Malusia_035 Malusia
 1 marca 2018 roku, godz. 10:06

Trafne :)

Pozdrawiam Cieplutko Elu :)

Naja Ela
 2 lutego 2018 roku, godz. 23:49

Dziękuję bardzo, że się tutaj zatrzymaliście...

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie :-)))

Naja Ela
 2 lutego 2018 roku, godz. 23:48

Onejko, dużo się działo w moim życiu... Ponadto poza kobiecym wdziękiem - he, he... bardzo lubię używać umysłu...
Wiem, że wiesz o czym piszę "Siostro"... :-)))

Naja Ela
 2 lutego 2018 roku, godz. 23:31

Nie wszystko. Wszechświat jest nieskończony, głupota również. Myślę, że jeszcze by się niejedno znalazło...

:-)))

onejka onejka
 2 lutego 2018 roku, godz. 22:45

Qurcze Ela, skąd wiesz to wszystko ? ;)
Zgadzam się, w całej rozciągłości, miłość można zamordować...najczęściej jej nadmiarem.

kati75 Kati
 2 lutego 2018 roku, godz. 11:06

pozdrawiam Elu:-) juz wszystko zostało tu napisane fajna myśl

giulietka M.
 1 lutego 2018 roku, godz. 21:22

Ach no tak przecież to sezon na Greya, a ja tu o Makbecie;-) Aj, chyba się zarumienieniłam, choć w moim wieku to prawie niemożliwe:-)
Wybacz, Elu ten spam, już zmykam,
Dobrej nocy!
Ps.Czytam z wypiekami na twarzy!:-)

Adnachiel M.
 1 lutego 2018 roku, godz. 21:17

Giulietka, czy Ty też to czytasz?
Zapamiętaj to sobie :))
A ja myślałem, że od dłuższego czasu robię tu za trefnisia :))
Naju, dziękuję - po raz pierwszy, drugi i trzeci :)

Naja Ela
 1 lutego 2018 roku, godz. 21:12

We dwoje jesteście Twórcami najbardziej poruszających i bardzo mocno odczuwalnych wersów.
Tak jakbyście się uzupełniali, nakładali, przenikali... Jak dwie połówki :-)))

Dobrze, że jesteście. Z Wami jest piękniej - Giuli, Adnachielu :-)))

Adnachiel M.
 1 lutego 2018 roku, godz. 21:02

Haha, nie napiszę tego, co napisać bym chciał bo dzieci mogą czytać :D
Ale skoro ten Grey taki ulubieniec kobiet, to też chciałem prosić o... premedytację :))

giulietka M.
 1 lutego 2018 roku, godz. 20:55

No dobra! Wiem, że morduję tudzież katuję Was już zbyt długo swoją tfu_rczością, ale żeby seryjnie, to już przesada!;-) I w dodatku nie mam nic na usprawiedliwienie, bo czynię to z premedytacją, chociaż niektóre "nieloty" same się o to proszą!;-)

Adnachiel M.
 1 lutego 2018 roku, godz. 20:32

Fajna myśl.
Fajne podążanie :)
A Giuliet to widzę, że tak seryjnie morduje :))
Dobrze, że nieloty odporne są na sztuczki niewiast :) Chociaż... :)

yestem yestem
 1 lutego 2018 roku, godz. 19:15

Tak, to przez skromność nie dodałem. :))

giulietka M.
 1 lutego 2018 roku, godz. 19:13

I niezmordowane, a przy tym niezwykle skromne, zapomniałeś dodać;))

yestem yestem
 1 lutego 2018 roku, godz. 19:11

Mnie Madź morduje od samego początku, chociaż smoki są żywotne. :P
Pozdrawiam. :))