9 lutego 2021 roku, godz. 9:47

Karuzela ze zwrotami

Mój facebookowy znajomy, Pan poseł i minister rolnictwa Grzegorz Puda wydał decyzję nakazującą skarbowi państwa zwrócić jakiemuś zgromadzeniu zakonnemu spod Warszawy pałac Kępińskich w Żywcu-Moszczanicy. Pałac ten, z tego co mi wiadomo, został odebrany Kępińskim na mocy reformy rolnej bodajże z 1947 roku. No i zaskoczył swoją decyzją urzędników starostwa powiatowego w Żywcu, którzy władają nieruchomością w imieniu skarbu państwa, jak i tysiące mieszkańców Żywca, a przy wiadomej polaryzacji Polaków, to po prostu włożył kij w mrowisko i przeważnie na ministrze w komentarzach wieszają psy, zwolennicy PiS raczej milczą, a nieliczni twierdzą, że miał rację, bo właścicieli ziemskich okradziono, jak i ograbiono Kościół z majątku, a Kościół do wojny miał majątku, że ho ho, a pewnie i więcej, jak zresztą Żydzi i Niemcy.

Pewnie prawnicy starosty żywieckiego odwołają się od tej decyzji pana ministra rolnictwa i rozwoju wsi, a w sądach już tak prosto nie będzie panu ministrowi. Prawo z 1947 roku jak najbardziej obowiązuje, a mieszkańcy przedwojenni i ich dzieci twierdzą, że pałac był wykorzystywany rolniczo, co było podstawą do nacjonalizacji.Taak więc jeśli do niej dojdzie zapowiada się bardzo ciekawa batalia sądowa i tutejsi obserwatorzy oraz antyklerykałowie ostrzą sobie języki i nie mogą się doczekać pierwszej rozprawy.

Moja prywatna dygresja teraz. Skąd pomysł i decyzja na to, aby tę piękną i atrakcyjną nieruchomość wrócić Kościołowi, bo zakonnice to przedstawicielki kościoła katolickiego i tak sobie myślę, że ministrem pan poseł Puda został w tym rozdaniu, co ministrem edukacji został wielce kontrowersyjny poseł Czarnek. Może pan minister Puda, to też taki radykalny katolik, który łączy polskość z tym wyznaniem? Ciekawym też, czy pan minister w ogóle zna sprawę, czy tylko się podpisał? Wypadałoby znać, bo jest z Bielska, a to rzut beretem od Żywca. Ale wiem, że bywa różnie.

I druga dygresja, w której też rozwiązaniem sprawy może być zwrot cudnej nieruchomości Kościołowi. Zamek Habsburgów w Żywcu. Sprawa zwrotu jest w toku. Z tego co czytałem w internecie, to jednym ze spadkobierców zamku był dominikanin związany z rodem Habsburgów, wielki mistyk Badeni, a po nim dziedziczy zakon, więc tak se dedukuje...

Es van Guard Sławek
 15 lutego 2021 roku, godz. 9:23

He he... Wydaje mi się że tak prosto nie jest... Dziedziczyć latyfudia, nieruchomości itp to każdy i z przyjemnością. Ale imć Badeni oprócz braci w wierze i domu zakonnym pozostawił liczną rodzinę z krwi. Nie sądzę, aby ludzie ci odpuścili. Kiedy Badeni stawał się zakonnikiem był tylko pretendentem do spadku (zresztą ślubującym ubóstwo), nie mógł raczej scedować tego prawa na zakon. Nie moja to sprawa, ale pan Puda jest i mi geograficznie bliski, a kiedyś nawet uważałem go za błyskotliwego radnego. Cóż zasada „Noblesse oblige" nie zawsze pewno działa, albo że szczytów władzy widać inaczej... Myślę po prostu że jest więcej takich, którzy majątek taki potrafili by spożytkować dla ogółu. Ale to tylko takie pobożne myślenie.
Pozdrawiam serdecznie