27 września 2016 roku, godz. 16:15 0,2°C

Ta myśl nie powstaje aby komukolwiek zaimponowała swą treścią. Po prostu muszę wyrzucić ją z siebie, choć nie wiem czy coś to da, czy coś zmieni... Nie ma Cię, ale jesteś. Jak po każdym znaczącym dla mnie związku mam po tym kupę wspomnień, masę zdjęć, Twoją muzykę... Gdy odwiedzę folder z zawartością tych zmaterializowanych wspomnień czuję wewnętrzny ból i tęsknotę... Ty masz jedno źle wyostrzone zdjęcie, zabrałeś je z sobą. Parę razy odwiedziliśmy się, urywałeś kontakt, cierpiałam.. Nie umiałeś kochać wprost, ja nie umiałam jakby nigdy nic powiedzieć TAK przyjedź na to moje absolutorium i najlepiej już nigdy nie wyjeżdżaj.. Nie umiałam zranić innego człowieka zaproszonego już na to wydarzenie, choć miałam jeszcze możliwość zaprosić kogoś dodatkowego. Nie wiem, które z nas popełniło większy błąd. Nie wiem czy posiadanie zaledwie jednego zdjęcia w szufladzie pomogło Ci zapomnieć, ale wiem jedno, we mnie nie zgaśnie nigdy to uczucie, czasami przypominają mi o tym moje sny.. Szkoda, że nie pomogłeś mi w jakiś sposób swoimi słowami zamknąć tego rozdziału życia w żaden sposób.. Pozostały niedomówienia i pamięć o zapytaniu "chcesz bobasa?".. I teraz sama nie jestem w stanie przejść obok tego obojętnie i ciągle Cię KOCHAM! Nigdy przedtem, ani już nigdy po dziś dzień nie czułam się tak szczęśliwa jak przyjmując bukiety od człowieka, którego oczy mówiły wszystko o tym, czym jest prawdziwa miłość.. Umierając nie żałujemy przepracowanych lat, żałujemy czasu, który mogliśmy spędzić z ważnymi dla nas ludźmi.. Ja już wiem czego będę żałowała przed śmiercią....

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa Samotna_Dusza, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.