9 lutego 2010 roku, godz. 22:02  7,3°C
 Tekst dnia 3 listopada 2016 roku

Kiedyś, jeszcze jako dziecko zapytałem ją, jak jest w piekle. Matka odpowiedziała mi wtedy zadziwiająco pewnie, jakby już tam była, jakby to była autopsja, a nie wyobrażenie:

- Synku, w piekle na powitanie pokazują ci wszystkie twoje niewykorzystane szanse, pokazują, jak wyglądałoby twoje życie, gdybyś we właściwym czasie wybrał właściwe wyjście. A potem pokazują ci wszystkie te chwile szczęścia, które straciłeś śpiąc, wiesz, synuś, że my przesypiamy połowę życia? I tym wszystkich śpiochom takim jak ty pokazuje się w piekle, co mogliby w życiu osiągnąć, gdyby budzili się w porę.

- A potem? Mamusiu, co się dzieje potem, kiedy to już wszystko pokażą?

- Potem, synku, zostawiają cię samego z twoimi wyrzutami sumienia. Na całą wieczność. Nie ma już nic ani nikogo. Tylko ty i twoje wyrzuty sumienia...

fyrfle Mirek
 3 listopada 2016 roku, godz. 10:34

W sumie bardzo zachęcający do życia i optymistyczny tekst.

Altrs Altrs
 23 listopada 2014 roku, godz. 15:56

z wyrzutami sumienia idzie sobie poradzić. Gdyby to była definicja piekła nie bałbym się (czy właściwie nie chodzi tylko o wywołanie strachu?), bo życie mogłoby być lepsze dla każdego człowieka. To ze popełniamy błędy jest tak naturalne jak źródło płynące czysto krystaliczną wodą. Sztuką jest docenienie tego co się ma. Bez gorszych chwil nie byłbyś tym kim jesteś teraz.

NatalisaS Natalia
 27 sierpnia 2009 roku, godz. 22:15

Jak dla mnie trafna definicja piekła.
;)