19 lutego 2020 roku, godz. 12:00  85,6°C

Różnica między wstydem a innymi zranieniami polega na tym, że one przychodzą z zewnątrz, a wstyd jest czymś, co dręczy nas cały czas od środka. Jest chorobą duszy.

tallea asterja
 20 lutego 2020 roku, godz. 19:13

jeden pozytyw wstydu:
jest częścią mnie, tym puzlem, który lubię, bez niego nie jestem sobą
a przecież wszyscy krzyczą- bądź sobą!
na pewo nie jest chorobą
wrażliwość też nie jednemu próbowano wybić z serca, przy pomocy psychologów i psychiatrów
nie będę się z niego leczyć, a nawet posunę się do zarażania :)
trzeba tylko rozróżnić wstyd typu, co ludzie powiedzą
a mój wewnętrzny

tallea asterja
 20 lutego 2020 roku, godz. 11:18

to jest temat
którego nie powinniśmy się wstydzić

one drop for all Eliza
 20 lutego 2020 roku, godz. 5:55

Dla mnie wstydem teraz jest to, ze potrzebuje zatrudnic pomoc dla moich rodzicow bo nie mam czasu sie nimi opiekowac.

one drop for all Eliza
 20 lutego 2020 roku, godz. 5:44

Nie mam za duzo czasu, to sie szybko wypowiem, co przyjdzie mi na mozg i to co wiem. Chociaz nadal mam troche wstydu w moim zyciu.

Zranienia sa tymczasowe, wstyd pozostaje na dluzej. Duzo zalezy od kultury i od czasow, w ktorych zyjemy.
Kiedys, np. jak sie bylo gejem to sie czulo wstyd i zranienie od komentarzy innych i dyskriminacji. Teraz, nie ma wstydu aby byc gejem, chociaz zranienie od komentarzy bliskich moze zostawic blizne, na krotko.

Przypomina mi sie taka historia dawno uslyszana, pirat zapytany dlaczego ma jedno oko przykryte. Odpowiedzial, spojrzalem w gore i ptaszek mi nasral i sie podrapalem, majac pierwszy dzien haczyk na rece.

truman Kamil Ale Wolę Kamilek
 19 lutego 2020 roku, godz. 21:09

Ja wierzę w ludzki wybór. Nikt nie związał tej kobiecie rąk, a w pewnym momencie trzeba wziąć odpowiedzialność za swój los. Nie wiem czy wstyd nie jest tutaj zwykłym strachem, zarówno rodziców, jak i córki, przed życiem samym w sobie.

Joan40
 19 lutego 2020 roku, godz. 21:05

Podam jeszcze jeden przykład. Kiedyś spytałam znajomą pannę (52 lata) dlaczego nie przyjęła oświadczyn od swojego wielbiciela, który przez parę lat się zalecał aż w końcu się oświadczył. Odpowiedziała mi, że pochodzi z wielopokoleniowej rodziny, gdzie "starszyzna" a w jej przypadku rodzice decydują czy kandydat jest godny ich córki. Z tym, że kandydatem okazał się rozwodnik z dziećmi na które nie łożył, rodzice nie zgodzili się na to małżeństwo, ciągle jej powtarzali, że to taki wstyd we wsi, w kościele i w rodzinie. Obecnie rodzice pomarli, Jaśka na starość została sama. Ten przykład pokazuje że wstyd przeplata się z dumą, uprzedzeniem, surowym wychowaniem, regionem. Wstyd może być związany z nieśmiałością, zażenowaniem, wstyd związany z wyrzutami sumienia...

Radziem Radek
 19 lutego 2020 roku, godz. 20:33

Powinni się wstydzić.

@Joan40 Zauważ proszę, że w tekście jest mowa o zranieniach. Czyli mowa o tym, że sami ranimy siebie, wstydząc się czegoś, czego - najpewniej - nie powinniśmy.

