30 maja 2012 roku, godz. 22:47

Wyobrażam sobie.

Wyobrażam sobie...
Noc.
Wielkie okna od podłogi aż do sufitu... światła uliczne odbijające się w szybach... i odgłosy miasta dochodzące zza okna...
I ja, nago, przy oknie... zawieszona gdzieś w czasoprzestrzeni.
I za mną męskie ciało, męski tors przytulający się do mych pleców i dłonie otulające me piersi... och, tak...
I dotyk palców po mym ciele... najczulszy z najczulszych [...]

Monroe Shay
 9 czerwca 2012 roku, godz. 1:15

Bardzo miło się czyta, ma coś w sobie
Podoba mi się

 30 maja 2012 roku, godz. 21:28

I tak oto...

I tak oto stało się, co się stać miało. Kozica szalonym pędem wyleciała przez okno, rogiem trącając zagubionego Zygmunta. Inteligentny automat piorący rozwiązał sudoku, z którym Marzenka męczyła się od minionego stulecia. Papier toaletowy co prawda się rozwijał, jednak takiego rozwoju nie lada nadszedł koniec. Do dupy z takim rozwojem. Jeszcze raz porównasz mnie do papieru toaletowego, wywinę ci wszystkie majtki na lewą stronę - zagroził Matyldzie Zygfryd. Odtąd Matylda nie nosi bielizny. Życie potoczyło się nowym torem, mimo że kolej przynosi coraz większe straty. Tylko ta lampka, bez względu na wiek i rolę, garbi się, bo tak została zaprojektowana.

Wszystko na opak, czyli nic na opak, zatem jak jest? Po staremu, panta rhei.

 30 maja 2012 roku, godz. 20:07

Chwila w ustach, wieczność w biodrach

Zabija od środka. Niszczy i ciebie i mnie.
Jesz , zwracasz.
Wystające żebra,
Obwisła skóra,
I twoje cierpienie, Motylku

 24 maja 2012 roku, godz. 21:02

onikogo

Co ja w nim widziałam?
Bo chyba nie inteligencje
Widziałam tylko ładnego chłopaczka, który na przerwach przypominał Romea.
Jak to dobrze, że mogę znowu ujrzeć...
Jaka ja byłam ślepa, a może po prostu nie chciałam patrzeć...
Rozczarowana?
Nie... to chyba nie to. Myślę, że to coś głębszego.
Zrozumiałam swój błąd- oceniam po pozorach.
Teraz będę uważniejsza.
Może tym razem się uda...

 24 maja 2012 roku, godz. 9:40

zależna niezależność.

Walczymy, gdzieś na końcu języka, między podniebieniem a stanem nieważkości w przestrzale przełyku. Boli nas ochota zawładnięcia nad życiem. Nad tym co posiadamy, choć nie jesteśmy tego właścicielami. Paradoksalność w trzymaniu czegoś w garści, a nie posiadania prawa do kierowania tym jest przerażająca, gdyż otacza nas z każdej strony. Jesteśmy na tyle wolni, na ile nie [...]

Lacrimas Michał
 25 maja 2012 roku, godz. 12:32

Po pierwszym zdaniu miałem już apetyt na kolejną pasjonującą podróż z Twoim piórem, ale... pozostawiłaś mi lekki niedosyt! Chyba jednak wolę Cię w sferze bardziej uczuciowej. Teorii na temat ludzkości może być miliony. Prawdę mówiąc, możemy porównać nas samych do niemalże wszystkiego. Co więcej - wystarczy tylko trochę wyobraźni oraz dobra argumentacja i obronimy swoją tezę. Aczkolwiek jak najbardziej zgadzam się z dualizmem ludzkiej natury. Sam jestem księżycem i słońcem. Dobrem i złem. Początkiem i końcem... Uff, teraz to sam się przeraziłem. :D

 23 maja 2012 roku, godz. 15:53

kocham Cie najmocniej , zaraz wracam .

wchodzę do ciemnego , dobrze znanego mi pokoju. Ciebie w nim nie ma . unosi się tylko delikatny, subtelny aromat Twoich perfum , samej Ciebie . przechodząc muskam wiszący przy drzwiach płaszcz. jest Twój , jeszcze ciepły . tak jak Twoja skóra , Twoje policzki czy ramiona . kolejny krok , uderza we mnie fala niepokoju . nie ma Cie , czuje się tak cholerne zagubiony, bładze w znajomym [...]

