

Ładne. 😊
Ja coraz bardziej boję się podróży...tyle gorących, półnagich kobiet...echhh, niech już przyjdzie zima... 😜😁😇😄

Sylwia P.
 11 sierpnia 2020 roku, godz. 8:45

Maba, nie znam tej książki, ale widze że przede mną ta lektura😁
Szpiek, kiedys były troche inne czasy. Dziś w życiu bym nie puściła syna samego. Córkę 16 letnią z obawą do centrum puszczam.
A bibliotekarze mają swój dzień, przypada on 8 maja🙂

maba
 11 sierpnia 2020 roku, godz. 8:31

Tak jakoś... w klimacie "Matyldy" Dahla...
Niech żyją biblioteki, ukłony dla bibliotekarzy.

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 11 sierpnia 2020 roku, godz. 8:26

Ja w podstawówce jeździłem rowerem 8km w jedną stronę do biblioteki