6 sierpnia 2012 roku, godz. 16:20  2,4°C

Dla Ciebie

Od czego tu zacząć nie wiem sama. Tyle rzeczy się zmieniło,tyle wydarzeń.Od skończenia szkoły z wyglądu raczej się nie zmieniłam. Jestem tylko odrobinkę bardziej dorosła. Mówisz że miłość to stan który człowiek czuje pod wpływem wydarzeń. Dla mnie miłość to po prostu życie. A dlaczego? To proste miłość to nie uczucie, to raczej sposób życia danego człowieka. Uczuciem jest zakochanie. A życie po prostu jest. Ja jestem , ja istnieje i czy to się podoba komuś czy nie tak jest i tak będzie. Zawsze przesypiałam [...]

No_One_ Lee
 26 września 2012 roku, godz. 15:47


Widzę,że ktoś też skupia się na takich
"szczegółach" jak ja. Sposób w jaki ujęłaś znaczenie ludzi, którzy
powinno być najważniejsi w Twoim życiu , jest dla mnie niejasny i zadziwiający.

 20 sierpnia 2012 roku, godz. 18:39  30,3°C

Wszystko boli mnie tobą...

Gdybym mogła
rozmienić się na drobne
rozsypałabym ci się
byś mógł
nosić mnie
ze sobą
we włosach

serce bije mi
tobą
krew płynie
tobą
oczy patrzą
tobą
mózg myśli
tobą
bez ciebie

wypływasz mi
ustami
wwiercasz się
w słowa spod
długopisów

wszystko boli mnie
tobą

Nie potrafię Cię napisać, zamienić w litery i kropki pachnące niedopowiedzeniem... Nie wiem, w jakich wyrazach Ci do twarzy ani jak odmienia się słowo "miłość" przez Twoje przypadki, przez Ciebie... Nie potrafię Cię zmieścić w zdania, wcisnąć [...]

acia Beata
 9 maja 2013 roku, godz. 16:19

przepiekne słowa...nic dodac nic ując...jestem pod ogromnym wra zeniem i troche sie utozsamiam z tym tekstem

 30 lipca 2012 roku, godz. 18:24  1,9°C

Listy ze słońca, cz.1.

Słońce moje...

Mam wrażenie, jakbym znał ciebie już od wielu lat .Jakbyś zrodziła się w moim sercu wraz z jego pierwszym uderzeniem. Jakbym właśnie twoje imię wypowiedział razem z pierwszym oddechem.
Czemu znikłaś mi gdzieś we mgle życia? Czemu przez tak wiele lat musiałem ciebie szukać? Zmarnowaliśmy wiele czasu. Zbyt wiele. Popatrz, kochana moja, ile dni radosnych, jak ten, uciekło nam między palcami? Ile razy słońce musiało wzejść i zajść bez naszego udziału? Na pewno było mu ciężko. Bo przecież to my [...]

 29 lipca 2012 roku, godz. 11:26  9,9°C

Tato!

Tato… Taaatooo… Tato. Tato! No, tato, no! Tatusiu… Kiedy do mnie wrócisz? W ogóle… zamierzasz wrócić? Tato! Naprawdę wolisz tamtego kolegę, niźli mnie? Przecież on wyniszcza Twój organizm od środka! Zewnętrznie też dodaje Ci lat. Tato… Myślisz, że Twoja wątroba to wytrzyma? A co z sercem?! Moje jest popękane. Właściwie, to przerżnięte na pół. Dlaczego? Bo straciłam Ciebie. Bo nigdy, tak naprawdę, nie miałam. Byłam sama. Tylko ja i mama. Ciebie nie było. Gdzie byłeś, kiedy Cię nie było? Mama nieraz [...]

Canaletta Sandra
 1 sierpnia 2012 roku, godz. 13:42

Dziękuje.

 23 lipca 2012 roku, godz. 00:57  5,7°C

Ach, ten nasz skomplikowany układ ! Do Ciebie . . . Kochany ! ♥

Wiesz Kochany muszę Ci się do czegoś przyznać!

