szpiek Mariusz, Belzebiusz
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 19:50

Hahahaha 😊😊😊

Monika M. M.
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 19:33

To tak jak i ja:)! Wtedy, gdy grałam, to nie miałam tylu butów na wysokim obcasie;)

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 19:26

No ja to bardziej nadaję się na libero

Monika M. M.
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 19:14

A ja mam sentyment. Najlepiej serwowałam. Mogłam kończyć set w ten sposób. Piłka mnie słuchała:).
Fajne wspomnienia:)

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 19:07

Do tej dyscypliny nie mam predyspozycji, ale oglądać też lubię

Monika M. M.
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 17:32

A ja z piłek to najbardziej lubiłam grać tą siatkową.
No i jeszcze... grać w zielone. Ale to czasem;).

yestem yestem
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 17:25

Brawoooo!!! :))

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 17:18

No jak już tak stawiasz sprawę, to visca Barca ! ;P

yestem yestem
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 17:02

Mariusz, twardy bądź, nie mniętki. :D
Też mam takie wspomnienia... dawno temu pod namiotem nie mogłem spać, całą noc śpiewali antyfani Jagiellonii, w zasadzie tekst był nieskomlikowany, dwa słowa, jedno, to Jagiellonia, a drugie... to... taki bardzo stary zawód. :D Nie dało im się wytłumaczyć, że ludzie chcą już spać. W ich żyłał płynął czysty spirytus. :D A szczerze, to nie wiem, jakiego zespołu byli to kibice, ale widocznie tego dnia umoczyli z Jagiellonią. :) Ich śpiew ucichł dopiero rano. :)

Monika M. M.
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 15:02

No przecież... nic się nie stało...;).
Jeszcze;)

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 14:57

Chyba lepiej nie ujawniać swoich sympatii i antypatii klubowych ;)

Monika M. M.
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 14:53

Wyjaśnij, bo tu wersja Czesia i Filipa i... Filipa:).
A ze mnie marny kibic:(

szpiek Mariusz, Belzebiusz
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 14:50

Przez kibiców pewnej drużyny ta piosenka zawsze już chyba będzie mi się źle kojarzyć...

yestem yestem
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 13:48

Opętani samotnością,
Myślą swą szukamy szczęścia,
Które zwie się... miłością... ;)

Monika M. M.
 17 kwietnia 2020 roku, godz. 8:59

Taaa...
Wirus samotności...