Lekarze sami zapracowali sobie na wstyd, który powinni czuć. Ale nie powiedziałbym, że to zranienie, a konsekwencja ich łapówkarstwa.

Joan40
 19 lutego 2020 roku, godz. 20:32
Edytowano 19 lutego 2020 roku, godz. 20:33

Racja. Wstyd i poczucie winy są ze sobą powiązane i czasem się przeplatają. W niektórych sytuacjach występuje jedno i drugie równocześnie.

Joan40
 19 lutego 2020 roku, godz. 20:28

Proszę sobie wyobrazić, że są rzeczy których cofnąć się nie da a na przeprosiny jest już za późno. Podam przykład, który jest podobny do tego głośnego w mediach. Znajomy lekarz przez 35 lat brał łapówki. Brał koperty bez skrupułów od chorych, rodzin chorych. O tym się nie mówiło ale wszyscy wiedzieli. Rodzina lekarza szczęśliwa, opływała w dostatki. Nawet drogą pantoflową cennik chodził za co i ile trzeba dać do koperty. Teraz lekarze się tego wstydzą i cicho siedzą by nie stracić prawa wykonywania zawodu.

Radziem Radek
 19 lutego 2020 roku, godz. 20:07

Chyba znalazłem pomocny tekst w temacie: https://emocje.pro/encyklopedia-emocji-wstyd/
@Joan40 Wydaje mi się, że piszesz o poczuciu winy. Wstyd to nie poczucie winy.

Radziem Radek
 19 lutego 2020 roku, godz. 20:04

@Joan40 Brak wstydu nie wyklucza zadośćuczynienia. Można przeprosić kogoś za coś, co się powiedziało, ale nie trzeba od razu wstydzić się swoich słów.

Joan40
 19 lutego 2020 roku, godz. 19:48

Wstyd czy poziomy wstydu to jest sprawa indywidualna. Nie jeden grzesznik się nawraca i wstydzi się swoich czynów. Kto nie ma wstydu, to nie ma rachunku sumienia, nie ma pokuty. Nie każdy jest idealny.

Radziem Radek
 19 lutego 2020 roku, godz. 19:26

@onejka Rozumiem, co masz na myśli. Jednak patrzę na to inaczej. To, że nie chodzę nago publicznie nie wynika z tego, że wstydzę się swojego ciała, a z tego, że nie chcę pokazywać się nago obcym ludziom. To strefa intymna, dostępna dla mnie i najbliższej mi osoby.

To mój świadomy wybór mną kieruje, gdy nie dzielę się swoją nagością ze wszystkimi, a nie wstyd. Wstyd zwłaszcza w kontekście ciała widzę jako coś negatywnego. On umniejsza poczucie własnej wartości. Dla mnie to uczucie destrukcyjne.

Często jest to [...]

Joan40
 19 lutego 2020 roku, godz. 18:29

Wstydliwość (trema) może być przekleństwem. W kwestii ważnych wyborów życiowych takich jak: podjęcie pracy, związek partnerski, czy spełnianie ambicji zawodowych, naukowych, wstyd potrafi wszystko utrudnić. Wstyd nie powinien paraliżować, powinien jedynie ruszać nasze sumienie. Kto ma poczucie wstydu ten stara się nie wykraczać poza ramy życia w społeczeństwie, stara się przestrzegać określonych norm, zasad. I tutaj jak najbardziej zgodzę się z "onejką", zjawisko wstydu jest powiązane z kulturą, zachowaniem, regionem i.t.d.

onejka onejka
 19 lutego 2020 roku, godz. 17:23

Chyba najłatwiej pomyśleć o nagości. Wówczas wiadomo, że akurat w tej kwestii wstyd jest poniekąd dobrym zjawiskiem. Nie wiem czy przyjemne by było jedzenie wśród obcych golasów. Oczywiście duża role w tej mierze odgrywa kultura , region, zachowanie. Ale , cóż ... nie każdego golasa można by znieść.