30 września 2021 roku, godz. 9:03

SEZON OGÓRKOWY XIX

No właśnie. Czemu tam pojechałem, skoro się zarzekałem? Nie ma co kombinować, tylko trzeba sobie i innym powiedzieć - nie mów nigdy, bo nic nie wiesz i nie wiecie. Kilka lat temu, po pogrzebię Kazimierza Jakubowskiego, który dał mi skrzydła literackie i dmuchał pod nie silnie, powiedziałem, że wtedy przyjechałem do Namysłowa ostatnio raz. Jako interesujący się chmielem i jęczmieniem nie powinienem tak mówić. Powinienem wiedzieć, że Żywiec może kupić Namysłów, a wtedy na błoniach nad Widawą będzie się działo coś najcudowniejszego w naszym umiłowanym kraju i wiadomym, że musiałam, musieliśmy tam być i czynić tą miłość, szczęście, uśmiech, energię, dobro, no i musiał być ktoś, kto jak nikt inny uwielbia "czochrać bobra" i idzie prawdziwe pod prąd, bo kocha prawo i sprawiedliwość, jeśli wiesz co ja tutaj piszę.
Ukoronowaniem tego pobytu w Namysłowie była modlitwa, medytacja i refleksją przy grobie Kazimierza. Nie byłem smutny. Byłem szczęśliwy i wzruszony. To spotkanie dało mi bardzo wiele sił.
Z Namysłowie związany byłem od dziecka poprzez wyjazdy z Mamą na targ i zakupy, inne niż w Sycowie, a potem , a od września 1983 roku, z przerwą na wojsko nad Bałtykiem, do 24 września 2015 roku w zasadzie tam mieszkałem i starałem się żyć.
Od Namysłowa nie ucieknę. Zamiast być mi raną posypywaną solą, lepiej niech będzie mi smakiem, więc staram się czerpać z tego miasta to, co jest w nim ambrozją, tworzącą romantyczność i poezję w prozie codziennego życia. Czy kiedyś w tym szczęściu zechce uczestniczyć najważniejszy owoc namysłowskiego usiłowania życia mojego przez tamte 32 lata? Wierzę, że tak. Że nadzieja i na to przysposobi właściwy temu czas. A tymczasem byliśmy w Namysłowie ogromnie szczęśliwi przez te kilkanaście godzin. Ludzi, którzy szukają szczęścia każdego dnia, odnajduje ono samo i wciąż puka do ich serc i rozumów, tworząc swoje enklawy, jak Niderlandowie wyrywają wodzie ziemię w sposób nieprawdopodoby. I tak szczęście mości oceany radości w zdaje się, że w spalonej na popiół przeszłości.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa fyrfle, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.