17 grudnia 2019 roku, godz. 18:25 1,9°C

Stopa Aborygena

Wybaczcie tekst bez korekty .

Rzecz o pewnym sposobie myślenie a dokładniej o uporczywym zaprzeczaniu że sowieckie obozy śmierci istniały . Dodatkowo osoby z tą przypadłością, szkalowały świadków którzy, jakimś cudem powrócili z czerwonego raju. Chodzi mi o społeczność lewicową w powojennej , zachodniej Europie

. Sposób myślenia jak i usilne zaprzeczanie byłoby pewną osobliwością psychiatryczną gdyby nie ogromny zasięg tego zjawiska. Owo uporczywe wręcz betonowe stanowisko być może , miało za cel obronę Rosji Sowieckiej tak jak broni się ideałów . Można tu mówić jednak o całkowitym podeptaniu rozsądku zasad logiki a nawet o stanach irracjonalnych. W potocznym języku byli głupi jak but czyli byli pożytecznymi idiotami (wymyślił chyba Lenin). Ja osobiście twierdzę iż byli głupsi niż stopa Aborygena . Bo ta bądź co bądź jest bardziej umiarkowana i stonowana w swych poglądach i nie dała się ośmieszy a co ważne była niegroźna w przeciwieństwie do w/w sporego stada ciężkich baranów.

Przełamywanie lodów owego otępienia odbywało się pomału i dopiero ,,Archipelag Gułag „ Sołżenicyna otworzył nieco oczy . W następnych latach świat oniemiał dowiadując się o skali mordów i nieszczęścia ludzi którym przyszło żyć w sowietach. Niemałą rolę odegrał w tym i nasz Herling Grudziński oraz powracający z armią Andersa Polacy. Niestety z tym oświeceniem w sprawie łagrów i gułagów to nie do końca prawda . Dowiedzieli się tylko zainteresowani a świat jedynie pomruczał i ucichł . Faszyzm czy tam hitleryzm które nie miały tak starszego oblicza jak komunizm zostały bardziej napiętnowane .

Nie została też oceniona i potępiona ta tępa lewicowa społeczność, która tak mocno przysłużyła się Leninowi i Stalinowi w ich dziele . Zdumiewa mnie też fakt milczenia przez II RP o zbrodniach oraz głodzie na Ukrainie. W Charkowie oraz w innych miastach Rosji były Polskie konsulaty i aż wzdryga mnie że oni tam nic nie wiedzieli. Nie wierzę .

Uczymy się dat , wydarzeń , bitew a nie rozpatrujemy postaw społeczeństwa, jego reakcji lub braku. To wielka nieodrobiona lekcja, jakże ważna i pouczająca . Niestety, bo być może bylibyśmy inni bardziej świadomi i otwarci a mniej podatni na manipulację oraz uznawanie trudnych tematów za niebyłe. Poprawność polityczna nie stała by się plagą oraz cenzurą a kłamstwo współczesne nie miało by takiego przyzwolenia.

Piszę to wszystko bo widzę tą postawę powojennego lewicowego zachodu także i dziś . Niezwykłe wręcz otępienie nakazujące uznawać zjawiska , wypowiedzi za niebyłe . Tak samo jak nie było gułagów i już ! Tak i dziś nie ma np. noblistki która oskarża Polaków o mordowanie Żydów . Po prostu nie ma tematu . Z jakiś powodów część z nas nie uznaje za właściwe wspominać o tym zdarzeniu .

Taka negacja w jednej sprawie nie pozwala dostrzec zjawiska większego, którego owa noblistka jest tylko epizodem . To jawny i konsekwentnie prowadzony antypolonizm sprowadzający się do oskarżenia Polaków o holokaust na Żydach. Te zjawisko istnieje ponad wszelką wątpliwość i jest rozciągnięte w czasie oraz przestrzeni . Także polska kinematografia o dziwo, sama wydała dwa dosłownie bluźniercze filmy.

Mamy obowiązek mówić oraz pokazywać czyny , akty medialne mające w swym przekazie kłamstwo . Nie mamy prawa odwracać oczu ani głowy od problemu bo stajemy się współwinnymi następstw .

No i co ważne nie jesteśmy wówczas głupsi od stopy Aborygena .

No i Boże drogi chroń ten tekst przed w/w zjawiskiem .

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa RozaR, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.