Zdradziłam ! Zdradziłam siebie !
Oddając Tobie moje serce !
Wzbraniam się przed tym jak przed ogniem !
Nie mogę się z tym pogodzić, uświadomić sobie tego !
Nie mogę się przyznać ! Nawet samej sobie !
Więc . . . może w końcu przyznam się Tobie . . . Kochany !
Bo to Ciebie kocham ! Choć wiem, że Cie zranię muszę Cię o to prosić !
Muszę prosić czy zaryzykujesz !? Ze mną !?
Zaryzykujmy ! Niech to co nas łączy będzie silniejsze niż strach !
Czego się boimy . . . Kochany ?
Tej przepaści pomiędzy nami !
Boimy się zmian !
Boimy się ryzyka, gdyż znamy konsekwencje nie powodzenia !
Ale . . . ciągle zakładamy,że będzie źle !
Choć raz zostawmy te przemyślenia i zaryzykujmy nie zważając na to co się może stać !
Choć raz ! Proszę Cie . . . Kochany !
Ja jestem gotowa, by iść w nieznane, nie zważając na cała resztę . . . ale tylko wtedy,kiedy Ty pójdziesz ze mną mój Kochany ! Bo w moim nędznym życiu liczysz się dziś tylko Ty ! ♥


Miłości Moja !
Na wieczność Twoja !
Charlotte . . . ♥

Sheldonia Laura
 23 lipca 2012 roku, godz. 13:25

Za dużo... wszystkiego.

 22 lipca 2012 roku, godz. 15:32  29,6°C
.
Koralik Anioła Natalia
 6 stycznia 2013 roku, godz. 15:42

Jej....Przeparszam, ale tylko tyle mogę napisać, bo łzy mi przeszkadzają....

 18 lipca 2012 roku, godz. 1:03  19,4°C
.
WilceeQ` Nic nie warte przekleństwo .
 21 lipca 2012 roku, godz. 19:31

Nie miałam ochoty dobrnąć do końca, a nawet połowy. Nie wiem czy odstraszył mnie zapis, czy kilka zbytecznych słów, bądź brak wielkich liter. Zatem za formę - łapka w dół, a treści - nie znam.

Pozdrawiam
W.

 17 lipca 2012 roku, godz. 00:11  43,3°C

Uśpiona...

Uśpiona ma…
Szukałem Cię bezskutecznie, układając w głowie modlitwy błagające byś wróciła. Byś siedziała przy mnie i czułym spojrzeniem odganiała złe myśli. Uśpiona… myślałem, że już dawno postradałem zmysły. Wierzyłem… przecież byłaś przy mnie, siadałaś na skraju łózka i gładziłaś zmęczoną mą twarz.
Czułem Cię swoją duszą. Zawsze spokojnie liczyłem minuty, bo wiedziałem, że Ty przesuwasz wskazówki mojego zegara. Każdy dzień składałem w Twe dłonie, jako hołd Twojej ciężkiej i [...]

Marcysia23 Martyna
 25 listopada 2012 roku, godz. 13:03

:)

 26 czerwca 2012 roku, godz. 00:16  0,1°C

Człowieku

Niszczycielu sensu istnienia, zakłócasz naturalny bieg życia. Nie pozwalasz, by została dopełniona wieczność - ciągły, niezmienny i płynny bieg życia.
Władco martwych lasów, korzystasz z żyć cudzych, samemu oddając jedynie cierpienie, pustkę, strach i śmierć.
Wrogie dziecko natury, mówię do ciebie, do zaprzeczenia esencji stworzenia. Niewdzięczny, ty powodujesz zniszczenie źródeł, ty powodujesz zgubę wśród niewinnych, ty chcesz władać, ty chcesz posiadać, zawsze Ty.
Morderco matki, wiedz, że twa swoboda w sianiu zniszczenia będzie miała koniec. Każdy czyn, każdy ból, który odczuła stworzycielka, będzie zapamiętany, a twa niewzruszona twarz będzie wyrażała cierpienie, jakiego nigdy wcześniej nie miałeś szansy poznać. Tak, to czeka na ciebie juz teraz, ponieważ każdy cios i każdą obelgę świadomie skierowałeś w stronę domu.

