15 września 2019 roku, godz. 10:55
Edytowano 15 września 2019 roku, godz. 10:55

Wiecie, jestem trochę podjarany inaczej. Kiedy to z Ojcem łowię ryby, mógłbym opisać szereg emocji towarzyszący tym momentom.
Uproszczę to do pewnej konkluzji. Kiedy to, ludzie pytają mnie: a jakie ryby, a jaki sprzęt, a gdzie, a ile, a jak? Ja po prostu jestem wdzięczny że, mogę.

sprajtka Ala
 15 września 2019 roku, godz. 11:44

Najważniejsze, że ojciec nie mówi "mnie to wszystko rybka"...
Bycie razem to fajna rzecz:)

tallea asterja
 15 września 2019 roku, godz. 11:10

jest Ojciec, jest sieć
możesz, nie musisz, chcesz?