28 lipca 2022 roku, godz. 17:57 63,0°C

Z duchowości benedyktyńskiej: Praktyka życia duchowego

... czyli między zadaniowością a odfajkowaniem. O wolności przebywania w Bożej obecności, jako owocowaniu w porę i nie w porę...

oprawa gadana: o Maksymilian Nawara ("Medytacja w życiu bez odcinków") https://youtu.be/XtTMI9ZE0Ig

"...W czasie modlitwy należy przez pobożny odpór wypędzać z serca napad myśli, żebyśmy nigdy nie odkryli, że zwracamy się do Boga jedynie ustami, ale w sercu myślimy o czymś wstrętnym. Albowiem Bóg nie przyjmuje od hezychasty mętnej i wzgardliwej modlitwy. Pismo w każdym miejscu zaklina przecież, aby strzec narządów zmysłu duszy. Jeśli więc wola mnicha zostanie podporządkowana prawu Bożemu, umysł będzie sterował zgodnie z Jego prawem tym, co mu podlega: wszystkimi poruszeniami duszy, zwłaszcza zaś gwałtownością i pożądaniem – te są bowiem poddane rozumowi. Praktykowaliśmy cnotę i dopełniliśmy sprawiedliwości, zwróciliśmy pożądanie ku Bogu i jego woli, a gwałtowność przeciw diabłu i grzechowi. Czego więc jeszcze szukamy? Wewnętrznej medytacji..."*

...i o zagrożeniach wynikających z "postępu" w rozwoju.

Jeśli pokonywanie kolejnych "poprzeczek", na twojej indywidualnej "drodze rozwoju", prowadzi cię do braku wyrozumiałości (lub chociażby współczucia) dla słabości drugiego człowieka (którym do niedawna sam byłeś), a sukcesem jest dla ciebie możliwość porównywania się z innymi i oceniania (tam gdzie górujesz), i czerpanie "zadowolenia" z okazywania pogardy dla "śmiesznych" sukcesów innych ludzi, które na dodatek z powodu ich "nieporadnej prostoty" budzą w tobie irytację i gniew... ?
Jak to się stało że nie potrafisz się cieszyć z "własnego" sukcesu i "ciężkiej pracy" nad sobą? Bo nie pokonałeś właściwej słabości, tylko od niej uciekłeś (do tzw "przodu")
Bo jesteś niewolnikiem czegoś dużo bardziej destrukcyjnego od słabości którą pokonałeś. I jesteś na prostej drodze do dużo bardziej bolesnego i bezwzględnego upadku - rozczarowania swoją pozorną wygraną, i sobą samym. Twoje przekonanie o tym że stałeś się wzorem do naśladowania, którego "sukces" upoważnia do pouczania (w praktyce wytykania) innych, jest bowiem tylko mirażem w który wkręca cię własne ego... Można ci tylko współczuć jako klasycznej ofierze próżności... Oto twój sukces.(M)

"...Pilnuj się w swoim sercu, bracie, i strzeż się przed twoimi wrogami, ponieważ są przebiegli w swojej niegodziwości. Bądź w sercu posłuszny następującej zasadzie: człowiek nie może uczynić dobra, jeśli czyni zło. Dlatego nasz Pan i Zbawca pouczył nas, abyśmy się strzegli, mówiąc, że ciasna jest brama i wąska droga, która wiedzie do życia, i niewielu ją odnajduje
(...)
Jeśli w twoim sercu zostanie zasiana ohyda, gdy siedzisz w celi, strzeż się. Staw opór złu, aby nigdy nie zapanowało nad tobą. Postaraj się przypomnieć sobie o Bogu, ponieważ On zwraca na ciebie uwagę, a to, co rozważasz w swoim sercu, jest odkryte przed Jego obliczem..."*

oprawa gadana: na podstawie książki o Szymona Hiżyckiego ("O 8 duchach zła: Między grzechem a myślą") cz.4 https://youtu.be/n-XtSwwD57s

PS...
"... Pilnuj się zatem, aby nic zgubnego nie oddaliło cię od Bożej miłości, oraz panuj nad swoim sercem. Nie ustawaj, mówiąc: „Jak mam go strzec, skoro jestem grzesznikiem?”. Gdy człowiek porzuci swoje grzechy i zwróci się do Boga, jego pokuta odrodzi go i uczyni całego nowym..."*

* Wybrane myśli pochodzą z publikacji "Pseudo-Antoni Wielki, Izajasz Anachoreta. Wybór tekstów z I tomu Filokalii"

ODIUM Imię? Takie, jakie mi nadasz.
 28 lipca 2022 roku, godz. 21:53

A to drugie to co?

