21 lipca 2012 roku, godz. 00:05  14,3°C

Dziewczynka z zapałkami to moja ulbiona bajka z dzieciństwa, bo ta dziewczynka w końcu odnalazła szczęście.

agniecha1383 agnieszka
 28 października 2012 roku, godz. 22:55

:) Moja córka...wrażliwiec:)do dziś wspomina gdy słuchała tej baśni z magnetofonu... i wypomina mi jak mogłam Jej taką smutną baśń kupić:)
Ja zaznajamiałam Ją z baśniami Andersena i braci Grimm ha ha i zostało mi to wypomniane:) Poczekam na wnuki:)

SirPit Piotr Mikołaj Maksymilian
 28 października 2012 roku, godz. 2:13

płakałem przy tej bajce... jak byłem mały...

M44G Marjan
 21 lipca 2012 roku, godz. 00:13

No ależ ja wiem o co chodziło autorce tylko rozwinąłem myśl by była jasność, że to takie pozorne szczęście.

agniecha1383 agnieszka
 21 lipca 2012 roku, godz. 00:10

Może właśnie o to chodziło autorce myśli...Marjanie
Pragnienie śmierci...niech się wreszcie ten ból skończy...cokolwiek dla Niej znaczy ból.

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 21 lipca 2012 roku, godz. 00:08

ze co

M44G Marjan
 21 lipca 2012 roku, godz. 00:06

Tak ale po śmierci.