 14 czerwca 2012 roku, godz. 20:51  6,6°C

List do siebie

Szanowna Ja!

Chciałabym Cię poinformować, (może jeszcze nie wiesz) że pomimo tysiąca błędów jakie popełniłaś do tej pory, wniosków nie wyciągnęłaś żadnych. Myślałam... baa... nawet byłam pewna, że po tylu porażkach zrozumiesz co jest dla Ciebie ważne i ważniejsze. Niestety Ty okazałaś się mądrzejsza...
Gratuluje Tobie również podejścia do pracy i zaangażowania. Nie przeszkadza Ci, że przez lenistwo musisz wszystko nadrabiać? Eee... jesteś zapewne optymistką i jak to wielokrotnie powtarzałaś: ''głupi ma zawsze szczęście''. Noo moja panno z takim podejściem to Ty daleko nie zajdziesz, bo jeśli w końcu zmądrzejesz-szczęście Cie opuści...
Dobrze już, nie zamęczam Cie swoimi morałami, bo decyzja co do dalszego życia należy do Ciebie.

Pozdrawiam.

eskimoska86 Faustyna
 14 czerwca 2012 roku, godz. 21:14

dla mnie ów list zionie optymizmem :D

 12 czerwca 2012 roku, godz. 21:43  22,7°C

Przemijanie

Czy obeszłaby Cię moja śmierć?
Gdyby na huśtawce przed blokiem zabrakło jednej z tysiąca twarzy.
Czy żyłbyś jak niegdyś?
Nie mogąc ujrzeć mych oczu zatopionych w bezkresie nieba, rozciągający się ponad głowami.
Czy umiałbyś tworzyć?
Pamiętając, jak niegdyś, ma dłoń sunęła w zeszycie kratka po kratce - składając z literek słowa, ze słów zdania, ze zdań powieści.
Czy odesłałbyś mnie myślą w zaświaty?
Pozwalając zapamiętać mi moją wieczność.
Czy wróciłbyś kiedyś, choć na chwil ledwie [...]

Asharon Asharon
 22 stycznia 2017 roku, godz. 11:31

Wspomnienia są po to, by z nich wyciągać wnioski i się na nich uczyć. Nie maluj wspomnień, lecz przyszłość, a to, jaka ona będzie... To już zależy od nas samych... Czas pokaże, on zawsze sprawdza wytrzymałość relacji.

 9 czerwca 2012 roku, godz. 3:01  6,7°C

Do M.

"Jajka, kaczki, mrówki, święty Szczepan - wszystkiego nie da się uratować"... z mojego ukochanego"Jasminum" wryte w głowę od lat...jaśminem pachnące moje życiowe motto...wspomnienia...wracam tam czasem jak mam silę...jak do ukochanej książki, której bohaterowie żyją tylko tam właśnie...rozmów mi z Tobą brakuje...a wiesz jak smutek cholernik rzuca mi się do gardła to muzyka ratunkiem...koi chorą głowę...i pisanie...gdzieś tam znalazłam takie miejsce...uratowało mnie...tam jestem...taki psia mać, mój własny "literacki świat"...a dziś po prostu sen strajkuje...ha, ha...permanentnie strajkuje, aż zmęczy swym strajkiem czasem...wtedy śpię...spokojnie...piszę to wyłącznie jak odległy przyjaciel...tylko tak...nie inaczej....taki Twój Anioł z kromki chleba...przecież wiesz...ale kto dziś wierzy w anioły...powiedz...kto?

Aquarelle zatrzymany w kadrze
 23 stycznia 2013 roku, godz. 7:30

Ja też wierzę w anioły.

