26 marca 2020 roku, godz. 7:17  1,9°C
Edytowano  26 marca 2020 roku, godz. 7:18

Skromność, nieśmiałość, niewinność i wstydliwość

Leżał jak go Bóg stworzył pomiędzy chodnikami
Ale kulturalnie ze ściśniętymi nogami
Przechodził wikary i orzekł wiekopomnie
Ten posłan pokazać co to żyć skromnie

Przebiegała psychololożka i stanęła wryta
A doświadczoną życiem była owa kobita
Klęknęła powalona przez wielką żałość
Krzyknęła Ludu oto skromność i nieśmiałość

Widząc leżącego prorok glosoala go porwała
Bo te ręce nagiego ręce grzecznie wzdłuż ciała
I ogarnęła go wszech języków płynność
Wołał on skromność nieśmiałość niewinność

Zatrzymał się rowerem jadący jasnowidzący
I był ludzkości szczęściu wręcz niedowierzający
Człowieka widząc odrodzenia perspektywy
W tym skromnym nieśmiałym niewinnym wstydliwym

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa fyrfle, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.