Sheldonia Laura
 24 maja 2012 roku, godz. 13:54

Mnie się podoba, ha! Pozdrawiam dyskutujących:)

 22 maja 2012 roku, godz. 15:04

Kilka słów o sobie

Od dzieciństwa nie lubiłem życia, teraz gdy nabrało ono normalny kierunek zacząłem je nienawidzić.Czy da się jeszcze zmienić gdy czas pokaleczył już wnętrze a rany zostawiły blizny na zawsze? Powiedziałbym, że tak ale ta niepewność we mnie jest olbrzymia niczym pustka w wszechświecie która hamuje każdy mój ruch. Powiecie zapewne, że mam się przełamać, odważyć na ruch bo [...]

Klaudia Kopiasz Klaudia Karolina
 22 maja 2012 roku, godz. 17:59

Poszukaj szczęścia w gwiazdach. Może to one wskażą ci drogę...

 22 maja 2012 roku, godz. 00:58

Na zawsze razem

Każdego dnia mówię sobie "ona nie wróci" , ale Ty zawsze wracasz. Zawsze , gdy prawie zapominam , że w ogóle jesteś. Uczucia związane z Tobą wracają , z chwilą gdy jesteś obok. Chciałbym zapomnieć , wymazać Cię z pamięci, ale nie potrafię. Nie daje rady ,gdy Cię nie ma i nie daje rady nic zrobić gdy jesteś. Zastanawiam się czasami , o czym myślałem pisząc do Ciebie na [...]

loveforever Paulina
 23 maja 2012 roku, godz. 18:17

Zawsze wraca i zawsze będzie wracać...

 17 maja 2012 roku, godz. 1:43

Nie wiem

Nie wiem czy jest to fair wobec mojego sumienia...
Nie wiem czy jest to zgodne z moimi myślami...
Ale znalazłam zastępce Twoich rozmów...
Może tylko na kilka chwil, jak to zwykle bywa...
A może coś dłuższego?...wątpię

Chociaż... czy warto jest stosować lek, który tylko uśmierzy ból czy po prostu zlikwidować jego przyczynę?...

Oczywistość p
 17 maja 2012 roku, godz. 20:18

hmmm, rekontra ładnie napisane

 17 maja 2012 roku, godz. 1:29

16.05.2012

Czytali mnie jak książkę, wgląd mieli w każdy roździał mojego życia.
Każda strona zapisana była czytelną i zrozumiałą czcionką moich czynów.
Wiedzieli pod jaki gatunek kwalifikuje się moja egzystencja.
Żadne wątki moich upadków nie były im obce.
Początek i rozwinięcie akcji wymalowane były na mojej twarzy.
Blizny jakie odniosłem i które były widoczne, świadczyły, że fabuła mojej codzienności nie była taka prozaiczna.
Z góry do przewidzenia było zakończenia tego dzieła. A jednak najwybitniejsi recenzenci, krytycy literaturo-egzystencjonalni, znawcy każdych przypadków, zawiedli się, gdy zobaczyli, że ktoś nie zdążył dokończył historii..

 17 maja 2012 roku, godz. 00:22

nocy jednej wiecznosc

marzeniami podnosze kieliszek z ciezkostrawnym ,czerwonym
winem
bez ciebie jestem soba z ciezkostrawnym charakterem,
czarnym
Wina i snu,nam zycze

Klaudia Kopiasz Klaudia Karolina
 18 maja 2012 roku, godz. 16:38

Cóż za badziew...

 16 maja 2012 roku, godz. 22:49

Kropka nad i...

Dotykam każdej litery. Każda z nich żłobi kroplą łzy głębokie rany w moich źrenicach. Dziesiątki obcych par oczu patrzą razem ze mną, ale żadne z nich nie pojmują tragedii , jaka ukrywa się pod niepozorną zasłoną tak dobrze znanych znaków… Już nic więcej nie pozostało, prócz tych kilku słów, porozrzucanych na ekranie. Czemu nikt nie widzi? Litery zlewają się w jedną, [...]