 7 czerwca 2012 roku, godz. 8:59

Do mojego Uśmiechu

"Nie jestem z Tobą szczęśliwy"...nie zapomnę tych słów do końca życia...wtedy widziałam Cię na moich ustach po raz ostatni...nie pojawiłeś się więcej, a raczej pojawiały się Twoje śmieszne podróbki, półuśmieszki nerwowe, wymuszone i krzywe, wstrętne grymasy, które szpeciły moje usta...ale jak Cię przywołać po takich słowach? Jak masz powrócić, gdy łzy leją Ci się pod nogi? Dlatego nie mam Ci za złe, że mnie opuściłeś...rozumiem.
Był nawet dzień, gdy ktoś wesoły, dobry, bliski twemu koledze -sercu- [...]

 5 czerwca 2012 roku, godz. 00:13  2,3°C

Wszystko nie tak...

Mieć do kogoś pretensje, o coś co się samemu nie robi? Czy tak powinno być? Odpowiedz sobie sam na to pytanie!!!
Ja na dzień dzisiejszy nie chcę mieć z Twoją osoba nic wspólnego!!! Może to dziwne, ale w końcu mam dość. Ułóż sobie życie z tym, z kim będziesz naprawdę szczęśliwy, bo ze mną widocznie tak nie było...
Fakt boli mnie to wszystko-potrafię się do tego przyznać (zresztą doskonale o tym wiesz), ale nie takie rzeczy trzeba nauczyć się przeżyć.
Wyobrażam sobie naszą zapewne nieuniknioną rozmowę. Chociaż wolałabym, aby jej nie było...
Wiem jedno żałuję tego wszystkiego, a najbardziej tego, że stałeś się dla mnie tak ważny. Tylko jak miałam Ci nie ufać???
Wykorzystałeś to!!! A teraz życzę Ci z całego serca powodzenia!!!

Albert Jarus Albert
 5 czerwca 2012 roku, godz. 18:54

Nie prawda, nie życzysz powodzenia, przynajmniej z tego listu to nie wynika...
Jest bardzo bolący, szkoda mi nadawcy, bo...
... z czasem rozumie się swoją głupotę- utożsamiam się z nadawcą

 4 czerwca 2012 roku, godz. 22:54  2,3°C

Mój drogi przyjacielu.

Siedzę sobie cichutko w kuchni i piję kolejną kawę. Nic tak nie smakuje z kawą jak dobry papieros. Ale to przecież wiesz. Siedzę i rozkminiam nad sobą. Czyli użalam się. Nie popędzaj mnie. Wiem, że wiesz co to znaczy. Czemu tak rozkminiam? Hmm….. Po prostu mam urodziny. Któreś tam. Nie naste, żeby nie było. Ok, ok. wiem że młodość nie wieczność itd., nie o to chodzi. Więc o co pytasz. Dobre pytanie. Nawet świetne i takie rozwojowe….. Tylko, że odpowiedź na nie jest skomplikowana. I nie zmieści się w tym liście. [...]

Gaia Beata
 5 czerwca 2012 roku, godz. 20:01

Dzięki, że chciałeś :-)

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka sekund temu

kati75 wskazał(a) tekst słońce wali do drzwi i [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: motylek96

ok. pół godziny temu

Wojtex skomentował(a) tekst Dwa piękne słowa [...] autorstwa batram

ok. pół godziny temu

dawid1td dodał(a) do zeszytu tekst Wydarte z ciała upada [...] autorstwa Huaquero

ok. pół godziny temu

dawid1td dodał(a) do zeszytu tekst Najtrudniej jest [...] autorstwa Huaquero

ok. godzinę temu

Maverick123 skomentował(a) tekst ***(w moim śnie) w moim [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

batram skomentował(a) tekst Dwa piękne słowa [...] swojego autorstwa

ok. godzinę temu

Yokho skomentował(a) tekst To już ustalone. Nie ma [...] autorstwa Radziem

ok. 2 godziny temu

szpiek wypowiedział(a) się w wątku Czego aktualnie [...], którego autorem jest Radziem

ok. 2 godziny temu

tallea skomentował(a) tekst Ktoś, kto przyjmuje [...] autorstwa George Orwell

ok. 2 godziny temu

tallea skomentował(a) tekst Nie chcę [...] [...] autorstwa George Orwell