A propos pierwszego to niemożliwe. Nie mam serca. 😃😉

Odys syn Laertesa dandeLion  28 lipca 2022 roku, godz. 23:16

Wpis jest podzielony na dwie "części"... Druga wynika z zaniedbania pierwszej.
Pytasz więc coś tam w Tobie bije 😉👍

PS. zdradzę Ci tajemnicę że wszystko co piszę dotyczy wyłącznie mnie... Taki sobek jestem ✋😏

ODIUM Imię? Takie, jakie mi nadasz.  28 lipca 2022 roku, godz. 23:51
Edytowano 28 lipca 2022 roku, godz. 23:52

Pytam z ciekawości, a może z nudów, nie dlatego, że mam serce. Wszyscy wiedzą, że nie mam. Nawet ja w to uwierzyłam. Serio! 😉😁

Tak tylko o sobie... Co za pycha! 😉🤣

Odys syn Laertesa dandeLion  29 lipca 2022 roku, godz. 2:38

Mówi się "przepyszne!" 🤭🤪
Myślę że wszyscy mają do ciebie serce... Skory Ty się upierasz nie mieć 😘

ODIUM Imię? Takie, jakie mi nadasz.  29 lipca 2022 roku, godz. 11:37

Dobrze, przepyszny Odysie. Już się poprawiam.😁

Ja się nie upieram. Inni sobie mnie utrwalili w taki sposób, więc niech im będzie. Mają, co chcieli. Jak się komuś zabierze serce, to potem można go rozdeptać, bo przecież i tak nic nie czuje. To takie proste, takie logiczne! 😉😄

Odys syn Laertesa dandeLion  29 lipca 2022 roku, godz. 13:03

Myślę że przeceniasz zainteresowanie Twoją osobą 😏 a większość z tego "przekonania" i dalsza egzegeza to "czysta" projekcja.
Zaś słowa takie jak "wszyscy" (lub zawsze) nie pasują do Ciebie wcale 🤪
Przepyszna O 🙂
Bywaj zdrowa ✋

ODIUM Imię? Takie, jakie mi nadasz.  29 lipca 2022 roku, godz. 13:06

Nie sądzę. I nie mówię tego dlatego, że jestem przepyszna. 😃

Mylisz się, bardzo lubię słowa „wszyscy”, „zawsze” itp. 😁

Bywaj zdrów, Odysie. 🙂

Odys syn Laertesa dandeLion  29 lipca 2022 roku, godz. 13:14

No właśnie widzę że lubisz... I ja właśnie (nie) o tym ... Łasucho 😏
Do następnego ✋

ODIUM Imię? Takie, jakie mi nadasz.  29 lipca 2022 roku, godz. 13:15

Do następnego! 🙂

m.M marta
 28 lipca 2022 roku, godz. 19:41

Kwintesencja :)

Odys syn Laertesa dandeLion  28 lipca 2022 roku, godz. 21:26

Pierwsze czynić przede wszystkim... Ale i drugiego nie zaniedbać.
✋🙂

ODIUM Imię? Takie, jakie mi nadasz.
 28 lipca 2022 roku, godz. 18:17
Edytowano 28 lipca 2022 roku, godz. 19:15

Już sobie współczuję.😉 😄

Odys syn Laertesa dandeLion  28 lipca 2022 roku, godz. 21:24

Nie tylko Ty tak masz 😏
Always first! To fight 💪✋🙂

Kenzo Daria
 28 lipca 2022 roku, godz. 18:10

Problem w tym, że własną próżność trudno zobaczyć, poczuć. Może przez uśpioną skromność. Albo jej zupełny brak.

Pozdrawiam serdecznie Odysie.

Odys syn Laertesa dandeLion  28 lipca 2022 roku, godz. 21:25

Dlatego tak ważna jest obecność obok nas, lub spotkanie na "drodze", kogoś lepszego od nas.
Dla mnie to byli Benedyktyni ✋🙂