Sheldonia Laura
 16 maja 2012 roku, godz. 23:02

Bardzo piękne i smutne. Oj, tak mi... jakoś.

 16 maja 2012 roku, godz. 20:52

zabójczyni .

Jasno , jest tak cholernie jasno . otwieram oczy , żałuję już tego dnia , tego co zrobię . żałuję , że otworzyłem oczy . mój zaspany jeszcze wzrok pada na Ciebie . widzę , jak delikatnie , przez sen poruszasz wargami . jak zawsze Twoje włosy okalają Ci nieskazitelnie czystą twarz . leże tak , i wpatruje się w powód mojego wyniszczania się , tak , tak właśnie kochanie , nie [...]

erotyczny Patryk
 17 maja 2012 roku, godz. 14:46

mam taki styl pisania :> żegnam .

 16 maja 2012 roku, godz. 18:35

Błękit oczu który do dziś kocham...

Przypominam sobie spotkanie w których paliliśmy do upadłego,podczas gdy nagie ciała spełniały zachcianki spragnionych dusz...
Po wizytach w salonach,nieraz przegrani wracaliśmy,zaczynałeś zawsze od jednego,namiętnie wplotując w poplątane od wiatru wlosy swoje dłonie.Otwierając piwo na ostatnią chwile kupione odpalając to co zabronione.
Muskając szyję zdejmować bluzkę zaczynałeś,wtulona w twoję ciało zaciągałam sie nim oddając go tobie.
Trwaliśmy tak do rana,odwoziłeś do domu ja do szkoły pare godziń,praca po niej,wieczorem znow to samo...
Żyłam przy tobie bez snu,i to chyba ty byłeś moją milością.

Klaudia Kopiasz Klaudia Karolina
 16 maja 2012 roku, godz. 20:02

W porządku. Proszę działać dalej. Na pewno p. sobie przypomni. Czasem potrzeba czasu i wysiłku.

 14 maja 2012 roku, godz. 1:51

...ostatnio zaczęłam intensywnie myśleć....
Nie, nie, tym razem nie o jakiejś nierealnej, wyimaginowanej i absurdalnej miłości, tylko o tak zwanych podróżach astralnych. Hmm w sumie to dość ciekawy temat na opowiadanie.... a gdyby jeszcze ją przeżyć na własnej skórze... no cóż, będę ćwiczyć zgodnie ze wskazówkami internetowymi. A nóż się uda...

Oczywistość p
 14 maja 2012 roku, godz. 2:15

Dzięki :)

Nowo dodane teksty

Gdyby tylko owoc Twoich przemyśleń zechciał się skrystalizować w postaci aforyzmu, wiersza, opowiadania lub felietonu, pisz.

W przeciwnym razie godnie milcz.

kilka minut temu

Radziem wskazał(a) tekst Czasem żeby zburzyć [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: giulietka

ok. 2 godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Czas można cofnąć [...] autorstwa Naja

ok. 2 godziny temu

yestem skomentował(a) tekst W klubie wolnej [...] autorstwa fyrfle

ok. 2 godziny temu

Smutasekkaczatko wskazał(a) tekst থৣ♥..Ludzie są [...] na kandydata do tekstu dnia, autor: jabluszko55

ok. 3 godziny temu

yestem skomentował(a) tekst Szczęście to coś, co [...] autorstwa wojtekp

ok. 3 godziny temu

ODIUM skomentował(a) tekst Szczęście to coś, co [...] autorstwa wojtekp

ok. 4 godziny temu

ODIUM skomentował(a) tekst Wariaci noszą się na [...] swojego autorstwa

ok. 4 godziny temu

jabluszko55 skomentował(a) tekst থৣ♥ Zapytałem [...] swojego autorstwa

ok. 4 godziny temu

kszyszunia dodał(a) do zeszytu tekst noce to otwarte [...] autorstwa MyArczi

ok. 4 godziny temu

Prof. dr WALINA FANDANGO skomentował(a) tekst W klubie wolnej [...] autorstwa fyrfle