4 listopada 2019 roku, godz. 8:33  3,1°C

Lubię, gdy osoby obgadywanej nie ma wśród nas obgadujących. W sumie, to bardzo niegrzeczne, gdy osoba obgadywana przychodzi i pyta kogo obgadujący obgadują. Nie lubię jak się obgaduje beze mnie. Z punktu widzenia plotki, to klęska. To klęska dla pisarstwa,zwłaszcza dla prozy. Poezja może nie straci, ale zwykły życiowy wiersz naprawdę może nie powstać i co wtedy? Jak konieczność poniedziałkowego świtu przekuć w uśmiech przy pierwszej mocnej kawie za biurkiem urzędnika? Jak kpić, ironizować, szczypać kolegów i koleżanki w eksplozję i salwy dzikiego radosnego śmiechu. Śmiechu ludzi, którzy cynizm widzieli, milczeć musieli, a teraz po prostu chcą doczekać emerytury, tak naprawdę ile trzeba i jak tyko się da mając gdzieś.

fyrfle Mirek
 6 listopada 2019 roku, godz. 8:04

A Ty Pytio o czym piszesz w komentarzu? Ja po prostu uważam plotkę i obgadywanie za normę społeczną. Potem lubię swobodnie puścić wodzę swoich myśli i mieć gdzieś to dokąd popłyną. Lubię to diabelstwo w sobie, tą boskość, ale gniewną jak kiedy Chrystus rozniósł stragany w świątyni. Godzę się na zło, ale nie na bestialstwo. Mając gdzieś, to jest być w ogrodzie, dawać miłość, brać ją, ograniczać swoje zapędy, ale tylko do niezbędnie koniecznych barier, dobrze się bawić na koncertach i podczas kazań. Aha. Znam okoliczności. Poza tym po to jest pisarz i poeta, aby je wykreować, nie zważając na okoliczności.

Pytia Danuta
 5 listopada 2019 roku, godz. 20:27

proste- rozciągnięte, za dużo, bo w sumie czego myśl dotyczy? fałszu, czy przejścia ponad nim? i ten sarkazm!!! na rozstajach?! wybacz, ale nieuporządkowane to jest. chyba nie sądzisz , ze człowiek w pewnym wieku aż tak tępy jest...nie znasz okoliczności, więc nie możesz do jednego śmietnika go wrzucać...a zwłaszcza ze współczesnym chłamem