16 maja 2020 roku, godz. 21:19 27

Myśli w drodze na Górny Śląsk

Dziwne. Pan Gorzelik i jego stronnicy cały czas domagają autonomii dla Górnego Śląska, bo oni noszą fuzekle nie skarpety, pracują na grubie nie w kopalni, jak podbeskidzcy górnicy i oni to są w ogóle hajery. No więc rząd powiedział - chcecie macie! Chcieli odizolować Górnoślązaków od Polaków i nawet Kaszubów. Zrobiła się haja że darcie ryjóf byno słychać! Jakby sztajgier Bercika po hołdach szukoł wedle Barbórki. Nie chcum granic jednak z Polską już w Myszkowie. Czas się zdecydować i jednoznacznie określić, po której stronie dziadki walczyły w powstaniach śląskich.

Tam za Śląskiem, a jeszcze nawet dalej, bo za Sosnowcem, to jest takie miasto, które mogłoby być portowym, czyli Warszawa. Nie jest, bo parę lat temu jakiś łoś wypił z Wisły prawie całą wodę, że zostało jej mu jedynie po kostki. Dopiero wtedy zaczęły protestować stowarzyszenia ryb słodkowodnych. Dziwnym trafem jakoś społeczeństwo się gremialnie na łosie nie oburzyło i myśliwi łosiów nie wystrzelali. Ale kowal zawinił no to wystrzelali dziki, ponoć za przenoszenie wartości afrykańskich, co miało być wstępem do inwazji synów i córek Maghrebu na Mazowsze, ale tym razem Konradem Mazowieckim nikt być nie chciał. Płytko było, ale nikt wtedy nie wpadł na pomysł, aby Wisłę pogłębić na tyle, żeby bezproblemowo do Warszawy mogły wpływać katarskie tankowce i ponadnarodowe wycieczkowce różnorodności. Ponoć znowu najbardziej inwestycji były przeciwne łosie kampinoskie i białowieskie żubry. Moglibyśmy mieć drugi Amsterdam, a tak znowu bez złotego rogu obfitości został cham. Teraz znowu w Parku Skaryszewskim łoś coś chce. Może zawiedziony zimnymi ogrodnikami w Kampinosie szuka wiosny i tęczy, a te masz ci los zamkły się w ratuszu i widzą ją tylko, którzy lubią pobuszować po obrzeżach nie tylko pór roku.

Z żalem uzmysłowiłem sobie, że dalej nie ma kochania w kinie w Lublinie i w Żywcu też. Nie ma w kinach miłości, nikt też nie ogląda filmów i nikt nie śmieci popkornem pod fotelami, czy naczosami. Powstaje pytanie co robią te kulturalne masy polskich miast, miasteczek i wsi? Może łatwiej ze względu na obostrzenia teraz się kochać w konfesjonałach? Po prostu mniej kobiet przychodzi do kościołów i tak nie przeszkadzają plotkami i dźwiękami, które odważni nazywają śpiewami religijnymi. W jednym z kościołów to ponoć od tych śpiewów proces niszczenia organów się zatrzymał. Wbrew nauce Kościoła korniki i pleśnie po trzeciej próbie chóru parafialnego popełniły zbiorowe sepuku i to bez asysty!

Taaa, maseczki z Unii, jak poinformował mistrz Olbratowski spełniają tylko normy różnorodności i praworządności, natomiast są o sto mil, jakby zaśpiewali Hutters od norm sanitarnych. A wracając do łosia, to dobrze, że zjadł ratuszowe róże, a nie słynną tęcze. Ciekawe kogo by pan prezydent Rabiej winił i Fundacja Batorego oraz Fundacja Helsińska? A tak? Pan Wajrak nic nie napisze w Wyborczej, bo się Green Peace narazi. Czekam na wypowiedź Lekarzy Bez Granic, wtedy będę mógł napisać na pewno więcej. Czyżby Amerykanie poszli dalej? Kiedyś nie bombardowali krematoriów w Auschwitz, potem zrzucili Stonkę i wydawało się, że pani ambasador, to już szczyt broni biologicznej dedykowanej bohaterskiemu miastu, ale żeby jeszcze łosie? Kobranocce teksty pisał psychiatra, może teraz jest odpowiedzialny w rządzie pana prezydenta Trumpa za podporządkowanie Polski śmiechem i purnonsensem ala bracia Marx lub znany powszechnie i ceniony też w Polsce cyrk, który raz na zawsze ustalił czym sens życia i w jeszcze bardziej znanym żywocie męczennika Brayana dał jedynie przekonywującą wykładnię Ewangelii, a na pewno zasad na których opierają swoje pasterstwo wszelkie związki religijne na ziemi i jeszcze objaśnili panowie bez specjalnie głupich kroków Hollywood do kogo adresuje swoje mega produkcje.

Tutaj pojawią się opinie do tekstu autorstwa fyrfle, gdy tylko ktoś skomentuje tekst wyświetlony na tej stronie.