Mims M.
 6 listopada 2010 roku, godz. 20:21

Trzeba stopniowo ;) A wtedy może osiągnie się ten "wysoki" cel.

+

onaa. Natalia
 10 października 2010 roku, godz. 18:20

A jednak...

rafsko90 Rafał
 8 września 2010 roku, godz. 20:01

Teraz to przesadziłeś.... NIGDY, PODKREŚLAM NIGDY nikomu nie dałem minusa w odwecie.
Druga sprawa, że nie oceniłem Twojej myśli na minus, Musiałeś coś źle zobaczyć;]

rafsko90 Rafał
 8 września 2010 roku, godz. 19:55

Heh, no to drobne nieporozumienie...
Pozdrawiam również;]

rafsko90 Rafał
 8 września 2010 roku, godz. 19:37

Smutny Siewco Optymizmu:
1. Słowa, które napisałeś są dla mnie zupełnie obce.
2. Przesłanie mojej myśli nie ogranicza się do tego (w dużym uproszczeniu), że mierząc wysoko nie osiągamy celu a nisko osiągamy.
Przekaz jest taki, aby racjonalnie (co wcale nie znaczy na niskim poziomie) wyznaczać swoje cele. Dla mnie to stanowi różnicę...
3. Żeby nie było, że trzymam się na siłę swoich myśli- dokładnie wczoraj usunełem stworzoną przez siebie myśl, bo znalazła się podobna na portalu. Mimo, że słowa były inne, to uznałem, że przekaz jest ten sam i ją usunęłem. Z tą myślą tego nie zrobię, a uzasadnienie tego napisałem w 2 punkcie.
4. Nie jestem "plagiatorem"

Pozdrawiam

bubble_sun Magda
 31 sierpnia 2010 roku, godz. 16:23

genialnie ubrane słowa ..

Happygirl Martyna
 31 sierpnia 2010 roku, godz. 12:24

Bo do celu dojdzie niewielu..

Ciekawe myśli na pochwałę zasługują, a jeśli dodatkowo wzruszenie powodują, na podwójne pochwały zasługują.W tym przypadku bez wątpienia Twoje myśli są godne pochwalenia!

Pozdrawiam.

zulejka karolka
 29 sierpnia 2010 roku, godz. 1:25

no pewnie, że nie osiągniesz celu chcąc iść milowymi butami.
należy si,e isć krok po kroku, kontemplować tę radość każdego z nich, cieszyć się na następny.
prosto mówiąc "gońmy tego królika nie złapując go"

rafsko90 Rafał
 26 sierpnia 2010 roku, godz. 17:29

To zostanie moją tajemnicą...
Zresztą dalekosiężnych planów nie mam bo wolę się miło zaskoczyć niż gorzko rozczarować.
Wiem na co mnie stać (mam cel) i będę w niego celował (nie za nisko nie za wysoko) Po prostu...

Poison A.
 26 sierpnia 2010 roku, godz. 17:29

Ale nie o to mi chodzi, że się nie zgadzam.
Myśl jest jak najbardziej trafiona. Trzeba wiedzieć, kiedy można sobie pozwolić na wyższą poprzeczkę, a kiedy po prostu pozostać na założonym celu. Tylko mówię, że czasem należy próbować czegoś ponad.. :)

Zgadzam się, zgadzam jak najbardziej ;)

Leid3210 ewa
 26 sierpnia 2010 roku, godz. 17:26

tak jest Rafale ;-)

rafsko90 Rafał
 26 sierpnia 2010 roku, godz. 17:25

Leid3210, lepiej po prostu Rafał:)
rafsko90 jest takie oficjalne;)

Leid3210 ewa
 26 sierpnia 2010 roku, godz. 17:23

zgadzam sie z tym rafsko90,

nie o to ;-)

rafsko90 Rafał
 26 sierpnia 2010 roku, godz. 17:22

Nie o to tutaj chodzi, by się wszyscy zgadzali:)
Dziękuję za opinię mimo wszystko:)

rafsko90 Rafał
 26 sierpnia 2010 roku, godz. 17:17

Dziękuję Nati;)

Falco, wszystko sprowadza się do tego, by "mierzyć siły na zamiary". Pisząc tę myśl chciałem zwrócić uwagę na to, że warto wyznaczać przed sobą realne cele, a nie jakieś utopijne mrzonki.
Pozdrawiam