4 lutego 2011 roku, godz. 8:49

... bo anioły też grzeszą... grzeszą wiarą w człowieka, że ten potrafi być dobry, że są w stanie to dobro wyzwolić... i uciekają na ziemię by nieść pomoc i słowo dobra... i brudzą sobie skrzydła w bagnie obojętności i niewiary ludzkiej... i opalają pióra ogniem człowieczej nienawiści i zachłanności... a gdy już z piór zostaje szkielet ino... gdy biel w dymną szarość się zmienia... zbrukane i poniżone wracają... "Panie wybacz nam błędy Nasze, znów zgrzeszyliśmy"... "już dobrze, ja też tak grzeszę"...

( do jednego z opowiadań Seneki 18 )

Aza Aza
 25 lutego 2011 roku, godz. 21:36

O rety jakie to piękne, prawdziwe, jak strasznie chwyta za serce... Ta myśl nie wyjdzie mi z głowy bo czegoś takiego właśnie szukałam. Kłaniam się nisko:)

Irracja Grzegorz, Antoni.
 21 lutego 2011 roku, godz. 14:21

... dziękuję Aniu...

:-)

epica Ania
 21 lutego 2011 roku, godz. 13:50

Świetne, naprawdę nieziemska głębia myśli...

aeszka Agnieszka
 10 lutego 2011 roku, godz. 13:56

Potrzebowałam dzisiaj takiej myśli.

Kradnę i pozdrawiam!

torpeda10 Stachu
 8 lutego 2011 roku, godz. 00:59

Poruszające!:)

Irracja Grzegorz, Antoni.
 7 lutego 2011 roku, godz. 19:16

... poczytaj wcześniejsze komentarze... ludzie właśnie tak to odebrali... tak pozytywnie... dlatego sami mówią że chcieliby tak "grzeszyć"... i chcieliby by w stosunku do nich inni tak "grzeszyli...

:-)

Leike Tomasz
 7 lutego 2011 roku, godz. 19:13

Rozumiem (:

Irracja Grzegorz, Antoni.
 7 lutego 2011 roku, godz. 19:12

... dlaczego zaraz za głupca... to "grzeszenie nadmierną wiarą" wcale nie ma takiego złego wydźwięku... używa się go w wypadku trochę mieszanych uczuć w stosunku do czegoś lub kogoś... z jednej strony to dezaprobata dla czegoś co wydaje się niemożliwe... może nawet głupie, bo przecież można zająć się czymś innym, bardziej pożytecznym... a z drugiej strony wyraża pewien podziw, że mimo wszystko ktoś się nie załamuje i nadal próbuje, i próbuje...

Leike Tomasz
 7 lutego 2011 roku, godz. 19:04

"Grzeszyć nadmierną wiarą"? Nie, nie słyszałem takiego stwierdzenia. I wcale mi się nie podoba. Wg mnie nie ma nic niemożliwego. Wierzę również w cuda. Możesz traktować mnie jak głupca, ale ja wiem swoje. :P

Irracja Grzegorz, Antoni.
 7 lutego 2011 roku, godz. 18:58

... hmmm... więc nie spotkałeś się jeszcze z powiedzeniem "grzeszyć nadmierną wiarą"?... wierzyć, iż coś jest możliwe, choć jeszcze nikomu się nie udało tego dokonać, zobaczyć itp... u mnie w regionie, często używa się w ten sposób słowa "grzech"...

Leike Tomasz
 7 lutego 2011 roku, godz. 18:40

Ee... Dla mnie, zwykłego człowieka, grzech kojarzy mi się z czymś negatywnym, złym. Dlaczego więc królową próbujesz ubrać w szmaty. To jest metafora, Twojej nie zrozumiałem. Do mnie trzeba jak do pięcioletniego dziecka. (:

Irracja Grzegorz, Antoni.
 7 lutego 2011 roku, godz. 18:25

... przyjmij to Tomaszu jako metaforę lub alegorezę...

;-)

żyjmarzeniami Monia
 7 lutego 2011 roku, godz. 17:59

jakie to piękne jest! ; )

Leike Tomasz
 7 lutego 2011 roku, godz. 17:45

Teraz, drogi Grzegorzu, wytłumacz mi, dlaczego wiarę w dobro człowieka i walkę ze złem na ziemi, niesienie pomocy przez aniołów nazywasz grzechem?

_martwy_płód_ Eleonora
 5 lutego 2011 roku, godz. 13:37


Och Irracjo...