4 kwietnia 2019 roku, godz. 23:33  6,4°C

To, z czego psychologia zrobi dwadzieścia problemów do rozwikłania, duchowość uprości do dwóch...

danioł daniel
 5 kwietnia 2019 roku, godz. 20:41

do jednego
poza tym to żaden problem

Eufemia Ayame
 4 kwietnia 2019 roku, godz. 23:55

ooo, z życia oczywiście, z życia, obserwowania, wnioskowania i stosowania, błądzenia i wdzięczności z odnajdowania :)

Eufemia Ayame
 4 kwietnia 2019 roku, godz. 23:46

wolałabym nie upraszczać, bo wtedy trudno być precyzyjnym gdy nie ma się konkretnego przypadku przed sobą. Ale na przykład setki zniewoleń, nałogów, tzw. chorób psychicznych (nerwic, depresji, myśli samobójczych), agresja, zazdrość, toksyczne relacje - ma źródło w lęku. Psychologia charakteryzuje je jako odrębne jednostki, ma wobec nich szereg swoich procedur. A gdyby zauważyć wspólne podłoże, którego skutkiem są różne "dysfunkcje" i zająć się - w tym wypadku np. lękiem, zamiast latami dawać ludziom leki na depresję lub grzebać w ich głowach bez końca - byłoby prościej i wiele innych spraw by przy tym się w człowieku uprościło i znalazło wspólne rozwiązanie, korzeń. Tylko to wymaga zastosowania duchowych narzędzi, których psychologom raczej nie wolno stosować (otwarcie). Coś jak z medycyną "konwencjonalną" i naturalną.... Wielu lekarzy wie, że holistyczne podejście przyniosłoby wiele pożytku, ale nie wolno im pacjenta uświadamiać i leczą objawowo. Mniej więcej takie porównanie można by tu zastosować, nie wdając się w szczegóły.