giulietka M.
 23 listopada 2011 roku, godz. 21:05

a mnie nie pasuje tu słowo bezmyślność, jeśli chodziłoby o bezmyślenie to co innego...

Nutricia Binka
 23 listopada 2011 roku, godz. 12:40

Grzegorzu, nie wiem.

Czasem myślę,że Bóg o nas zapomniał.

Irracja Grzegorz, Antoni.
 23 listopada 2011 roku, godz. 12:13

... tak mnie zastanowiłaś, Binka... kiedy się ten "siódmy dzień Boga" skończy... i czym zaowocuje...

;-)

Vedan Witold Krzysztof
 23 listopada 2011 roku, godz. 10:20

Myślenie...z natury ziemskie , ograniczane niewiedzą...gdy czujesz się Wszechświatem... wszystkie skrajności tracą władzę... ...po prostu Jesteś ...!

Nutricia Binka
 23 listopada 2011 roku, godz. 10:12

Na ziemi są ograniczniki, kto wie jak jest gdzie indziej ?

Myślę,że masz rację, Bóg myślał i pracował 6 dni, siódmego odpoczywał, pewnie nie myśląc i człowiek zaczął szaleć zrywając jabłka...

Bo niemyślenie bywa niebezpieczne.

Irracja Grzegorz, Antoni.
 23 listopada 2011 roku, godz. 7:52

... stan idealny - stan w którym nie trzeba się o nic martwić, wszystkie potrzeby są zaspokojone, zaś wszystkie przeciwności pokonane... można się wyłączyć, i po prostu trwać...

;-)

anotherway Oliwia
 23 listopada 2011 roku, godz. 1:19

Bezmyślność idealna gdziekolwiek?
Nie wyobrażam sobie niemożności normalnego myślenia.

sprajtka Ala
 23 listopada 2011 roku, godz. 1:19

Nagroda Darwina - mówi to panom coś?;)

Irracja Grzegorz, Antoni.
 23 listopada 2011 roku, godz. 1:16

... którą i tak kiedyś, każdy umysł osiągnie...

;-)

Irracja Grzegorz, Antoni.
 23 listopada 2011 roku, godz. 1:10

... głupotą wszystko, co Nas oddala od stanu idealnego...

;-)